Tusk będzie przesłuchany? Horała ujawnia, jak unika on stawienia się przed komisją śledczą

przesłuchanie Donalda Tuska / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT Marcin Horała pytany w „Sygnałach Dnia” prze Katarzynę Gójską o to, czy Donald Tusk będzie jeszcze przesłuchiwany ujawnił, że wszystko wskazuje na to, iż tak się już nie stanie. „Komisja musi skończyć prace przed końcem kadencji” - zapowiada Horała.

Wszystko wskazuje na to, że Donald Tusk nie będzie już przesłuchiwany przed komisją ds. VAT. Nie chce, unika, a w tej funkcji, którą pełni ma pewne narzędzia, żeby to robić skutecznie do pewnego czasu. A komisja musi skończyć prace przed końcem kadencji.  Było jedno przesłuchanie. Wiele pytań takich najistotniejszych padło. Uznaliśmy, że już nie będziemy się bawić w takiego króliczka, bo to jest niepoważne. Musielibyśmy wygenerować jeszcze kilka terminów, a każdy tak co mniej więcej trzy tygodnie, żeby terminy doręczeń z kolei dotrzymać, wtedy przewodniczący zgłasza, że coś tam ma w kalendarzu... Nie ma na to czasu i nie ma po co się tak bawić.
- tłumaczy przewodniczący komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała.

Przy okazji Horała w rozmowie z Katarzyną Gójską  podkreślił, że przesłuchanie Tuska, to bardziej „szansa dla niego, żeby odpowiedział na pewne zarzuty” i mógł przedstawić swoja wersję.

Jak nie chce z tej szansy skorzystać, to jego problem .
- skwitował szef komisji śledczej ds. VAT.

Marcin Horała poinformował też, że raport z prac komisji już powstaje.

Raport zostanie publicznie przedstawiony pod koniec sierpnia i w pierwszej połowie września komisja mogłaby go uchwalić i na tym zakończyć prace.
- mówił przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. VAT.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zła restauracja nie otrzyma odszkodowania

zdjęcie ilustracyjne / suetot CC0

  

Amerykański portal turystyczny TripAdvisor wygrał dziś proces wytoczony mu w Barcelonie przez hiszpańskiego właściciela dwóch restauracji. Przedsiębiorca twierdził, że na portalu było zbyt dużo negatywnych opinii klientów o jego placówkach.

Sąd w Barcelonie orzekł, iż właściciel restauracji Marina Beach Club oraz Panorama w Walencji nie miał prawa żądać odszkodowania od władz portalu TripAdvisor, gdyż nie doszło do ingerencji administratorów w opinie zamieszczane na jego stronie o obu lokalach.

Sędzia zaznaczył, że nie doszło do złamania prawa, ponieważ „wszystkie filtry portalu działały poprawnie”. Oczyścił też amerykański portal z zarzutu o działanie w „złej wierze”.

W orzeczeniu sędzia wskazał, że restaurator miał możliwość zgłaszania poprawek dotyczących informacji o swoich placówkach. Wskazał, iż wycofanie opinii na ich temat byłoby działaniem na niekorzyść klientów.

Właściciel obu restauracji domagał się od portalu „odszkodowania za straty moralne” w wys. 660 tys. euro. Przedsiębiorca twierdził, że opinie internautów pojawiające się na portalu osłabiły wizerunek jego lokali.

W pozwie restaurator z Walencji oskarżył władze portalu o brak kontrolowania negatywnych komentarzy na temat swoich placówek gastronomicznych, a także o uniemożliwienie mu usunięcia swoich restauracji z grona lokali ocenianych przez użytkowników strony TripAdvisor.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl