Krystyna Pawłowicz tłumaczy swoją decyzję: „Odchodzę z polityki, ale nie z Twittera”

Krystyna Pawłowicz / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

We wtorek poseł PiS Krystyna Pawłowicz zapowiedziała na swoim Twitterze definitywne odejście z polityki. Jesienią skończy się jej ośmioletnia praca poselska. Pawłowicz wyraziła też wdzięczność prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu za to, że umożliwił jej „udział w obronie i naprawie polskich spraw”. – Nikt mnie nie zmusza ani nie namawia do tej decyzji, ale czas odpocząć. Są młodsi, dla których zwalniam miejsce. Odchodzę z pełnym zrozumieniem i sympatią – mówi „Codziennej” prof. Pawłowicz. Rozmawia Marlena Nowakowska.

Skąd taka decyzja i czy jest ona już ostateczna?
Tak, decyzja jest ostateczna. To, co widziałam i przeżyłam w Sejmie, jest czasami nie do opisania. Wiele chamskich dyskusji i ataków, które zmuszały mnie do ostrej i bezpośredniej reakcji. Ktoś, kto poważnie traktuje swoje obowiązki i z zaangażowaniem udziela się w życiu publicznym i społecznym, naprawdę może być wykończony. Chcę też nadmienić, że absolutnie nikt mnie nie zmusza ani nie zachęca do tej decyzji. Wręcz przeciwnie, koledzy i koleżanki namawiają mnie, abym została. Czas już jednak, aby wypocząć, mam 68 lat, przecież nie będą mnie nosić na noszach. Są młodsi, dla których zwalniam miejsce. Odchodzę z pełnym zrozumieniem i sympatią.

Co udało się Pani zrobić przez te osiem lat?
Przez wiele lat byliśmy w opozycji i mogliśmy praktycznie tylko punktować kłamstwa PO, która jedno zapowiadała, a drugie robiła. Jestem dumna z mojej dużej liczby wystąpień w Sejmie. Poprzednia kadencja była bardzo trudna, a ta jest o tyle wyczerpująca, że ciągle musieliśmy bronić naszych reform i zmian. Jestem również niezwykle dumna, że udało się nam zrealizować nasz program.

Czego zabrakło?
W moim odczuciu zabrakło jeszcze głębszej reformy wymiaru sprawiedliwości. Mam nadzieję, że ta reforma zostanie dokończona. Z powodu blokad unijnych i zewnętrznych nacisków nie udało się również zreformować rynku mediów, które blokują możliwość kontaktu demokratycznie wybranej władzy z wyborcami. To, co robi TVN i niektóre portale, to jest medialny bandytyzm. Pragnę też, by została usunięta z ustawy aborcyjnej przesłanka eugeniczna. Liczę, że to wszystko uda się zrobić w przyszłej kadencji Sejmu.

Czy zamierza Pani nadal działać w mediach społecznościowych i komentować bieżącą scenę polityczną, czy czas na definitywny koniec i wakacje?
Odchodzę z polityki formalnie, ale wciąż będę się bacznie przyglądała scenie politycznej. Moi przeciwnicy nie będą mogli moich ripost zaliczać na kartę prezesa Kaczyńskiego, tylko na moje nazwisko.

Jakie rady ma Pani dla osób, które do świata polityki dopiero wchodzą?
Każdy musi znaleźć w sobie poczucie lojalności! Do Sejmu nie idzie się jak na konkurs indywidualny, tam trzeba grać zespołowo, to jest podstawą sukcesu.

Czego zatem Pani życzyć?
Nic mi nie dolega, ale oczywiście najwięcej zdrowia, odpoczynku i żeby lewi się mnie jeszcze trochę bali. Mam nadzieję, że będę korzystała z tej gęby, którą mi przyprawili.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezydent Litwy na Facebooku: "Litewscy Polacy są bogactwem państwa"

Gitanas Nauseda / By Augustas Didžgalvis - Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80331613

  

Litewscy Polacy są bogactwem państwa – napisał dzisiaj na swoim profilu na Facebooku prezydent Litwy Gitanas Nauseda. Jest to odpowiedź prezydenta na zarzuty, że mógł dopuścić się dyskryminacji na tle narodowościowym.

- Polacy na Litwie, tak jak inne mieszkające tu narody, bardzo przyczynili się do budowy nowoczesnego, otwartego i silnego państwa litewskiego. Są bogactwem Litwy i podkreślam to od pierwszej swojej mowy w dniu inauguracji, gdy akcentowałem ideę Jednej Litwy

 – napisał prezydent.

W ubiegłym tygodniu Nauseda w jednym z wywiadów zarzucił ministrowi komunikacji Jarosławowi Narkiewiczowi z Akcji Wyborczej Polaków na Litwie – Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR), zatrudnianie w swoim resorcie 20 osób powiązanych ze swoją partią.

Po zweryfikowaniu tych doniesień okazało się, że spośród 500 osób zatrudnionych w czasie urzędowania nowego ministra komunikacji, czyli od pięciu miesięcy, tylko 12 jest narodowości polskiej. Zostały one zatrudnione nie przez ministra, lecz przez kierowników urzędów podlegających resortowi, i są to nienależący do żadnej partii listonosze, sortownicy listów, kierowca i jeden menadżer.

W reakcji na to premier Saulius Skvernelis wyraził opinię, że krytyka wobec Narkiewicza może stanowić dyskryminację na tle narodowościowym.

W tej sprawie oświadczenia wydały Związek Polaków na Litwie (ZPL) i AWPL-ZChR, w których wypowiedź prezydenta została określona jako „podżeganie do konfliktów narodowościowych”.

Prezydent powyższe spekulacje określa jako „próby realizacji wąskich interesów politycznych” i zdecydowanie je odrzuca. Podkreśla, że złożył przysięgę, iż będzie równie sprawiedliwy dla wszystkich „niezależnie od narodowości, wyznania lub przekonań”.

- Jestem wierny mojej przysiędze i jeśli to konieczne, będę chronić obywateli naszego kraju przed dyskryminacją na jakiejkolwiek podstawie w ramach uprawnień przyznanych mi przez Konstytucję. Przysięgałem również, że będę służyć dla dobra wszystkich ludzi Litwy, więc w postrzeganiu nepotyzmu jestem i pozostanę pryncypialny, niezależnie od tego jaka partia się tym zajmuje

 – zaznaczył prezydent.

Od kilku miesięcy Narkiewiczowi zarzuca się, że nie radzi sobie na stanowisku ministra oraz że dopuszcza się nepotyzmu i stosuje działanie na rzecz własnych interesów kosztem dobra publicznego. Prezydent Nauseda i opozycja żądają jego dymisji. Koalicja rządząca wyraża pełne poparcie dla ministra.

Na początku lipca AWPL-ZChR weszła w skład koalicji rządzącej, której trzon stanowi Związek Chłopów i Zielonych. Polacy otrzymali stanowiska ministra komunikacji oraz spraw wewnętrznych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts