W środę "Gazeta Polska" zapowiedziała dystrybucję wraz z gazetą naklejek z napisem "Strefa Wolna od LGBT". Na naklejkach widnieje przekreślony tęczowy symbol, nawiązujący do flagi ruchu LGBT. Naklejka wzbudziła wiele emocji wśród polityków opozycji.

Robert Biedroń, lider Wiosny, dopuścił się wręcz skandalicznego porównania, które opublikował na Twitterze:

W rozmowie z Niezalezna.pl wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz ocenił, że porównanie, którego dokonał Robert Biedroń to "przede wszystkim policzek w twarz dla ofiar niemieckiego nazizmu - dla mordowanych Żydów i Polaków.

Tamte czasy były straszne. W Niemczech w 1939 r. mordowano wszystkie mniejszości, w tym Polaków i Żydów, a także każdego, kto przeciwstawiał się tamtej władzy

- mówił wiceminister.

Adam Andruszkiewicz podkreślił, że "dzisiaj w Polsce panuje demokracja i tolerancja oraz wolność słowa, czego przykładem jest Robert Biedroń - przedstawiciel mniejszości LGBT - który jest bardzo zamożnym człowiekiem, zarabia bardzo duże pieniądze w europarlamencie, jest celebrytą, który jest lansowany prawie we wszystkich mediach".

Nie ma mowy więc o żadnej dyskryminacji i porównywaniu Polski do nazistowskich Niemiec. To bardzo złe porównanie i Biedroń powinien przeprosić

- dodał.