Wszystko wskazuje na to, że Donald Tusk nie będzie już przesłuchiwany przed komisją ds. VAT. Nie chce, unika, a w tej funkcji, którą pełni ma pewne narzędzia, żeby to robić skutecznie do pewnego czasu. A komisja musi skończyć prace przed końcem kadencji.  Było jedno przesłuchanie. Wiele pytań takich najistotniejszych padło. Uznaliśmy, że już nie będziemy się bawić w takiego króliczka, bo to jest niepoważne. Musielibyśmy wygenerować jeszcze kilka terminów, a każdy tak co mniej więcej trzy tygodnie, żeby terminy doręczeń z kolei dotrzymać, wtedy przewodniczący zgłasza, że coś tam ma w kalendarzu... Nie ma na to czasu i nie ma po co się tak bawić.
- tłumaczy przewodniczący komisji śledczej ds. VAT Marcin Horała.

Przy okazji Horała w rozmowie z Katarzyną Gójską  podkreślił, że przesłuchanie Tuska, to bardziej „szansa dla niego, żeby odpowiedział na pewne zarzuty” i mógł przedstawić swoja wersję.

Jak nie chce z tej szansy skorzystać, to jego problem .
- skwitował szef komisji śledczej ds. VAT.

Marcin Horała poinformował też, że raport z prac komisji już powstaje.

Raport zostanie publicznie przedstawiony pod koniec sierpnia i w pierwszej połowie września komisja mogłaby go uchwalić i na tym zakończyć prace.
- mówił przewodniczący sejmowej komisji śledczej ds. VAT.