Kulisy głosowania przeciwko Szydło. Kogo chcą forsować socjaliści i skrajna lewica?

Parlament Europejski - zdjęcie ilustracyjne / CC-BY-4.0: © European Union 2019 – Source: EP. (creativecommons.org/licenses/by/4.0/)

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Była ciekawa sytuacja, że inne grupy, które zasiadają w tej komisji, zwróciły się do naszego kolegi, Niemca, z partii, która w wyborach w Niemczech uzyskała poniżej 1% głosów, że może na niego się chętnie zgodzą. Rozbieżność między kimś, kto był premierem dużego kraju europejskiego, uzyskał ponad pół miliona głosów, a moim kolegą Niemcem, jest więc dość duża. Dla mnie jest to bardzo uderzające, że ktoś z małej, radykalnej partii, jest dla nich do zaakceptowania - wyjaśnił kulisy głosowania przeciwko byłej premier Beacie Szydło w europarlamencie europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Zdzisław Krasnodębski.

Była premier, europoseł Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło po raz drugi nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko szefowej komisji zatrudnienia i spraw społecznych Parlamencie Europejskim. Za jej kandydaturą opowiedziało się 19 europosłów, przeciw było 34 parlamentarzystów. Od głosu wstrzymało się dwóch europosłów.

Prof. Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS ocenił w rozmowie z Niezalezna.pl, że "nie należy tego rozpatrywać w kategoriach porażki pani premier Beaty Szydło".

Jeżeli większość, która dzisiaj jest, nie trzyma się reguł, terroryzując ideologicznie swoich bardziej pragmatycznych i bardziej doświadczonych kolegów - mówię tutaj o grupie socjalistycznej, skrajnej lewicy i Zielonych, to taki efekt musi być. Oni jeszcze w poprzedniej kadencji założyli sobie, że w stosunku do grupy, którą założyli Salvini i Le Pen, to całkowicie ich wykluczą. Ta grupa ma się odwołać do TSUE, bo w ogóle nie została zachowana zasada proporcjonalności. Mieli mieć oni dwóch wiceprzewodniczących europarlamentu oraz dwóch przewodniczących komisji, a nie dostali żadnego. Kolejna grupa wyklucza europosłów z partii VOX, a w stosunku do EKR przyjęto zasadę, że "respektujemy metodę D'Hondta, ale to my wskazujemy kto z tej grupy EKR będzie sprawował daną funkcję, czyli np. nie Polak", nie pani premier albo ja

- wyjaśnił nasz rozmówca.

Prof. Krasnodębski zdradził Niezależna.pl, że "była ciekawa sytuacja, że inne grupy, które zasiadają w tej komisji, zwróciły się do naszego kolegi, Niemca, z partii, która w wyborach w Niemczech uzyskała poniżej 1% głosów, że może na niego się chętnie zgodzą" 

Rozbieżność między kimś, kto był premierem dużego kraju europejskiego, uzyskał ponad pół miliona głosów, a moim kolegą Niemcem, jest więc dość duża. Dla mnie jest to bardzo uderzające, że ktoś z małej, radykalnej partii, jest dla nich do zaakceptowania

- dodał.

Eurodeputowany PiS podkreślił, że "odradzałby, żeby rozpatrywać to w kategorii porażki, to jest twarda walka polityczna".

Teraz musimy się zastanowić nad następnymi krokami, bo sytuacja może się powtarzać w stosunku do naszych kandydatów na komisarzy. Jutro zaś jest bardzo ważne głosowanie ws. Ursuli von der Leyen, ale jeszcze nie podjęliśmy w tej sprawie decyzji

- wskazał.

Prof. Krasnodębski zaznaczył, że "za panią premier głosowała nasza grupa oraz EPL".

To też pokazuje, że jeśli w poprzedniej kadencji na coś zdecydowała się EPL to udało im się zbudować prawie zawsze pewną większość. To też utrata władzy przez EPL, która stała się zakładnikiem zradykalizowanych frakcji na lewo od siebie

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tusk nie przekonał Johnsona

Boris Johnson / By EU2017EE Estonian Presidency - Boris Johnson, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62286829

  

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował, że rozmawiał z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem o sytuacji po głosowaniu w Izbie Gmin i czeka teraz na list w sprawie przedłużenia brexitu. Johnson z kolei napisał w liście do parlamentarzystów, że zamierza powiedzieć UE, iż dalsze odkładanie brexitu nie jest rozwiązaniem.

"Czekam na list. Właśnie rozmawiałem z premierem Borisem Johnsonem o sytuacji po głosowaniu w Izbie Gmin" - napisał Tusk na Twitterze.

"Nie będę negocjował z Unią Europejską przełożenia terminu. Powiem UE to, co mówiłem brytyjskiej opinii publicznej przez 88 dni mojego urzędowania na stanowisku premiera - dalsze opóźnienie nie jest rozwiązaniem. Jest zupełnie możliwe, że nasi przyjaciele w Unii Europejskiej odrzucą żądanie parlamentu o dalsze opóźnienie (albo nie podejmą decyzji szybko)"

- napisał z kolei Johnson w liście, którego treść cytuje stacja Sky News.

W sobotę Izba Gmin przyjęła poprawkę odkładającą poparcie dla uzgodnionego w czwartek porozumienia z UE do czasu przyjęcia i wejścia w życie niezbędnych ustaw związanych z brexitem. W związku z tym Johnson powinien jeszcze w sobotę wysłać do Brukseli wniosek o przełożenie brexitu do 31 stycznia 2020 roku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl