Kolarz ogłoszony zwycięzcą Vuelty po ośmiu latach

/ filip bossuyt from Kortrijk, Belgium [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

Brytyjczyk Chris Froome po ośmiu latach ogłoszony został zwycięzcą kolarskiego wyścigu Vuelta a Espana 2011. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) przyznała mu tytuł, bowiem okazało się, że pierwszy na mecie Juan Jose Cobo wspomagał się środkami dopingującymi. Tym samym 34-letni Froome ma w swym dorobku siedem triumfów w wielkich tourach.

Późniejszy czterokrotny zwycięzca Tour de France ukończył Vueltę osiem lat temu na drugim miejscu, ze stratą 13 sekund do Cobo. W połowie czerwca 2019, po ośmiu latach od wyścigu, UCI ogłosiła, że z powodu odnotowanych w paszporcie biologicznym nieprawidłowości uznaje hiszpańskiego kolarza winnym złamania reguł antydopingowych w latach 2009-11. 38-letni Cobo został ukarany trzyletnią dyskwalifikacją, co było jedynie formalnością, bowiem już przed pięciu laty zakończył karierę sportową.

W zrewidowanych po ukaraniu Hiszpana wynikach wyścigu na drugie miejsce awansował inny Brytyjczyk Bradley Wiggins, a na trzecie Holender Bauke Mollema. Cobo stracił także 10. miejsce z Vuelta a Espana 2009.

Po decyzji UCI Froome został pierwszym Brytyjczykiem, który został zwycięzcą jednego z trzech wielkich tourów. Dotychczas to miano należało się Wigginsowi, triumfatorowi Tour de France w 2012 roku.

Najwięcej zwycięstw w trzech najbardziej prestiżowych wyścigach wieloetapowych odniósł słynny Belg Eddy Merckx - 11. 10 ma w dorobku Francuz Bernard Hinault, osiem jego rodak Jacques Anquetil. Froome dołączył zaś do grona kolarzy mających po siedem zwycięstw; obok niego są to Hiszpanie Alberto Contador i Miguel Indurain oraz Włoch Fausto Coppi.

Brytyjczyk mógł w tym sezonie stanąć przed szansą wygrania po raz piąty "Wielkiej Pętli" i powiększenia do ośmiu liczby zwycięstw w wielkich tourach, ale plany pokrzyżowała mu poważna kontuzja. Przed pięcioma tygodniami, na rekonesansie trasy przed etapem jazdy na czas wyścigu Criterium du Dauphine, podczas zjazdu Froome upadł na zakręcie tak nieszczęśliwie, że doznał licznych urazów i złamań. Nadal leczy się i przechodzi rehabilitację, a wszystko wskazuje na to, że na kolarskie trasy wróci dopiero w przyszłym roku

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powstrzymać chaos w sądach

/ Image by Gerd Altmann from

  

Wychodzący naprzeciw rozwiązaniom obowiązującym w państwach UE projekt reformy wymiaru sprawiedliwości zgłoszony w czwartek przez polityków PiS spotkał się z bardzo ostrą reakcją totalnej opozycji, która usiłuje zastraszać sędziów chcących działać zgodnie z prawem. Tymczasem projekt ma na celu powstrzymanie chaosu w wymiarze sprawiedliwości, do którego mogą prowadzić niezgodne z konstytucją decyzje grupy sędziów.

Wostatnim czasie grupa sędziów w Polsce, powołując się na listopadowy wyrok TSUE, zaczęła podważać prawomocność orzekania innych sędziów powołanych przez KRS i prezydenta. Aby zapobiec grożącej anarchii w wymiarze sprawiedliwości, posłowie PiS złożyli w czwartek projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym, o sądach administracyjnych, wojskowych i prokuraturze. – To propozycje zaczerpnięte z porządków prawnych dużych krajów Unii Europejskiej – powiedział wczoraj rzecznik rządu Piotr Müller. Również szef klubu PiS Ryszard Terlecki przekonywał wczoraj, że podobne rozwiązania do tych, które proponuje PiS, są np. we Francji. 

Według Müllera niektórzy sędziowie w Polsce faktycznie próbują doprowadzić do chaosu w wymiarze sprawiedliwości. – Fakt złożenia projektu wynika z bardzo głębokiego zaniepokojenia tym, co robią w swoich działaniach niektórzy sędziowie – mówił poseł PiS, wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Jak informował poseł Jan Kanthak w uzasadnieniu projektu, przepisy przewidują m.in. możliwość złożenia z urzędu sędziów, którzy domniemywaliby możliwość podważania KRS czy prerogatyw prezydenta.

Zdaniem Kalety żaden sędzia nie ma kompetencji, aby oceniać, czy dany sędzia może wykonywać władzę sędziowską. – Jeśli ktoś kwestionuje legalność wyborów innych sędziów dokonanych na podstawie obowiązującej ustawy, to proponuje anarchię, ale też łamanie prawa, złamanie przysięgi sędziowskiej. To działanie przypominające wypowiedzenie posłuszeństwa państwu polskiemu – mówi „Gazecie Polskiej Codziennie” poseł Kacper Płażyński. 

W projekcie zaproponowano dla sędziów kary, wśród których są m.in. przeniesienie na inne stanowisko służbowe, złożenie z urzędu oraz kary finansowe. Będzie mogła je orzekać Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego i rzecznicy dyscyplinarni. W projekcie chodzi także o zapobieżenie sparaliżowaniu wyboru nowego I prezesa SN po zakończeniu kadencji Małgorzaty Gersdorf. 

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl