Oligarcha nie chce być wydanym USA

zdjęcie ilustracyjne / Authorized Ukrainian TV channel «Inter» Youtube stream - Podrobytsi (Details) News Programming CC BY 3.0

  

Mimo wydanej w maju zgody austriackiego Sądu Najwyższego na ekstradycję Dmytra Firtasza do USA ukraiński oligarcha na razie pozostanie w Austrii. Jego obrońcy wnieśli skargę o wznowienie postępowania sądowego, która musi zostać rozpatrzona - przekazał rząd.

Wicekanclerz oraz minister sprawiedliwości Austrii Clemens Jabloner, który poinformował o złożonej przez adwokatów skardze, podkreślił we wtorek, że sam przychyla się do majowego orzeczenia SN.

Według austriackiej agencji prasowej APA sędzia sądu karnego uznał skutek zawieszający skargi. Oznacza to, że ekstradycja Firtasza może nastąpić najwcześniej po rozpatrzeniu złożonego wniosku.

Wniesienie skargi o wznowienie postępowania pozwala na powtórne merytoryczne rozpatrzenie danej sprawy przez sąd. Możliwe jest, gdy zachodzą podejrzenia co do merytorycznej zasadności wyroku, np. że opiera się on na podrobionych dokumentach lub został osiągnięty za pomocą przestępstwa.

W kwietniu 2015 roku sąd niższej instancji odrzucił wniosek władz USA, uznając, że materiał dowodowy przedstawiony przez amerykańskie organy ścigania nie wystarczał do ekstradycji, a sam wniosek o jego wydanie uznał za motywowany politycznie. W lutym 2017 roku wiedeński Wyższy Sąd Krajowy orzekł jednak, że możliwa jest ekstradycja Firtasza do USA, a w maju br. Sąd Najwyższy podtrzymał tę decyzję.

Firtasz, jeden z najbardziej wpływowych ukraińskich oligarchów, został zatrzymany w marcu 2014 roku w Wiedniu na wniosek władz amerykańskich, jednak wkrótce zwolniono go za kaucją w wysokości 125 mln euro.

Dwa lata wcześniej ława przysięgłych w USA uznała go za winnego wypłacenia łapówek wartości wielu milionów dolarów władzom Indii w zamian za prawo do eksploatacji złóż tytanu w tym kraju.

Firtasz zdobył olbrzymi majątek pracując w ukraińskim przemyśle gazowym za prezydentury Wiktora Janukowycza (2010-2014). Adwokaci oligarchy utrzymywali, że jego aresztowanie w Austrii w okresie kryzysu politycznego i zamętu na Ukrainie nastąpiło z powodów politycznych.

W przeszłości Firtasz finansował Partię Regionów Janukowycza, ale później zdystansował się od obalonego w lutym 2014 roku prezydenta.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tragiczny bilans długiego weekendu

/ Vlad Artist

  

Od środy do niedzieli na polskich drogach zginęło 31 osób, a ponad pół tysiąca zostało rannych - wynika z danych przekazanych w poniedziałek PAP przez Komendę Główną Policji. Policjanci podkreślają, że tegoroczny sierpniowy weekend był bezpieczniejszy od ubiegłorocznego.

W środę o godz. 6, w związku z wyjazdami na długi weekend, policjanci zorganizowali akcję "Bezpieczny weekend", w ramach której prowadzili działania do niedzieli do godz. 22. W tym czasie, każdego dnia na drogi wyjeżdżało około 5 tys. policjantów drogówki. Pierwszego i ostatniego dnia akcji liczba policjantów na drogach przekraczała 5 tys.

Jak poinformowała PAP Komenda Głowna Policji od 14 do 18 sierpnia na polskich drogach doszło do 420 wypadków, co oznacza spadek o 13 wypadków, w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Policjanci odnotowali 31 ofiar śmiertelnych wypadków (w ubiegłym, roku w tym okresie zginęły 43 osoby), z czego do największej liczby wypadków śmiertelnych doszło w niedzielę. Z policyjnych statystyk wynika ponadto, że 505 osób zostało rannych w wypadkach - o 42 osoby mniej niż w roku ubiegłym. Zatrzymano także 1844 osoby, które kierowały pod wpływem alkoholu, czyli o 13 osób mniej niż podczas ubiegłorocznego długiego sierpniowego weekendu.

Z kolei na interaktywnej mapie policji, obrazującej wypadki śmiertelne, pojawiło się 468 pozycji (stan na 18 sierpnia).

"Mimo tego, że tegoroczny weekend był dłuższy od poprzedniego na drogach było znacznie bezpieczniej"

- ocenił w poniedziałek kom. Robert Opas z KGP. Dodał, że policjanci cały czas zwracają uwagę przede wszystkim na wzrost udziału ofiar śmiertelnych w wypadkach oraz na wzrost liczby osób kierujących pod wpływem alkoholu.

Z informacji policji wynika, że liczba kierowców zatrzymywanych za jazdę pod wpływem alkoholu wzrasta. Według danych na 12 sierpnia tego roku, liczba ta sięgnęła prawie 69 tys.

"Wzrost ten niepokoi tym bardziej, że od dawna w tym zakresie nie był notowany"

- mówił w rozmowie z PAP podinsp. Radosław Kobryś.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl