Wicekanclerz oraz minister sprawiedliwości Austrii Clemens Jabloner, który poinformował o złożonej przez adwokatów skardze, podkreślił we wtorek, że sam przychyla się do majowego orzeczenia SN.

Według austriackiej agencji prasowej APA sędzia sądu karnego uznał skutek zawieszający skargi. Oznacza to, że ekstradycja Firtasza może nastąpić najwcześniej po rozpatrzeniu złożonego wniosku.

Wniesienie skargi o wznowienie postępowania pozwala na powtórne merytoryczne rozpatrzenie danej sprawy przez sąd. Możliwe jest, gdy zachodzą podejrzenia co do merytorycznej zasadności wyroku, np. że opiera się on na podrobionych dokumentach lub został osiągnięty za pomocą przestępstwa.

W kwietniu 2015 roku sąd niższej instancji odrzucił wniosek władz USA, uznając, że materiał dowodowy przedstawiony przez amerykańskie organy ścigania nie wystarczał do ekstradycji, a sam wniosek o jego wydanie uznał za motywowany politycznie. W lutym 2017 roku wiedeński Wyższy Sąd Krajowy orzekł jednak, że możliwa jest ekstradycja Firtasza do USA, a w maju br. Sąd Najwyższy podtrzymał tę decyzję.

Firtasz, jeden z najbardziej wpływowych ukraińskich oligarchów, został zatrzymany w marcu 2014 roku w Wiedniu na wniosek władz amerykańskich, jednak wkrótce zwolniono go za kaucją w wysokości 125 mln euro.

Dwa lata wcześniej ława przysięgłych w USA uznała go za winnego wypłacenia łapówek wartości wielu milionów dolarów władzom Indii w zamian za prawo do eksploatacji złóż tytanu w tym kraju.

Firtasz zdobył olbrzymi majątek pracując w ukraińskim przemyśle gazowym za prezydentury Wiktora Janukowycza (2010-2014). Adwokaci oligarchy utrzymywali, że jego aresztowanie w Austrii w okresie kryzysu politycznego i zamętu na Ukrainie nastąpiło z powodów politycznych.

W przeszłości Firtasz finansował Partię Regionów Janukowycza, ale później zdystansował się od obalonego w lutym 2014 roku prezydenta.