Facebook nie lubi konserwatystów? Znamienne wyznanie Zuckerberga

Mark Zuckerberg / fot. YouTube/mat.pras.

Robert Tekieli

Dziennikarz, publicysta, animator kultury niezależnej, poeta lingwistyczny. Jest felietonistą „Gazety Polskiej\" i „Gazety Polskiej Codziennie\". Od maja 2017 jest zastępcą redaktora naczelnego stacji

Kontakt z autorem

  

Mark Zuckerberg publicznie przyznał się, że Facebook cenzuruje konserwatywne treści. Fragment jego wypowiedzi na konferencji Aspen Ideas Festival, dotyczący blokowania reklam pro-life podczas referendum aborcyjnego w Irlandii, udostępniła na Twitterze Lila Rose, założycielka organizacji pro-life Live Action.

Podczas wyborów prowadzących do tego referendum kilka amerykańskich organizacji pro-life próbowało reklamować się w Irlandii, aby wpłynąć na tamtejszą opinię publiczną. Zapytaliśmy więc Irlandczyków: „jak chcecie, żebyśmy to rozwiązali? Nie macie żadnych regulacji prawnych określających, czy tego typu materiały są dopuszczalne w waszych wyborach

 – mówił Zuckerberg w trakcie konferencji w Aspen. Rząd w Irlandii nie uważał reklam pro-life pochodzących z USA za „niedopuszczalną ingerencję w wybory”.

Skończyło się na niedopuszczeniu materiałów

– podsumował Zuckerberg.

Szokujące jest, że podjęcie cenzorskich działań było samodzielną decyzją serwisu, niewymuszoną przez prawo i podjętą wbrew państwu, na terenie którego treści miały być rozpowszechniane.

Komentując słowa Zuckerberga, Lila Rose zauważyła, że są sprzeczne z jego zeznaniami z kwietnia 2018 r. Wtedy przed amerykańskim Kongresem zapewniał, że Facebook nie podjął „żadnej dyrektywy w żadnej ze spraw, które wprowadzamy, która mogłaby stanowić o stronniczości naszych działań”.

Stając przed senacką komisją, Mark Zuckerberg nie był jednak w stanie jednoznacznie odpowiedzieć na pytania dotyczące powodów cenzury konserwatywnych stron na Facebooku. Nie odpowiedział też na pytanie, czy Facebook uważa się za neutralne politycznie medium.

Wielu Amerykanów jest głęboko zaniepokojonych działaniami Facebooka i innych technologicznych gigantów dotyczącymi cenzury konserwatywnych treści

– mówił wtedy senator Ted Cruz. Podał też przykłady blokowania artykułów, stron, petycji i innych form działalności medialnej osób o poglądach konserwatywnych. Najczęściej podawanym powodem blokowania tych treści było „zagrożenie publiczne”. Na pytanie dotyczące przyczyn takiego działania Zuckerberg odparł, że w miejscu, w którym rekrutują nowych pracowników, pracuje wiele osób o lewicowych poglądach, popierających Demokratów. Wskazał, że jest to problem, z którym ciągle walczy.

Czy znany jest panu jakiś przypadek zablokowania strony prowadzonej przez „Planned Parenthood” Lub strony jakiegokolwiek demokraty? – zapytał Cruz.

Nie przypominam sobie

– odparł Zuckerberg.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie, gpcodziennie.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kuriozalny proces Nitras kontra Cenckiewicz. Poseł PO się nie przygotował

/ Lukasz Szelemej/Gazeta Polska

  

Dziś w Sądzie Okręgowym w Szczecinie odbył się proces w trybie odwoławczym, który Sławomirowi Cenckiewiczowi wytoczył poseł Platformy Obywatelskiej Sławomir Nitras. Kulisy całej sprawy są dość absurdalne, bo chodzi o... podanie dalej memów na Twitterze. Cenckiewicz informuje, że Nitras - znany z "obrony sądów" - nie wziął na rozprawę nawet dowodu osobistego.

Cenckiewicz został zobowiązany do usunięcia z Twittera treści, które nie spodobały się Nitrasowi, choć o wyroku i samej rozprawie dowiedział się z Twittera.

Sprawa ma dalszy ciąg - tym razem w trybie odwoławczym.

[polecam:https://niezalezna.pl/284309-slawomir-cenckiewicz-prosi-o-wsparcie-chodzi-o-proces-z-nitrasem-za-podanie-dalej-memow]

Nitrasa oburzyło to, że Cenckiewicz podał dalej na Twitterze memy dotyczące jego osoby.

Dzisiejszą rozprawę na swoim internetowym portalu opisuje Radio Szczecin.

Zdaniem posła PO-KO sugerują one, że jest złodziejem. Polityk opozycji twierdzi, że do tej pory ludzie wyzywają go na ulicy. 

Takich przypadków są co najmniej dziesiątki, jeśli nie setki. Żeby nie być gołosłownym, ostatnio, gdy wychodziłem wraz z rodziną z pizzerii na ulicy Poniatowskiego, starsza pani nazwała mnie bandytą, złodziejem, który powinien siedzieć w więzieniu 

- mówił w sądzie Nitras.

Mecenas Zbigniew Bogucki - obrońca Sławomira Cenckiewicza - odpowiadając Nitrasowi powiedział, że "kto sieje wiatr, ten zbiera burzę"

Jest posłem, który budzi jedne z największych emocji, ale pewnie na tym mu zależy, a skoro mu na tym zależy, to wpisuje w ten sposób w swoją działalność niejako przyzwolenie na to. Skoro ja w ten sposób walczę i takim mieczem wojuje, to mogę od tego miecza również zginąć 

- mówił.

Cenckiewicz stwierdził zaś, że to, co spotyka na ulicach Nitrasa, nie ma związku z podanymi przez niego dalej wpisami na Twitterze.

Ciekawe sytuacje miały miejsce jeszcze przed rozprawą. Nitras - znany z "obrony sądów" nie wziął ze sobą dowodu osobistego. Nie podał też ręki prof. Cenckiewiczowi.

Wyrok w tej sprawie zapadnie 4 września.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: radioszczecin.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl