Komornik i policja zapukali do drzwi Marcinkiewicza. Były premier... uciekł przez balkon?

Kazimierz Marcinkiewicz / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Wydawać by się mogło, że serial o alimentach i Kazimierzu Marcinkiewiczu nie może być już bardziej absurdalny. Tymczasem "Fakt" donosi, że gdy komornik, w asyście policji, zapukał do drzwi byłego premiera - ten miał czmychnąć przez balkon w najbliższe krzaki. Sam zainteresowany, gdy został o tę sytuację zapytany przez tabloid stwierdził, że nie wypowiada się dla mediów.

Historia o długach alimentacyjnych Marcinkiewicza jest bardzo długa. Niedawno sam na Instagramie żalił się, że komornik dopadł go... na zawodach i próbował odebrać mu rower. Pojazd nie należał jednak do byłego premiera, więc komornik odszedł z pustymi rękoma.

Tymczasem "Fakt" opisał niecodzienną sytuację w mieszkaniu Marcinkiewicza. Według tabloidu, do drzwi byłego premiera zapukała asesor z kancelarii komornika oraz policjanci. Według relacji "Faktu" Marcinkiewicz na ten widok miał podjąć skuteczną próbę ucieczki.

Nieoficjalnie dziennikarze ustalili, że były polityk opuścił mieszkanie przez balkon, ogródek i żywopłot.

Sam Marcinkiewicz nie zamierza komentować tych doniesień.

Nie wypowiadam się dla mediów, dobrego dnia

- odpowiedział na pytania dziennikarzy tabloidu.

Takie dziwne zachowanie Marcinkiewicza gryzie się nieco z jego niedawną wypowiedzią dla Onetu. W rozmowie z portalem stwierdził, że "z chęcią pójdzie do więzienia Ziobry".

- Wikt i opierunek i spokój, a dam radę, skoro wytrzymałem ze stalkerką trzy lata pod jednym dachem – powiedział.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: fakt.pl, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożar składowiska odpadów opanowany

/ zdjęcie ilustracyjne / 12019 CC0

  

Strażacy opanowali pożar, jaki wybuchł dziś na składowisku odpadów komunalnych w Kędzierzynie-Koźlu – Sławięcicach. Nadal dogaszają pogorzelisko, wykorzystując ciężki sprzęt.

Płonęła sterta odpadów o wysokości 10 m, na powierzchni 6 tys. mkw. W akcji uczestniczyło ok. 35 jednostek straży pożarnej. Ze względu na zagrożenie okolicznego lasu Lasy Państwowe skierowały do akcji, w porozumieniu ze strażą, dwa samoloty gaśnicze i helikopter, które wykonały w sumie 17 zrzutów wody.

"To bardzo pomogło w opanowaniu sytuacji i las udało się obronić"

– powiedział kapitan Damian Skowroński z opolskiej straży pożarnej.

Strażacy pracowali w trudnych warunkach, z wykorzystaniem aparatów ochrony dróg oddechowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl