Wiceminister zapewnia, że leków wystarczy

zdjęcie ilustracyjne / Jarmoluk CC0

  

Cały czas monitorujemy sytuację, nie ma zagrożenia ciągłości terapii u pacjentów z powodu braku leków - powiedział dziś podczas obrad sejmowej Komisji Zdrowia Maciej Miłkowski, wiceminister zdrowia.

Wiceminister zdrowia odniósł się do problemu obniżenia dostępności leków dla pacjentów. - Zachowanie ciągłości terapii nie jest zagrożone, chociaż medialnie takie można odnieść wrażenie, że wielu leków brakuje - powiedział.

Zapewnił, że Ministerstwo Zdrowia analizuje sytuację i dostrzega, że problemy z dostępnością leków występują lokalnie.

Minister odpowiadając na zarzuty opozycji dotyczące braku reakcji rządu na kryzys lekowy, brak kontroli państwa dotyczącego wywozu leków, brak wsparcia dla rynku farmaceutycznego, stwierdził, że „w ostatnim czasie wprowadzono wiele zmian legislacyjnych, które miały wzmocnić bezpieczeństwo lekowe pacjentów, uruchomiono zintegrowany system monitorowania obrotu produktami leczniczymi, ministerstwo [zdrowia] rozmawia z organizacjami pacjenckimi jak i podmiotami zajmującymi się obrotem leków i firmami farmaceutycznymi, które sprzedają leki”.

Powiedział, że ministerstwo zdrowia zareagowało na zaistniałą sytuację i razem z NFZ uruchomiło infolinię informującą o dostępności leków. Przypomniał, że „od wielu lat działa w ministerstwie zdrowia e- mail, na który można zgłaszać informację o braku leków”. Dodał, że ze względu na duże zainteresowanie pacjentów dostępnością leków zwiększono obsadę pracowników infolinii.

Wskazał, że ze wstępnych danych przekazanych przez pracowników infolinii wynika, że pacjenci najczęściej pytali o leki: euthyrox, metforminę, amlodypinę i nierefundowane szczepionki.

Zwrócił uwagę, że analizując braki „na przykładzie najbardziej chodliwych produktów leczniczych zaobserwowaliśmy zaburzony przepływ między poszczególnymi elementami systemu: hurtowniami, producentami i aptekami. Zamówienia aptek, że względu na zwiększone zapotrzebowanie na niektóre produkty były ograniczane przez hurtownie” - powiedział.

Stwierdził, że z analizy danych wynika, że producenci dostarczyli podobne ilości leków, co w analogicznym okresie w ubiegłym roku, a ilość chorych nie zwiększyła się. - Nie widzimy uzasadnienia, żeby popyt [na leki] wzrastał dwu-, trzykrotnie - dodał.

Ministerstwo współpracuje z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym i służbami farmaceutycznymi w zakresie monitorowania nielegalnego obrotu produktami farmaceutycznymi - powiedział wiceminister. - W tym zakresie wprowadziliśmy wiele przepisów, które umożliwiają lepszą ochronę leków, które są sprzedawane w Polsce przed nielegalnym wywozem - dodał.

Ustawa, która weszła w życie 6 czerwca br. miała za zadanie właśnie wzmocnienie nadzoru nad rynkiem leków - wskazał. Powiedział, że usprawniane jest działanie Zintegrowanego Systemu Monitorowania Obrotu Produktami Leczniczymi umożliwia monitorowanie drogi produktów leczniczych. - Ten system będzie jednym z najbardziej istotnych elementów pomocnych dla Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego, jeśli chodzi o ściganie niewłaściwych zachowań podmiotów będących w procesie sprzedaży i obrotu produktami leczniczymi - dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Armia ugasi pożar w Amazonii?

pożar w Amazonii / twitter.com/@iaccenters_en

  

Brazylijskie wojsko wyraża gotowość do walki z rekordową liczbą pożarów w Amazonii - poinformował szef armii Edson Leal Pujol. Taką możliwość, w związku z rosnącą presją międzynarodową, rozważa także prezydent Brazylii Jair Bolsonaro.

"Wszyscy, którzy nalegają na ochronę brazylijskiej Amazonii, powinni wiedzieć, że nasi żołnierze zawsze będą czujni i gotowi do obrony i odparcia wszelkiego rodzaju zagrożeń"

- powiedział Pujol w przemówieniu podczas ceremonii Dnia Żołnierza w stolicy kraju Brasilii.

Zmobilizowanie armii rozważa także Bolsonaro, który pod presją opinii międzynarodowej zmienia swoje podejście do pożarów. Po tym, jak uznał szalejący ogień za zjawisko naturalne, a następnie oskarżył o wywoływanie pożarów organizacje pozarządowe, w piątek wyraził gotowość do zdecydowanych działań. Na pytanie dziennikarzy, czy do akcji wkroczy wojsko, odpowiedział: "Należy tego oczekiwać".

Prezydent ujawnił, że w piątek po południu czasu lokalnego spotka się z zespołem składającym się z ministrów obrony, środowiska oraz spraw zagranicznych w celu omówienia problemu i uzgodnienia środków do walki z pożarami.

Dzień wcześniej Bolsonaro stwierdził, że Brazylia nie ma środków, aby walczyć z pożarami. "Amazonia jest większa od Europy, jak można walczyć z kryminalnymi podpaleniami na takim obszarze? Nie mamy na to środków" - mówił dziennikarzom.

Według oficjalnych danych pożary na obszarze Amazonii są w tym roku większe o 83 proc. w porównaniu z takim samym okresem w ub. roku. Pastwą płomieni padły rozległe obszary puszczy tropikalnej, która jest uważana za "płuca Ziemi" i jednym z najważniejszych czynników hamujących zmiany klimatyczne.

Pożary tropikalnych lasów deszczowych w Amazonii są normalnym zjawiskiem o tej porze roku. Jednak tym razem ekolodzy twierdzą, że znaczna część tych pożarów jest celowo wzniecana przez farmerów, którzy chcą w ten sposób powiększyć pastwiska i pola uprawne.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl