Anegdota często ukazuje oczywiste prawdy w sposób paradoksalny, tak jest również w tym przypadku. 

Praca własna

Kiedyś do pracowni Norwida zaszedł znajomy ziemianin. Gospodarz przyjął go w brudnym fartuchu i z paletą w ręce. Ziemianin popatrzył na gospodarza i na obrazy wiszące na ścianach, po czym ze współczuciem zapytał: 
- A więc pan musi wszystko namalować samemu? 
- Niestety, nie mam lokaja - odpowiedział Norwid.