Śmierć polskiego obserwatora OBWE w Donbasie

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Polski obserwator OBWE, o którego śmierci w Kramatorsku w Donbasie na wschodzie Ukrainy poinformowała ambasada RP w Kijowie, zmarł z przyczyn naturalnych – przekazała Specjalna Misja Monitoringowa (SMM) OBWE na Ukrainie.

„Specjalna Misja Monitoringowa OBWE z głębokim żalem potwierdza informację, że dziś w nocy w swoim mieszkaniu w Kramatorsku z przyczyn naturalnych zmarł jeden z obserwatorów, delegowanych do Misji przez Polskę”

– oświadczyła szefowa służby prasowej SMM OBWE Dragana Nikolic Solomon.

„Nasze myśli i modlitwy są z jego rodziną, przyjaciółmi i kolegami, z którymi pracował w centrum patrolowym w Kramatorsku w obwodzie donieckim” – napisała w przesłanym oświadczeniu.

Wcześniej kondolencje w związku ze śmiercią polskiego obserwatora przekazała ambasada Polski na Ukrainie.

"Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość o śmierci obserwatora Specjalnej Misji Monitoringowej OBWE w Kramatorsku, pana Czesława Kąckiego. Ambasada RP w Kijowie składa najszczersze kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego, a także współpracownikom z SMM OBWE"

– napisała placówka na Facebooku.

Kondolencje złożył także ambasador Polski na Ukrainie, Bartosz Cichocki. "Z głębokim smutkiem dowiedziałem się o śmierci pułkownika Czesława Kąckiego, obserwatora SMM OBWE w Kramatorsku" – oświadczył na Twitterze.

Media na Ukrainie donosiły wcześniej, że Polak zginął w wypadku samochodowym.

Kramatorsk znajduje się w obwodzie donieckim, na terenach kontrolowanych przez siły rządowe Ukrainy. Obserwatorzy SMM OBWE śledzą tam trwający od 2014 r. konflikt ze wspieranymi przez Rosję separatystami.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożar składowiska odpadów opanowany

/ zdjęcie ilustracyjne / 12019 CC0

  

Strażacy opanowali pożar, jaki wybuchł dziś na składowisku odpadów komunalnych w Kędzierzynie-Koźlu – Sławięcicach. Nadal dogaszają pogorzelisko, wykorzystując ciężki sprzęt.

Płonęła sterta odpadów o wysokości 10 m, na powierzchni 6 tys. mkw. W akcji uczestniczyło ok. 35 jednostek straży pożarnej. Ze względu na zagrożenie okolicznego lasu Lasy Państwowe skierowały do akcji, w porozumieniu ze strażą, dwa samoloty gaśnicze i helikopter, które wykonały w sumie 17 zrzutów wody.

"To bardzo pomogło w opanowaniu sytuacji i las udało się obronić"

– powiedział kapitan Damian Skowroński z opolskiej straży pożarnej.

Strażacy pracowali w trudnych warunkach, z wykorzystaniem aparatów ochrony dróg oddechowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl