Przełęcz pod Chłopkiem – jeden z najtrudniejszych szlaków w polskich Tatrach

Przełęcz pod Chłopkiem / Jerzy Opioła; creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0

  

Mięguszowiecka Przełęcz pod Chłopkiem, Przełęcz pod Chłopkiem przełęcz na wysokości 2307 m n.p.m. położona w głównej grani Tatr, pomiędzy Mięguszowieckimi Szczytami – Czarnym i Pośrednim. Nazwa przełęczy pochodzi od widocznej z daleka (np. znad Morskiego Oka), charakterystycznej samotnej sterczącej turni na wschodnim zboczu przełęczy o wysokości 15 m zwanej Chłopkiem. Jest to najwyżej położona polska przełęcz, na którą prowadzi szlak turystyczny.

Przejście znane było wcześniej (ścieżka kłusownicza łącząca Dolinę Rybiego Potoku z Doliną Mięguszowiecką), długo uchodziło za trudne. Ścieżka nie przechodzi przez najniższy punkt siodła, lecz nieco na południowy wschód od niego. 

W latach 1886–1898 Towarzystwo Tatrzańskie podjęło szereg działań ułatwiających przejście: wkuto stalowe klamry, wysadzono część skał, oznakowano szlak (obecnie od strony Słowacji wejście jest niedostępne dla turystów).

Od Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem wziął się tytuł najbardziej znanego szkicu autorstwa Stanisława Witkiewicza: Na przełęczy. Wrażenia i obrazy z Tatr. Jest to literacki opis przejścia przez przełęcz w 1888 r.
Na Przełęczy pod Chłopkiem i w jej rejonie występuje wiele rzadkich gatunków roślin, m.in: ukwap karpacki, warzucha tatrzańska, skalnica odgiętolistna, naradka tępolistna i wiechlina tatrzańska – gatunki w Polsce występujące tylko w Tatrach i to na nielicznych stanowiskach.

Trasa prowadzi od Czarnego Stawu pod Rysami do Bańdziocha (Mięguszowieckiego Kotła). Następnie szlak zdecydowanie zmienia swój charakter – wejście na wierzchołek Kazalnicy Mięguszowieckiej jest poprowadzone w skalnej scenerii (dodatkowo w jednym miejscu jest wąska, eksponowana półka skalna). Poza siedmioma stalowymi klamrami nie ma na nim innych dodatkowych ułatwień, stąd wymaga dobrego przygotowania turystycznego i uchodzi za szlak turystycznie trudny. Dalej na przełęcz dociera się przez krótki odcinek grani i później trochę dłuższy trawers ściany Mięguszowieckiego Szczytu Czarnego (tzw. Galeryjka – przejście miejscami wąskie i eksponowane). W latach 1974–1984 (powyżej Kazalnicy) szlak był uszkodzony przez oberwanie się skały. Po naprawie został ponownie otwarty.

Szlak w swojej historii pochłonął ponad 30 ofiar śmiertelnych.


 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Kolejny występek „znanego” wójta i znów pod wpływem alkoholu. Tym razem zaatakował policjantów!

/ Arkadiusz Ławrywianiec/Gazeta Polska

  

Znów głośno jest o wójcie Żelazkowa Sylwiuszu J. Samorządowiec znany z niechlubnych występków, tym razem został zatrzymany przez policję podczas I Kaliskiego Marszu Równości, ponieważ "szarpał się z funkcjonariuszami". - Stwierdzano u niego prawie 2 promile alkoholu w organizmie - poinformowała rzecznik prasowa kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Do zdarzenia doszło dzisiaj na Głównym Rynku w Kaliszu podczas I Kaliskiego Marszu Równości. Do operatora kamery jednej z ogólnopolskich stacji telewizyjnych zaczął wykrzykiwać i wymachiwać rękami mężczyzna.

- Zaczął utrudniać mi wykonywanie zdjęć. Krzyczał, jakim prawem go nagrywam

- relacjonował operator.

Po chwili na miejsce zdarzenia przyszli policjanci, którzy próbowali rozmawiać z mężczyzną, ale ten "zaczął się szarpać z funkcjonariuszami" - powiedziała rzecznik prasowy kaliskiej policji Anna Jaworska-Wojnicz.

Wyjaśniła, że 60-letniego mężczyznę zatrzymano w związku z naruszeniem nietykalności funkcjonariuszy, za co grozi do 3 lat więzienia.

Zatrzymanym jest wójt wielkopolskiej gminy Żelazków Sylwiusz J., u którego badanie alkomatem wykazało 2 promile alkoholu organizmie. Mężczyznę zatrzymano do wytrzeźwienia na policyjnej izbie, dlatego - jak wyjaśniła Anna Jaworska-Wojnicz - czynności z jego udziałem będą wykonywane jutro.

Wójt Żelazkowa wcześniej został oskarżony o znęcanie się nad rodziną i znieważenie funkcjonariuszy publicznych, za co grozi mu do 5 lat więzienia.

Sąd Rejonowy w Kaliszu nie wyznaczył pierwszego terminu rozprawy "ze względu na przebywającego na zwolnieniu lekarskim sędziego referenta" - informowała sędzia Anna Krysicka.

Sylwiusz J. od sierpnia 2017 roku ma założoną tzw. niebieską kartę.

[polecam:https://niezalezna.pl/255602-wojt-znecal-sie-nad-rodzina]

W październiku 2017 roku wójt Żelazkowa został skazany za udzielenie ślubu, bo był pod wpływem alkoholu.

Sąd Rejonowy w Kaliszu uznał wówczas, że Sylwiusz J. nie dopełnił obowiązków służbowych, działał na szkodę interesu publicznego oraz prywatnego i wymierzył mu 5 tys. zł grzywny.

W lipcu tego roku wójt "zabłysnął" po raz kolejny. Podczas rodzinnego festynu na terenie Muzeum Okręgowego Ziemi Kaliskiej wójt "wystąpił" na scenie. Potem okazało się, że awanturnik był pod wpływem alkoholu. Został przewieziony do kaliskiej komendy do wytrzeźwienia.

[polecam:https://niezalezna.pl/279512-festyn-rodzinny-z-wyjatkowym-wystepem-wojta-zobacz-w-jakim-stanie-wyszedl-na-scene-wideo]

W wyborach samorządowych w 2018 roku Sylwiusz J. uzyskał 2651 głosów, co stanowiło 58,06 procent. Na wójta został wybrany więc już w pierwszej turze.

Dziś w Kaliszu odbył się I Marsz Równości. "Rota dziełem lesbijki"; "Konopnicka jest z nami"; "Maria Dąbrowska też jest z nami, dniami i nocami" - m.in. takie hasła towarzyszyły uczestnikom manifestacji.

Nad bezpieczeństwem podczas marszu czuwało kilkuset policjantów z Kalisza i Poznania, którzy - jak powiedział PAP rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu Andrzej Borowiak - dbali, "żeby nie doszło do żadnych incydentów i przypadków, w których musielibyśmy bardzo zdecydowanie reagować". Borowiak dodał, że w marszu wzięło udział ok. 400 osób.

Na trasie przemarszu protestowali członkowie i sympatycy Młodzieży Wszechpolskiej, ubrani w białe kombinezony. "To jest nasza ogólnopolska akcja czyszczenia ulic z zarazy zwanej LGBT" - powiedział jeden z uczestników protestu.

Za marszem podążał też samochód z fundacji "Prawo do życia" z banerem "Stop pedofilii". Przez megafon podawano informacje dotyczące m.in. ilości przeprowadzanych w Polsce aborcji.

Z kolei na Złotym Rogu na uczestników marszu czekali przeciwnicy, którzy krzyczeli: "Zakaz pedałowania".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl