Gdzie jest miejsce trenera?

  

Selekcjoner reprezentacji siatkarzy Vital Heynen już przed finałowym turniejem Ligi Narodów zakładał, że będzie z nimi dwa mecze. Młoda ekipa sprawiła mu psikusa i awansowała do najlepszej czwórki turnieju.

Belg pozostał w Chicago. Po półfinałowej porażce z Rosją ekscentryczny selekcjoner bez zgody Polskiego Związku Piłki Siatkowej opuścił drużynę i wrócił do Zakopanego, by doglądać szykującej się do olimpijskich kwalifikacji pierwszej (przynajmniej na papierze) reprezentacji.

Czy nie mógł poczekać z powrotem 24 godzin? Czy swoim wyjazdem nie dał sygnału, że jest z kadrą tylko wtedy, kiedy ta zwycięża? Czy nieświadomie nie potwierdził podziału na kadrę równą i równiejszą? Heynen na Twitterze nie odniósł się wprost do krytyki, ale napisał, że kocha Polskę. Trener ma prawo do swojej koncepcji prowadzenia drużyny narodowej, ale pozostawianie jej w meczu, którego stawką jest brązowy medal Final Six Ligii Narodów, jest nie fair wobec zawodników, wygląda nieprofesjonalnie, nie mówiąc o wizerunkowym faux pas wobec organizatorów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...
Tagi

  

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl