Znany sklep internetowy pod lupą Komisji Europejskiej. Chodzi o wykorzystanie poufnych danych

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/CC0/PhotoMIX-Company

  

Komisja Europejska poinformowała dzisiaj o wszczęciu formalnego dochodzenia antymonopolowego, by ocenić, czy wykorzystanie przez Amazon poufnych danych od niezależnych sprzedawców detalicznych handlujących na tej platformie narusza reguły konkurencji UE.

- Europejscy konsumenci coraz częściej robią zakupy online. Handel elektroniczny zwiększył konkurencję detaliczną i przyniósł większy wybór oraz lepsze ceny. Musimy zapewnić, by duże platformy internetowe nie eliminowały tych korzyści przez antykonkurencyjne działania. Dlatego postanowiłam bardzo dokładnie przyjrzeć się działaniom Amazona i jego podwójnej roli jako platformy sprzedażowej oraz sprzedawcy detalicznego i ocenić zgodność jego praktyk z zasadami UE

- oświadczyła unijna komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Amazon sprzedaje produkty na swojej stronie internetowej jako sprzedawca detaliczny, ale jest też platformą tworzącą rynek, na którym niezależni sprzedawcy mogą sprzedawać produkty bezpośrednio konsumentom.

KE podkreśliła, że udostępniając rynek sprzedawcom, Amazon cały czas gromadzi dane o aktywności firm na platformie. Ze wstępnych ustaleń KE wynika, że Amazon korzysta z wrażliwych informacji na temat sprzedawców na swoim rynku, ich produktów i transakcji na stronie internetowej. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dzieci cudzoziemców uczą się w polskich szkołach. Ich grupa wzrosła w ostatnich latach

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/congerdesign

  

W roku szkolnym 2018/2019 w polskich szkołach uczyło się 44 tys. dzieci cudzoziemskich - poinformowało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Dane za ten rok szkolny będą dostępne na przełomie października i listopada. Po raz pierwszy znajdzie się w nich informacja o narodowości ucznia.

W ostatnich latach liczba dzieci cudzoziemskich w polskich szkołach znacząco wzrosła. W zeszłym roku szkolnym było to 44 tys. dzieci uczących się w ponad 7 tys. szkół, rok wcześniej - 30 tys. dzieci w prawie 6 tys. szkół, a w roku szkolnym 2015/16 - 14 tys. dzieci w ponad 3 tys. szkół. Według danych z 2018 r. najwięcej cudzoziemców uczyło się w szkołach w województwach: mazowieckim, dolnośląskim i małopolskim.

Dane gromadzone są w Systemie Informacji Oświatowej prowadzonym przez MEN. Od tego roku szkolnego zbierane będą też informacje o narodowości uczniów.

Jak informuje ministerstwo edukacji, podstawą przyjęcia ucznia cudzoziemskiego do szkoły w Polsce są dokumenty wydane przez szkołę za granicą, w której uczeń spełniał obowiązek szkolny. Uczeń cudzoziemski ma prawo do co najmniej dwóch godzin lekcyjnych nauki języka polskiego w tygodniu. Przez 12 miesięcy może także korzystać z dodatkowych zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, jeśli taką potrzebę stwierdzi nauczyciel prowadzący. Łączny wymiar dodatkowych zajęć z języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych nie może przekroczyć 5 godzin w tygodniu - podał resort.

Urząd ds. Cudzoziemców gromadzi tylko dane na temat dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej. Obecnie jest to ok. 850 dzieci w wieku szkolnym (w poprzednich latach liczby wahały się między 1,2 tys. w 2016 a 900 w 2018). Uczęszczają do 110 szkół publicznych na takich samych zasadach jak dzieci polskie. Większość mieszka obecnie w 10 ośrodkach dla cudzoziemców ubiegających się o ochronę międzynarodową.

Najwięcej przebywa w placówkach w Łukowie, Czerwonym Borze i Lininie. Przeważają wśród nich obywatele Rosji (w większości narodowości czeczeńskiej), Ukrainy i Tadżykistanu.

Dzieci w trakcie procedury uchodźczej są, tak jak wszystkie dzieci w Polsce, objęte obowiązkiem szkolnym. Kwalifikują się głównie do nauki w szkołach podstawowych. Urząd ds. Cudzoziemców zastrzega jednak, że dzieci ubiegające się o ochronę międzynarodową nie zawsze są uczniami klasy, do której kwalifikują się według wieku.

"Związane jest to z indywidualną historią dziecka np. lukami w edukacji" - poinformował PAP urząd.

Czas pobytu w polskich szkołach dzieci, które są w trakcie procedury uchodźczej, jest bardzo różny, od tygodnia do - w skrajnych przypadkach - kilku lat. "

Procedura uchodźcza bywa wykorzystywana w celu dostania się do Strefy Schengen, więc cudzoziemcy przyjeżdżają na pewien okres, są w trakcie procedury uchodźczej, ale w około połowie przypadków nie czekają na jej zakończenie i wyjeżdżają z Polski, najczęściej do krajów Europy Zachodniej. Jeśli cudzoziemiec zostanie w kraju i otrzyma decyzję negatywną, ma prawo wnieść odwołanie i skargę do sądu administracyjnego. Wykorzystanie całej odwoławczej ścieżki prawnej wpływa na łączny czas postępowania i ewentualnego pobytu dziecka w szkole"

- powiedział rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, Jakub Dudziak.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl