Które obowiązki domowe lubimy najbardziej?

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Pexels

  

Z obowiązków domowych Polacy zdecydowanie częściej wolą te niezwiązane ze sprzątaniem: gotowanie, podlewanie kwiatów czy zakupy. Najbardziej nie lubią mycia okien i sprzątania łazienki – wynika z dotyczącego obowiązków domowych badania Kantar.

Badanie przeprowadzono od 14 do 19 czerwca 2019 r., na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1005 mieszkańców Polski w wieku 15 i więcej lat, metodą wywiadów bezpośrednich, wspomaganych komputerowo (CAPI). Uczestników badania pytano, które obowiązki domowe lubią najbardziej, a jakich nie lubią.

Wśród ulubionych obowiązków domowych na pierwszym miejscu znalazło się gotowanie. Wskazało je 34 proc. ogółu ankietowanych (49 proc. kobiet i 16 proc. mężczyzn). Drugie miejsce zajęło podlewanie kwiatów. Wskazało je 28 proc. badanych (38 proc. kobiet i 16 proc. mężczyzn). Na trzecim znalazły się codzienne zakupy żywnościowe. Wskazało je 21 proc. badanych (27 proc. kobiet i 14 proc. mężczyzn).

Na kolejnych miejscach są: odkurzanie – 17 proc. wskazań (20 proc. kobiet, 15 proc. mężczyzn), rozwieszanie prania – 16 proc. (25 proc. kobiet, 7 proc. mężczyzn), wyrzucanie śmieci – 14 proc. (11 proc. kobiet, 17 proc. mężczyzn), zmywanie naczyń – 13 proc. (17 proc. kobiet, 9 proc. mężczyzn), wycieranie kurzu – 12 proc. (17 proc. kobiet, 6 proc, mężczyzn), mycie podłóg – 11 proc. (13 proc. kobiet, 8 proc. mężczyzn), sprzątanie łazienki – 9 proc. (13 proc. kobiet, 4 proc. mężczyzn), zmiana pościeli – 9 proc. (15 proc. kobiet, 3 proc. mężczyzn), mycie okien – 6 proc. (7 proc. kobiet, 5 proc. mężczyzn).

Jednocześnie na pytanie, które obowiązki domowe lubią najbardziej, 20 proc. ogółu uczestników badania odpowiedziało: "żadnych". Tak wypowiedziało się 9 proc. kobiet i 31 proc. mężczyzn.

"Niemal każde z wymienionych zajęć było częściej wymieniane jako ulubione przez kobiety niż mężczyzn, podczas gdy mężczyźni ze zdecydowanie większą częstością wskazywali, że żadne obowiązki domowe nie zasługują na miano najbardziej przez nich lubianych. Częściej wskazywali oni jedynie na to, że w największym stopniu lubią wyrzucać śmieci" – czytamy w opisie wyników.

Wśród obowiązków najmniej lubianych na pierwszym miejscu znalazło się mycie okien. Wskazało je 36 proc. ankietowanych (32 proc. kobiet i 39 proc. mężczyzn). Drugie miejsce zajęło sprzątanie łazienki. Wskazało je 30 proc. badanych (28 proc. kobiet i 32 proc. mężczyzn). Na trzecim miejscu znalazło się zmywanie naczyń. Wskazało je 25 proc. badanych (19 proc. kobiet, 31 proc. mężczyzn).

Na kolejnych miejscach są: mycie podłóg – 23 proc. wskazań (22 proc. kobiet i 24 proc. mężczyzn), gotowanie – 18 proc. (11 proc. kobiet i 26 proc. mężczyzn), zmiana pościeli – 18 proc. (15 proc. kobiet i 26 proc. mężczyzn), odkurzanie – 17 proc. (13 proc. kobiet i 20 proc. mężczyzn), wycieranie kurzu – 14 proc. (11 proc. kobiet i 18 proc. mężczyzn), rozwieszanie prania – 12 proc. (7 proc. kobiet i 18 proc. mężczyzn), wyrzucanie śmieci – 12 proc. (11 proc. kobiet i 12 proc. mężczyzn), codzienne zakupy – 7 proc. (6 proc. kobiet i 8 proc. mężczyzn), podlewanie kwiatów – 6 proc. (4 proc. kobiet i 9 proc. mężczyzn), prasowanie – 1 proc. (1 proc. kobiet i 0 proc. mężczyzn).

"Mężczyźni – częściej od kobiet – wskazują w niemal każdej wymienionej kategorii, że jest to ich najbardziej nielubiany obowiązek domowy. Kobiety za to częściej nie lubią mycia okien. Jedynie wyrzucanie śmieci jest oceniane zarówno przez kobiety, jak i przez mężczyzn na podobnym poziomie" – czytamy w opisie wyników.

Podsumowując wyniki, ekspertka Kantara Anna Trząsalska napisała: "Z naszego badania wynika, że Polacy wśród obowiązków domowych zdecydowanie częściej wolą te niezwiązane ze sprzątaniem (gotowanie, podlewanie kwiatów czy zakupy), za to nie lubią mycia okien i sprzątania łazienki. Do ciekawszych wniosków można jednak dojść po nieco dokładniejszej analizie preferencji Polaków. Ujawniają one bowiem wciąż występujące podziały w obowiązkach domowych ze względu na płeć".

"Kobiety częściej wskazywały swoje ulubione zadania, podczas gdy mężczyźni częściej przyznawali się do niechęci wobec obowiązków domowych – chętniej niż kobiety jedynie wyrzucają oni śmieci. Choć wyniki te nie wskazują bezpośrednio na to, kto te obowiązki wykonuje częściej, to można przypuszczać, że są one efektem nierównego podziału obowiązków domowych w polskich domach"

– zauważyła ekspertka.

Na potwierdzenie przywołała wyniki innych badań, które pojawiły się w mediach, m.in. tych wykonanych przez CBOS w 2018 r., które bezpośrednio pokazały, że większość zadań w polskich domach spoczywa w rękach kobiet, czy danych OECD, według których kobiety poświęcają dwa razy więcej swojego czasu na prace domowe niż mężczyźni. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nocna burza w Sejmie! Terlecki ujawnia kulisy głosowań na członków KRS. "Jeden poseł płakał"

/ fot. Łukasz Błasikiewicz/Kancelaria Sejmu

  

Nocne wybory nowych członków Krajowej Rady Sądownictwa wywołały w Sejmie niemałą burzę , związaną zarówno z powtórzeniem głosowania, jak i wypowiedzią jednej z posłanek. - Sytuacja z sejmowym głosowaniem ws. wyboru członków KRS wyszła trochę niezręcznie, ale postąpiłbym tak, jak marszałek Sejmu Elżbieta Witek - powiedział dzisiaj wicemarszałek Sejmu, szef klubu PiS Ryszard Terlecki - Jeden poseł płakał, nie mógł oddać głosu i pani marszałek powtórzyła głosowanie - dodał.

Sejm wybrał w czwartek w nocy posłów PiS Marka Asta, Arkadiusza Mularczyka, Bartosza Kownackiego i Kazimierza Smolińskiego na członków Krajowej Rady Sądownictwa. Głosowanie miało burzliwy przebieg; było powtórzone, posłowie opozycji skandowali: "oszustwo".

Pierwsze z głosowań zostało przerwane przez marszałek Sejmu Elżbietę Witek. Marszałek zapytała czy nowi posłowie mają problem z głosowaniem. Z nagrania na stronie Sejmu wynika, że do marszałek podeszła posłanka, która powiedziała, że "jest problem". Marszałek zapytała czy anulować głosowanie. Na sali pojawiły się głosy, żeby nie anulować. Na nagraniach na stronie internetowej Sejmu słychać też kobiecy głos: "Trzeba anulować, bo my przegramy, za dużo osób (...)".

[polecam:https://niezalezna.pl/298472-szefernaker-o-powtorzonym-glosowaniu-w-sprawie-czlonkow-krs-opozycja-probuje-zrobic-z-igly-widly]

- Wyszło trochę niezręcznie; jedna z posłanek, a właściwie dwie posłanki - jak się okazuje z internetu - wyrażały obawy, że "przegramy głosowanie". To jest dla posłanek, które bardzo przeżywają sprawy klubu i ugrupowania, zrozumiałe. Oczywiście pani marszałek nie kierowała się tym głosem. Nikt zresztą nie znał wyników głosowań, uznała, na podstawie sytuacji - bo posłowie zgłaszali problem z urządzeniami (do głosowania), nawet prezes (PiS, Jarosław) Kaczyński miał tę samą sytuację, co poseł Szczerba, że to urządzenie wysiadło już po zagłosowaniu i musiał iść do innego, bo tak powiedziała obsługa, żeby iść do innego urządzenia

 - powiedział Terlecki po posiedzeniu Prezydium Sejmu.

Zaznaczył, że marszałek w związku z taką sytuacją zdecydowała, by głosowanie powtórzyć. Podkreślił, że regulamin Sejmu przewidywał zarówno zarządzenie przerwy w czasie głosowania i jak i reasumpcję głosowania. Pytany, dlaczego nie zrobiono reasumpcji głosowania, Terlecki ocenił, że nie było to konieczne, bo głosowanie trwało i można je było, w związku z sytuacją na sali sejmowej, przerwać. Dopytywany, czy na miejscu marszałek Sejmu zachowałby się tak samo, odpowiedział, że "pewnie tak".

Dopytywany, czy będą jakieś konsekwencje wobec posłanek, które domagały się przerwania głosowania, Terlecki pytał: "no jakie?". "Klubowe" - podpowiadali dziennikarze.

- Jeśli staje przede mną posłanka, która mówi, że możemy przegrać głosowanie, co w tym takiego? Przecież pani marszałek nie kierowała się głosami wystraszonych posłanek

 - odparł wicemarszałek. Jak dodał, decyzja Witek była spowodowana prośbami posłów, w tym posła KO Michała Szczerby. Według niego marszałek Sejmu postąpiła zgodnie z życzeniem posłów.

- Przewaga nasza była na tyle bezpieczna, że nie było takiego zagrożenia, żebyśmy głosowanie przegrali. (Anulowano głosowanie) bo posłowie się tego domagali. Tak samo jak pani marszałek przerwała na życzenie posła Szczerby. Jeden poseł płakał, nie mógł oddać głosu i pani marszałek powtórzyła głosowanie

 – zaznaczył Terlecki. Dopytywany, czy istnieje możliwość ponownego głosowania w tej sprawie, zaprzeczył.

[polecam:https://niezalezna.pl/298460-stanowiska-w-krs-obsadzone-poslowie-zdecydowali-bezwzgledna-wiekszoscia-glosow]

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl