Jak podkreślił Płażyński, GOS ogłosił przetarg na zabezpieczenie ratownicze uczestników imprezy Sailfish Open Water Gdańsk. Zawody te były skierowane m.in. dla triathlonistów i odbyły się w czerwcu na plaży w Gdańsku-Stogach. - GOS ogłosił ten przetarg mimo tego, że był jedynie partnerem tej imprezy i udzielał tylko patronatu tej imprezie. GOS nie był organizatorem tej imprezy - mówił Płażyński.

Dodał, że statut GOS zabrania dotowania w przypadku, gdy nie jest organizatorem imprezy.

 - Nie może być tak, że w Gdańsku pisze się przetargi na rzecz prywatnych podmiotów mimo tego, że nie ma się do tego umocowania – ocenił radny. - Wedle naszej najlepszej wiedzy i według naszych informatorów, którzy są przedsiębiorcami, to jest złamanie prawa. Liczymy tutaj na szybką reakcję władz Gdańska

– zaapelował samorządowiec. Poinformował też, że klub PiS złożył dziś interpelację do władz miasta.

Płażyński nie chciał podać nazwy firmy, która miała zyskać na dotacji GOS, choć znajduje się ona w materiałach przesłanych dziennikarzom mailem przez klub PiS.

- Ona skorzystała z pewnej pomocy miasta Gdańska, ale nie wiemy, na ile była świadoma tego, że Gdański Ośrodek Sportu zachowuje się w ten, a nie inny sposób. Tutaj jednak decyzje podejmował GOS i on jest odpowiedzialny za to, co się wydarzyło

– zaznaczył polityk PiS.

Radny PiS Andrzej Skiba dodał, że udział w tym wydarzeniu sportowym był płatny. - A zatem podmiot, który organizował to wydarzenie, robił to – co jest normalne w gospodarce rynkowej - dla zysku. Pytanie brzmi, dlaczego wykorzystano miejskie środki publiczne do dotowania prywatnego biznesu – naszym zdaniem w sposób niezgodny z prawem – zaznaczył Skiba.

Płażyński pytany, czy PiS podejmie w tej sprawie kroki prawne odparł: - Decyzje w tym zakresie zostaną podjęte po tym, jak otrzymamy odpowiedź na interpelację. (...) Szczerze mówiąc zawsze mnie dziwią te pytania, czy my będziemy składać zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Opisaliśmy tę sprawę w interpelacji i liczymy na to, że gdy władze się z nią zapoznają, to same zgłoszą to do organów ścigania. Bo wydaje się nam, że odpowiedzialna władza tak właśnie powinna się zachowywać – zaznaczył.