Co dalej z absolwentami szkół podstawowych i gimnazjów? Tych faktów opozycja nie może pominąć!

zdjęcie ilustracyjne / Jan Środa/Gazeta Polska

  

Odbywające się 16 lipca br. wspólne posiedzenie sejmowych Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej poświęcone było rekrutacji absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów do szkół wyższego szczebla (liceów ogólnokształcących i techników).

Po bardzo szerokiej informacji przedstawionej przez Ministerstwo Edukacji Narodowej w dyskusji zabierali głos liczni posłowie, przedstawiciele organizacji pozarządowych i reprezentanci związków zawodowych. O ile parlamentarzyści opozycji skupili się w swoich wypowiedziach na ostrej krytyce całej reformy edukacji (nazywanej przez niektórych z nich, czego zupełnie nie rozumiem, deformą) i przedstawianiem rekrutacji do ww. szkół jako swoistego Armagedonu, narażającego większość młodzieży i rodziców na olbrzymie stresy, o tyle posłowie obozu rządzącego starali się, nie unikając mówienia o pewnych niedociągnięciach i zagrożeniach, pokazać obraz znacznie bardziej wyważony i podkreślali, że dzięki zaangażowaniu samorządów terytorialnych, wspieranych przez kuratorów oświaty i dyrektorów szkół, rekrutacja przebiega zgodnie z planem i wszyscy absolwenci znajdą miejsca w szkołach o wybranym przez siebie profilu (ogólnokształcącym lub zawodowym).

Z wielką przykrością należy stwierdzić, że jedynym miastem, które nie potrafiło sprostać oczekiwaniom uczniów i ich rodziców jest Warszawa. Na podstawie docierających informacji prasowych, radiowych i telewizyjnych oraz wielu rozmów przeprowadzonych z osobami bezpośrednio tym procesem zainteresowanych, nasuwa się pytanie, czy nie jest to zamierzone działanie, prowadzące do paraliżu systemu edukacji i wywołania, kosztem naszych dzieci, kolejnych napięć społecznych. Na szczęście dzięki wielu dyrektorom, nauczycielom i części warszawskich radnych, te ukryte cele nie zostaną zrealizowane, ale wstyd pozostanie.

Panu prezydentowi Trzaskowskiemu i politykom hołdującym zasadzie: „im gorzej, tym lepiej” przypominam, że zgodnie z biblijnym przesłaniem Armagedon kończy się zwycięstwem dobra nad złem, czego uczniom, nauczycielom, rodzicom i wszystkim mającym na celu dobro wspólne gorąco życzę.

O autorze:
Wojciech Starzyński - Prezes Zarządu Fundacji „Rodzice Szkole”
Pomysłodawca i założyciel Społecznego Towarzystwa Oświatowego, wieloletni prezes STO (1989–2010). Współtwórca oświaty niepublicznej w Polsce.
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twitter zawiesił 10 tys. kont z dezinformacją

zdjęcie ilustracyjne / edar CC0

  

Twitter zawiesił ponad 10 tys. kont z sześciu krajów (ZAE, Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Chin, Ekwadoru i Hiszpanii), które angażowały się w dezinformację i pogłębianie podziałów w dyskusjach na wrażliwe tematy polityczne.

Platforma należąca do firmy zarządzanej przez Jacka Dorseya podjęła działania względem 267 kont, które były wykorzystywane w ramach skoordynowanych działań z Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Operacje informacyjne realizowane z ich pomocą wymierzone były w Katar oraz inne kraje, m.in. Iran. Profile rozpowszechniały również przekaz propagandowy wspierający rząd Arabii Saudyjskiej - donosi w piątek serwis Tech Crunch.

Według Twittera wszystkie te konta mogły być powiązane z aktywnością firmy technologicznej DotDev, której profil również został odcięty od możliwości korzystania z platformy.

Oddzielna grupa 4258 kont działających z terytorium Arabii Saudyjskiej kierowała przekaz mający oddziaływać przede wszystkim na użytkowników z Kataru i Jemenu. Według przedstawicieli serwisu Jacka Dorseya cytowanych przez TC „konta te często posługiwały się fałszywymi danymi osobowymi i zamieszczały wpisy na temat lokalnych spraw politycznych, takich jak wojna domowa w Jemenie”.

Jedynie sześć kont z grupy zablokowanych profili pochodziło z samej Arabii Saudyjskiej. Wszystkie powiązane były z rządem tego kraju oraz kontrolowanym przez władze aparatem medialnym. Profile te „angażowały się w skoordynowane działania na rzecz upowszechniania przekazu korzystnego dla saudyjskiego rządu, a także przedstawiały się jako należące do dziennikarzy czy związane z mediami” - poinformował Twitter.

W Hiszpanii na platformie zawieszono 259 kont, które związane były z partią polityczną Partido Popular założoną przez byłego frankistowskiego ministra zaangażowanego w kilka skandali korupcyjnych. Konta były wykorzystywane do pozorowania większego zaangażowania w sprawy PP w internecie. Według Twittera były aktywne jedynie przez krótki czas.

1019 usuniętych kont powiązano z Ekwadorem. Były one zaangażowane w działania na rzecz partii PAIS Alliance i rozpowszechniały treści na temat administracji prezydenta Moreno, szczególny nacisk kładąc na tematykę wolności słowa, technologii i rządowej cenzury - poinformowali przedstawiciele amerykańskiej platformy internetowej.

Twitter zawiesił również 4302 konta działające z terytorium Chin. Miały one pogłębiać podziały społeczne w dyskusjach na temat protestów w Hongkongu. Dla porównania, w sierpniu platforma usunęła 200 tys. kont angażujących się w tego typu działania związane z trwającymi od czerwca demonstracjami.

Usunięte z serwisu materiały zostały umieszczone przez Twittera w specjalnym archiwum danych dla naukowców i badaczy, którzy mogą uzyskać do niego dostęp celem prowadzenia prac m.in. w zakresie analizy zjawiska dezinformacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl