Przewodniczący komisji Marcin Horała przedstawił kopię dokumentu, który wpłynął do komisji w środę, a o którym podczas zeznań mówiła była wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch. Chodzi o pismo, jakie do Chojny-Duch skierowała jedna z dyrektorów z Ministerstwa Finansów. Jak mówił Horała, do pisma podpięta jest notatka, która została wysłana z KPRM ze spotkania poświęconego propozycjom projektów ustaw przygotowanych przez komisję Przyjazne państwo. Szef komisji śledczej dodał, że posiedzeniu miał przewodniczyć Nowak. Horała mówił, że w dokumencie są wymienione projekty ustaw i przy nich są przedstawione decyzje, np. że minister finansów przygotuje nowy projekt albo że projekt został wycofany.

- Wskazywałoby to na to, że te decyzje zapadały na tym posiedzeniu zespołu - stwierdził Horała. Nowak stwierdził, że "ta notatka jest potwierdzeniem tego, że za czasów PO w "Kancelarii Premiera był jak najwyższy porządek prawny". - Komisja uzgodnieniowa działała wyłącznie na podstawie i w granicach prawa, na podstawie uchwały Rady Ministrów i co więcej, bo ta notatka to potwierdza, działania były protokołowane i wszystkie akty są w dyspozycji KPRM - powiedział Nowak.

Horała dopytywał, czy na zespole były podejmowane decyzje. - Wszystkie akty prawne (...) trafiają pod obrady rządu i jest przyjmowane stanowisko rządu, więc dokładnie komisja temu służyła, aby wypracowywać stanowisko rządu, poznać argumenty strony wnioskującej, tam gdzie jest to możliwe uznać te argumenty, gdzie jest niemożliwe, tak jak w przypadku MSWiA powiedzieć, że się nie da uwzględnić argumentów komisji Przyjazne państwo (...) natomiast w finale decyzje podejmuje kierownictwo każdego z resortów - stwierdził Nowak.

Horała dopytywał, czy MF, otrzymując np. notatkę ws. projektu ustawy o zmianie ustawy o podatku od osób fizycznych z dopiskiem: "decyzja - MF przygotuje nowy projekt opinii pozytywnie oceniający projekt ustawy", mogło zdecydować, że przygotuje negatywny projekt opinii. - Tak, mogli przygotować, jeżeli kierownictwo resortu uznałoby, że jednak nie, nie możemy na to pójść - odpowiedział Nowak.

Podkreślił, że nie podejmował decyzji legislacyjnych, tylko "starał się zbliżyć stanowiska rządu i parlamentu". Nowak mówił, że nie zawsze strona rządowa zgadzała się z komisją Przyjazne państwo i nie było regułą, że resort ustępował komisji. Podkreślił, że nie był członkiem komisji Przyjazne państwo i nie kontrolował jej prac.

Komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".