O przedstawienie informacji w sprawie kryzysu lekowego w Polsce wystąpił klub PSL-KP.

"To bardzo istotny temat, bardzo ważny. Nie jest tak, że jest zamiatany pod dywan, ponieważ dostępność lekowa dotyczy każdego Polaka, każdy jakiś lek przyjmuje (...). Chciałbym powiedzieć też to, co już wielokrotnie mówiłem, że nie widzimy kryzysu lekowego w Polsce jako systemowego braku leków"

- powiedział Miłkowski.

"Ja rozumiem, że państwo widzą. Nie wiem, czy pani cztery, pięć lat temu zawsze miała każdy lek" - powiedział zwracając się do jednej z obecnych na sali obrad posłanek.

"W Polsce jest 16 tys. leków, a apteka ma około 80-100 metrów kwadratowych powierzchni. Nie ma możliwości żeby apteka miała każdy lek na stanie, nie ma możliwości, żeby było 100 proc. leków. W związku z tym apteki bardzo często działały na takiej zasadzie, że jeśli nie ma danego leku to apteka zamawia"

- zauważył wiceminister.

Ocenił, że jeśli chodzi o negocjowanie cen leków, to prawo farmaceutyczne jest bardzo dobre. "Chciałem powiedzieć, co jest najważniejsze: my od samego początku bardzo mocno współpracujemy ze wszystkimi" - podkreślił. Mówił, że z producentami, z którymi podpisane są umowy o refundacje leków, przedstawiciele resortu zdrowia spotykają się, negocjują i przedłuża się umowy. Zapewnił, że cały czas są monitorowane dostawy leków, które ci producenci zobligowali się dostarczyć na rynek polski. Podał, że jest to monitorowane przez odpowiednie instytucje, Ministerstwo Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia.

Wiceminister poinformował, że w przypadku jakichkolwiek problemów firm, gdy zgłaszają one informacje o czasowym braku dostępności leków do Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, analizowana jest sytuacje, czy dany lek ma zamienniki, czy też nie posiada ich.

Miłkowski zwrócił też uwagę na system obrotu hurtowo-detalicznego lekami w Polsce.

"I tutaj widzimy cały czas, że mamy różne problemy organizacyjne, widzimy, że producenci nie zawsze dostarczają do wszystkich hurtowni leki, chociaż są zobligowani. Widzimy, że producenci nie współpracują z wszystkimi aptekami i w związku z tym problemy z dostępnością są duże. Apteki, które mają większą siłę zakupową, większe obroty, większe możliwości, mają większe dostawy. Widzimy to w danych, które posiadamy w zintegrowanym systemie monitorowania obrotu produktami leczniczymi"

- powiedział.

Jak mówił wiceminister, "W tym roku sytuacja się zmienia, bo mamy coraz większą informację o wszystkich danych, o wszystkich transakcjach w systemie ochrony zdrowia online, mamy wszystkie informacje z aptek". Według niego dzięki temu udało się zdiagnozować kilkadziesiąt przypadków leków, którymi obrót zmniejszyły się w ostatnich trzech miesiącach.

"Sprawdzaliśmy, czy są ich odpowiedniki, czy na innych lekach (obroty) nie zwiększyły się. Są takie przypadki, że jest jeden do jednego"

- poinformował.

"Bardzo dokładnie to analizujemy. Bardzo mocno współpracujemy z Centrum Systemów Informacyjnych w Ochronie Zdrowia i z Narodowym Funduszem Zdrowia"

- zapewnił.