„Strefa Wolna od LGBT” - Mieszkowski wpadł w furię! Twierdzi, że to... łamanie praw człowieka

/ PrtSc/ TVP Info

  

To akcja faszystowska i łamanie praw człowieka. Tak o naklejce "Gazety Polskiej" - "Strefa Wolna od LGBT" - mówi poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski. Ma też inne rewelacje. - Matka Boska obraziła się na premiera Morawieckiego i opuściła tę relację - stwierdził na antenie TVP Info.

W najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka "Strefa Wolna od LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych.

Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

Choć jeszcze jej nie ma w kioskach, już wzbudziła falę krytyki w środowiskach lewicowych.

Na antenie TVP Info poseł Nowoczesnej Krzysztof Mieszkowski, któremu nie przeszkadzają naklejki z wizerunkiem Matki Boskiej rozklejane na toaletach stwierdził, że "Matka Boska jest wszędzie tam, gdzie są ludzie".

Przypomnijmy: w nocy z 26 na 27 kwietnia br. Elżbieta Podleśna (znana uczestniczka antyrządowych protestów) rozkleiła wokół kościoła, m.in. na przenośnych toaletach i koszach na śmieci, plakaty i nalepki przedstawiające Matką Boską Częstochowską w tęczowej aureoli. Kobietę zatrzymano i postawiono jej zarzut profanacji (art. 196 KK).

Premier Morawiecki powierzył Polskę Czarnej Madonnie. Upolitycznił. Matka Boska obraziła się na premiera Morawieckiego i opuściła tę relację

- mówił.

Co natomiast Mieszkowski myśli o inicjatywie "Gazety Polskiej"? - To jest akcja faszystowska - stwierdza.

Pani Elżbieta Kruk, do niedawna przewodnicząca sejmowej komisji kultury, ogłosiła, że ma nadzieję, że Polska będzie w niedługim czasie wolna od LGBT. To jest łamanie praw człowieka.

Wiceminister cyfryzacji Adam Andruszkiewicz odpowiedział: "Nie wiedziałem, że pan poseł ma taki dar, że wie, na kogo się niebiosa obrażają. W Polsce odbywają się legalnie parady (...) Porównywanie tego do faszyzmu jest policzkiem w twarz dla wszystkich ofiar nazizmu niemieckiego".

Andrzej Szejna (SLD) z kolei wykazywał, że "ma tutaj podejrzenie popełnienia przestępstwa, bo to jest nawoływanie do nienawiści, łamanie konstytucji, która mówi o równości wobec prawa wszystkich bez względu na kolor skóry, wyznanie, czy orientację seksualną".

A jakby ktoś zrobił w innej gazecie akcję: "Strefa wolna od katolików"?

- pytał.

Poseł Kukiz'15 Paweł Grabowski stwierdził, że on, jako katolik, gdyby coś takiego przeczytał, nie poczułby się urażony. - Ich sprawa. Mamy wolność słowa - dodał.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Rozmowy ministrów edukacji RP i Białorusi

/ https://twitter.com/MEN_GOV_PL

  

Minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski odbył dziś spotkanie z białoruskim ministrem edukacji Iharem Karpienką. „Głównym tematem rozmów było nauczanie języka polskiego na Białorusi” – poinformował szef MEN.

Jak powiedział minister Piontkowski, stronie polskiej zależy na tym, by na Białorusi „otwierane były klasy z nauczaniem języka polskiego tam, gdzie pojawiają się osoby chętne do nauki”.

„Druga sprawa to pozostawienie możliwości zdawania egzaminów maturalnych dla uczniów szkół z polskim językiem nauczania”

– powiedział Piontkowski. Wcześniej organizacje polskie alarmowały, że planowane zmiany w kodeksie edukacji doprowadzą do likwidacji takiej możliwości i konieczne będzie zdawanie matury w jednym z języków państwowych – białoruskim lub rosyjskim.

Minister edukacji powiedział, że „spotkanie pokazało, że jest otwartość strony białoruskiej na rozmowę o nauczaniu języka polskiego”.

„Na razie przekazaliśmy szczegóły do komisji dwustronnej. Tam są dwa albo trzy elementy, które dotąd budziły pewne kontrowersje, mamy nadzieje, że po tych rozmowach uda się doprowadzić do pozytywnego efektu” – oświadczył Piontkowski.

Dodał, że w trakcie rozmów polska delegacja zaproponowała także stronie białoruskiej możliwość dwustronnej wymiany młodzieży – „tak, jak Polska to robi z Niemcami, Ukrainą czy Litwą”.

Jak przekazał Piontkowski, minister Karpienka zadeklarował, że strona białoruska „nie widzi problemu w tym, aby mogły powstawać polskie klasy (klasy z nauczaniem języka polskiego – red.)”.

„Mamy nadzieję, że to przełoży się na praktyczne działania i na realną możliwość tworzenia takich klas w białoruskim systemie szkolnictwa” – dodał. Jak powiedział, władze białoruskie wskazują, że w dużej mierze decyzje takie leżą w gestii władz lokalnych, a język polski jest traktowany jak inne języki obce.

„My natomiast kładziemy nacisk na to, aby stworzyć ramy prawne, które pozwolą – tak jak jest to w Polsce – aby mniejszości narodowe mogły mieć swoje klasy, swoje szkoły, kultywować naukę języka, tradycji, historii”

– podkreślił Piontkowski.

Dlatego m.in., jak powiedział, zaprosił ministra edukacji Białorusi do odwiedzin w Polsce, „by mógł porównać rozwiązania polskie (kierowane do mniejszości białoruskiej – red.) i białoruskie”.

Na Białorusi języka polskiego w szkołach w różnej formie uczyło się w ubiegłym roku szkolnym blisko 13 tys. dzieci. Ponad połowa z tego przypadła na szkoły społeczne, działające przy organizacjach polskich. Ich przedstawiciele zwracają uwagę, że liczba uczniów szkół społecznych rośnie, ale jest to nie tylko efekt ogólnej tendencji, ale częściowo także wypierania języka polskiego ze szkół państwowych.

Na Białorusi działają dwie państwowe szkoły polskie w Grodnie i Wołkowysku (ich powstanie sfinansowała RP jeszcze w latach 90. ubiegłego wieku). Oprócz tego w systemie szkolnictwa państwowego w niektórych białoruskich szkołach jest możliwa nauka języka polskiego jako przedmiotu lub w ramach zajęć dodatkowych.

Zarówno przedstawiciele Związku Polaków na Białorusi, jak i Polskiej Macierzy Szkolnej, mówią o tym, że obserwują stopniowe ograniczanie nauki języka polskiego jako przedmiotu i fakultetu.

W czasie dwudniowej wizyty na Białorusi minister Dariusz Piontkowski spotkał się z Polakami mieszkającymi na Białorusi i rozmawiał z przedstawicielami środowisk oświaty polskiej. W niedzielę wziął udział w rozpoczęciu roku szkolnego w Szkole Społecznej im. Króla Stefana Batorego, prowadzonej przy ZPB w Grodnie.

W poniedziałek w Mińsku minister Piontkowski odwiedził szkołę państwową nr 69, gdzie język polski jest nauczany jako jeden z przedmiotów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl