Juventus będzie superpotęgą. Włosi sprowadzili Matthijsa de Ligta z Amsterdamu

/ facebook.com/Juventus

  

Juventus Turyn już należy do najsilniejszych klubów piłkarskich na świecie, a wiele wskazuje, że będzie jeszcze mocniejszy. "Stara Dama" w której bramkarzem jest Wojciech Szczęsny, oficjalnie potwierdziła transfer holenderskiego obrońcy Matthijsa de Ligta z Ajaksu Amsterdam za 75 milionów euro. Umowa mistrza Włoch z niespełna 20-letnim piłkarzem została podpisana na pięć lat.

W czwartek Juventus podał, iż kontrakt opiewa na 75 mln euro, a do tego dochodzą jeszcze bonusy w wysokości 10,5 mln. To trzeci z najdroższych transferów w historii klubu. Pozyskanie Portugalczyka Cristiano Ronaldo kosztowało 105 mln, a Argentyńczyka Gonzalo Higuain 90 mln.

Mistrzostwo pod względem techniki, supersiła fizyczna, wizja gry, organizacja i zrozumienie dynamicznej defensywy, bramkostrzelność - zwłaszcza głową. Matthijs jest perfekcyjną syntezą współczesnego obrońcy

- zaznaczono w komunikacie.

Gwiazdy Juventusu rozpoczynają przygotowania do sezonu

Juventus kupując Holendra wzmocnił jeszcze solidną defensywę, której filarami są włoscy weterani Giorgio Chiellini oraz  Leonardo Bonucci. Do klubu wrócił także inny doświadczony zawodnik - bramkarz Gianluigi Buffon. Do niedawna głośno mówiło się również o transferze Paula Pogby z Manchesteru United, ale wydaje się że ten temat ostatecznie upadł.

De Ligt przyczynił się do zdobycia przez klub z Amsterdamu mistrzostwa i Pucharu Holandii oraz do dotarcia do półfinału Ligi Mistrzów. Debiut w profesjonalnej piłce zaliczył we wrześniu 2016 roku. W wieku 17 lat zaś po raz pierwszy wystąpił w seniorskiej reprezentacji "Oranje".

Według medialnych doniesień o pozyskanie utalentowanego nastolatka ubiegało się kilka czołowych europejskich klubów, a wśród nich Paris-St. Germain, Manchester United i FC Barcelona. O przenosinach de Ligta do "Starej Damy" informowały już pod koniec czerwca włoskie media.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Powstanie nowy Panteon Narodowy

Zdjęcie ilustracyjne / By Adrian Grycuk - Praca własna, CC BY-SA 3.0 pl, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=78192008

  

IPN w najbliższych tygodniach ogłosi konkurs na budowę nowego Panteonu Narodowego w kwaterze Łączka na warszawskich Powązkach Wojskowych, gdzie chowane są ofiary komunistycznego terroru - podaje środowy "Nasz Dziennik".

Dziennik podaje, że prof. Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, zapowiedział, iż konkurs zostanie ogłoszony jeszcze jesienią.

"Uroczystość pogrzebowa 22 bohaterów, która odbędzie się w najbliższą niedzielę, zbiegnie się mniej więcej w czasie z ogłoszeniem konkursu na budowę panteonu"

- zapowiedział.

Jak dodał, ma nadzieję, że nowy panteon, w przeciwieństwie do już istniejącego, krytykowanego przez niektórych, jako zbyt skromny, "dla wszystkich będzie godnym miejscem upamiętnienia polskich bohaterów".

W wyniku prac IPN na Łączce Cmentarza Wojskowego na Powązkach w latach 2012-17 ujawniono szczątki ok. 300 osób. Biuro podaje, że do tej pory udało się zidentyfikować 71 nich. Zidentyfikowane ciała ofiar chowane są we wzniesiony na Łączce Panteonie Narodowym.

Poprzednia uroczystość pogrzebowa, podczas której pożegnano 35 zidentyfikowanych ofiar odbyła się 27 września 2015 r. W niedzielę 22 września w panteonie na Łączce spoczną kolejne 22 osoby.

W latach 1944-56 wskutek terroru komunistycznego w Polsce śmierć poniosło - jak szacuje IPN - ok. 50 tys. osób (inne szacunki historyków mówią, że nie więcej niż ok. 20 tys.), które zginęły na mocy wyroków sądowych, zostały zamordowane lub zmarły w siedzibach Urzędów Bezpieczeństwa i Informacji Wojskowej, więzieniach i obozach, a także zginęły w walce lub w trakcie działań pacyfikacyjnych.

Ciała ofiar grzebano m.in. w utajnionych i w większości nieznanych do dziś miejscach - na i w pobliżu cmentarzy, w pobliżu siedzib aparatu bezpieczeństwa, w lasach i na poligonach wojskowych.

Wśród bohaterów polskiej historii, których na terenie więzienia mokotowskiego zamordowała komunistyczna bezpieka, byli rotmistrz Witold Pilecki, gen. August Emil Fieldorf "Nil", mjr Zygmunt Szendzielarz "Łupaszka", mjr Hieronim Dekutowski "Zapora".

Po pokazowym procesie 1 marca 1951 r. zostało tam rozstrzelanych również siedmiu członków niepodległościowego IV Zarządu Głównego Zrzeszenia "Wolność i Niezawisłość" na czele z płk. Łukaszem Cieplińskim ps. Pług. Specjalistom Instytutu udało się odnaleźć szczątki m.in. Szendzielarza i Dekutowskiego; szczątki pozostałych wciąż są poszukiwane.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl