Burza wokół gdyńskiego festiwalu

44. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych rozpocznie się 16 września / fot. mat.pras.

  

Ze zdziwieniem odbieramy powody decyzji o odejściu członków zespołu selekcyjnego z Rady Programowej Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni – napisał w przesłanym w czwartek PAP komunikacie dyrektor FPFF w Gdyni Leszek Kopeć.

Po kontrowersjach związanych z wyborem filmów do konkursu głównego 44. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni wszyscy członkowie zespołu selekcyjnego zrezygnowali z udziału w radzie programowej imprezy. O rezygnacji poinformowała w środę  przewodnicząca zespołu Kinga Dębska.

Z przykrością przyjęliśmy decyzję o odejściu członków zespołu selekcyjnego z Rady Programowej Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni

– napisał dyrektor festiwalu.

Ze zdziwieniem jednak odbieramy powody tej decyzji

– zaznaczył Kopeć. Wyjaśnił, że "zgodnie z regulaminem, znanym przed rozpoczęciem selekcji, to komitet organizacyjny w postępowaniu dwuetapowym podejmuje ostateczną decyzję o dopuszczeniu filmów do konkursu".

W komunikacie podano, że "w pierwszym etapie zespół selekcyjny wybrał 21 z 40 zgłoszonych filmów, które zarekomendował komitetowi. W drugim etapie komitet organizacyjny zakwalifikował do udziału w konkursie głównym tegorocznej edycji festiwalu 16 filmów, w tym 13 zaproponowanych przez zespół selekcyjny". Podkreślono, że "decyzja została przyjęta głosami 11 członków komitetu. Jedna osoba wstrzymała się od głosu. Nikt nie był przeciwny".

W składzie zespołu selekcyjnego, który dokonał wyboru filmów, byli reżyser i scenarzystka Kinga Dębska (przewodnicząca), operator i reżyser Wojciech Staroń, reżyser Leszek Dawid, kostiumografka Jagna Janicka i reżyser Kuba Czekaj.

Wśród filmów znalazło się 11 premier i trzy debiuty. Wśród zakwalifikowanych fabuł zabrakło zarekomendowanych przez zespół selekcyjny filmów "Interior" Marka Lechkiego, "Supernova" Bartosza Kruhlika (debiut), "Żużel" Doroty Kędzierzawskiej i "Mowa ptaków" Xawerego Żuławskiego.

Wojciech Marczewski przewodniczący rady programowej i członek komitetu organizacyjnego dokonującego ostatecznego wyboru filmów konkursowych powiedział w środę Polskiej Agencji Prasowej, że "ze strony członków rady programowej otrzymuje głosy z prośbą o zwołanie zebrania i złożenie oficjalnego stanowiska w tej sprawie". W ocenie przewodniczącego rady programowej, jeżeli środowisku filmowemu nie udałoby się porozumieć z organizatorami festiwalu, wielu twórców zrezygnuje z członkostwa w radzie.

To już się stało, ponieważ zdanie członków zespołu selekcyjnego, czyli ludzi, którzy wybrali tych osiem filmów i wyznaczyli w sumie 20 filmów, zostało zlekceważone. Oni oświadczyli, że się wypisują z rady programowej, a członkami zespołu selekcyjnego, według statutu festiwalu, mogą być tylko członkowie rady programowej i podejrzewam, że wielu innych również złoży rezygnację

 – powiedział.

Marczewski zwrócił także uwagę, że "nikt nie będzie chciał firmować fasadowego zespołu selekcyjnego, który niby wybiera filmy, ale można z tym zrobić, co się chce".

Jest też trzecia możliwość, że komitet organizacyjny zdecyduje, że to on wybiera filmy, co byłoby kompletną głupotą, dlatego że ja bym poważnie kwestionował jego przygotowanie merytoryczne do tego, żeby decydować, które filmy są filmami artystycznymi, ciekawymi. Tej selekcji przynajmniej w części powinni dokonywać ludzie, którzy są zawodowcami

 – podkreślił. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Komorowski i Kwaśniewski w jednym szeregu. Wystosowali apel, w którym zaatakowali rząd

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Byli prezydenci Bronisław Komorowski i Aleksander Kwaśniewski we wspólnym apelu dotyczącym polskiej polityki imigracyjnej zwrócili się o wprowadzenie przejrzystych procedur administracyjnych, zapewniających osobistą i biznesową stabilizację pracującym w Polsce Ukraińcom i ich pracodawcom. Przy okazji... zaatakowali polski rząd, pisząc o "nieudolności".

Bronisław Komorowski podkreślił dziś na konferencji w Warszawie, że apel ma zwrócić uwagę na ważny, wykraczający poza zwykły polityczny kalendarz problem relacji polsko-ukraińskich. Komorowski zapowiedział, że będzie apelował o rozwiązanie "całego szeregu nierozwiązanych problemów", z którymi Ukraińcy się spotykają. Z kolei według Kwaśniewskiego "musimy liczyć się z tym, że XXI wiek będzie czasem wielkiej, globalnej migracji". 

Podpisany przez Komorowskiego i Kwaśniewskiego apel głosi, że priorytetem rządzących powinno być "utrzymanie dynamicznego wzrostu gospodarczego, który był miarą sukcesu polskiej transformacji".

- Trzymanie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego jest możliwe m.in. dzięki migrantom z Ukrainy, którzy wybrali Polskę jako miejsce pracy, a coraz częściej również życia

- podkreślili byli prezydenci.

Przy okazji Komorowski i Kwaśniewski postanowili... zaatakować polski rząd. Jak stwierdzili, brak jest strategicznych decyzji polskiego rządu w obszarze przepływu z Polski do Niemiec najbardziej wykwalifikowanych pracowników.

- Nieudolność czy też niechęć polskiego rządu do określenia polityki migracyjnej oraz usprawnienia obowiązujących procedur sprawiaj, że rozszerza się szara strefa zatrudnienia, nie są odprowadzane należne składki ZUS i podatki

 - czytamy.

Tymczasem, okazuje się, że to Polska przyciąga cudzoziemców jak magnes. Z najnowszych danych wynika, że nasz kraj jest liderem napływu siły roboczej z zagranicy, a Ukraińcy czy Białorusini wcale nie uciekają na Zachód. 

Z kolei Niemcy wprowadzają nowe prawo, które jest niekoniecznie korzystnie odbierane przez przybyszów ze wschodu (chociażby ze względu na konieczność znajomości języka niemieckiego). Dlatego... Niemcy już prowadzą rekrutację na Bałkanach, w Serbii i w Bośni, a nawet ściągają pracownice z Filipin. Więcej o tym zjawisku przeczytasz w środowej "Gazecie Polskiej Codziennie". 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts