- Włodarze miast wiedzą doskonale, że na skutecznych rządach budżetowych Prawa i Sprawiedliwości zarobili bardzo dużo pieniędzy i powiem konkretnie ile. Przez 4 lata, dokonując pewnej ekstrapolacji, do końca tego roku 2019, który jeszcze budżetowo się nie zakończył, to będzie wzrost około 21 - 22 mld zł

 - powiedział Morawiecki.

Premier dodał także, że jednym z "absolutnych priorytetów" rządu jest wzrost wynagrodzeń dla klasy średniej, "dla wszystkich pracowników, tworzenie warunków pracy, obniżanie podatków, po to, żeby ludzie mogli zarabiać jak najwięcej".

Premier zaznaczył, że płaca minimalna określana przez rząd, zdecydowanie wzrasta z roku na rok.

- W przyszłym roku od 1 stycznia urośnie ponownie co najmniej do poziomu 2450 zł. Od poziomu wyjściowego jest to znaczący przyrost przez ostatnie 3-4 lata

– dodał.

Według Morawieckiego podniesienie płacy minimalnej powinno dawać impuls do wzrostu wynagrodzeń w całej gospodarce.

- Aby wynagrodzenia w Polsce mogły rosnąć, to firmy muszą stawać się konkurencyjne. Muszą coraz więcej inwestować – również w ciągi technologiczne (…) Produkt tanieje, jeśli jest dobrze wdrożona robotyzacja i automatyzacja. Ale ludzie, którzy pracują przy tych produktach muszą zarabiać coraz więcej

– zaznaczył.