Komisja śledcza ds. VAT planowała dziś przesłuchać przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Jego mecenas Roman Giertych poinformował jednak, że złożył wniosek o usprawiedliwienie jego nieobecności, gdyż... "jest bardzo zajęty". Komisja kończy już swoje prace, więc Tusk nie będzie już przesłuchiwany.

"Uważam, że Tusk stchórzył. Fakty są dla niego niewygodne i obawia się kolejnego blamażu przed komisją"

- uważa wiceprzewodniczący komisji, Kazimierz Smoliński z Prawa i Sprawiedliwości.

Po raz pierwszy Tusk zeznawał przed komisją śledczą ds. VAT 17 czerwca br. Komisja miała jednak do niego jeszcze wiele pytań.

"W dalszym ciągu nie wiem, na ile premier miał wiedzę o tym, o czym raportowały podległe mu służby - o wyłudzeniach"

- mówił Kazimierz Smoliński w ubiegły piątek.

Do tej pory komisja śledczą ds. VAT przesłuchała kilkudziesięciu świadków. Jako pierwszy, we wrześniu ub. roku, zeznawał były wiceminister finansów w latach 1992-96 Witold Modzelewski, a ostatnim - 9 lipca - był b. podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów Andrzej Parafianowicz.

Komisja śledcza ds. VAT została powołana na początku lipca 2018 roku. Ma zbadać i ocenić prawidłowość działań rządów PO-PSL związanych z zapewnieniem dochodów z VAT i akcyzy oraz ewentualne zaniedbania w tym zakresie. Bada okres od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. Zgodnie z uchwałą Sejmu powołującą komisję, jej prace mają odnosić się w szczególności do działań, zaniedbań i zaniechań m.in. członków rządu, "w szczególności ministra właściwego do spraw budżetu, finansów publicznych i instytucji finansowych, i podległych im funkcjonariuszy publicznych".