UE krytyczna wobec działań Iranu

/ flickr.com/Blondinrikard Fröberg/CC BY-SA 2.0

  

- Wycofywanie się przez Iran z elementów porozumienia nuklearnego tworzy presję i jest źle przyjmowane w Unii Europejskiej - oświadczył po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych krajów Unii Europejskiej szef polskiej dyplomacji Jacek Czaputowicz.

Unijni ministrowie, którzy po raz pierwszy, od kiedy Iran zaczął wzbogacanie uranu powyżej limitu z porozumienia nuklearnego (JCPoA), rozmawiali na ten temat, chcieli wysłać do Teheranu sygnał niezadowolenia z tego działania, jednocześnie wskazując, że układ cały czas jest do uratowania.

"My do początku uważaliśmy, że stworzenie mechanizmu JCPoA nie będzie trwałym rozwiązaniem, że Iran nie będzie zadowolony. Iran oczekuje więcej. A teraz mamy mniej za mniej, w związku z tym Iran wycofuje się z pewnych elementów porozumienia stwarzając pewną presję. To jest źle przyjęte w UE i problem ciągle istnieje"

- powiedział dziennikarzom w Brukseli Czaputowicz.

W reakcji na przywrócenie przez Stany Zjednoczone Sankcji Iran zaczął na początku miesiąca wzbogacać uran powyżej limitu wyznaczonego w JCPoA na 3,67 proc. Co więcej, Teheran grozi wzbogacaniem uranu do poziomu 20 proc.

"Gdyby Iran osiągnął 20 proc., to wówczas przejście do 80-90 proc., to byłby krótki okres, to byłoby poważne zagrożenie. W związku z tym jest apel do strony irańskiej, żeby pozostać w tym porozumieniu"

- zaznaczył szef MSZ.

Minister podkreślał, że zdaniem Polski UE powinna razem ze Stanami Zjednoczonymi rozwiązywać problem i mieć spójną politykę wobec Teheranu. Relacjonując dyskusję ministrów, szef MSZ mówił, że Iran chciałby aby państwa UE łamały wraz z Rosją i Chinami amerykańskie restrykcje, co dla strony unijnej jest nie do przyjęcia.

"Ale istnieje wola rozmów, utrzymania tego porozumienia. Ministrowie twierdzą, że ten proces wzbogacania uranu jest jeszcze odwracalny"

- powiedział Czaputowicz.

Szef polskiej dyplomacji przewiduje, że dalsze ewentualne wzbogacanie uranu przez Iran spowoduje większy sceptycyzm w UE.

"Wydaje mi się, że wówczas stanowisko UE i Stanów Zjednoczonych będzie bardzo bliskie"

- ocenił.

Na razie partnerzy z obu stron Atlantyku różnią się w podejściu do Teheranu. Podczas gdy administracja Donalda Trumpa odwiesza sankcje na Iran, UE szuka sposobów, by przynajmniej przedsiębiorcy ze Starego Kontynentu nie rezygnowali ze swoich aktywności w tym kraju. Firmy europejskie w obawie przed restrykcjami USA wycofały się jednak z Iranu.

Czaputowicz uważa, że docelowo Iran oraz Stany Zjednoczone i UE powinny wypracować stałe porozumienie dotyczące Bliskiego Wschodu oraz irańskiej polityki nuklearnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy to już koniec Wiosny? Media informują: Partia Biedronia może... połączyć się z SLD

Robert Biedroń / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD. Z kolei Sojusz będzie przekazywał pod stołem partii Razem jedną piątą swojej subwencji z budżetu państwa - takie sensacyjne informacje podaje dziś "Wprost". Dziennikarze tygodnika mieli dotrzeć do tajnych dokumentów negocjacyjnych Lewicy, których zapisy mogą być obejściem prawa.

Tygodnik "Wprost" dotarł do - jak twierdzi - tajnego załącznika przyjętego wraz z uchwałą Rady Krajowej partii Razem.

"W dokumencie z początku sierpnia zawarte są ustalenia dotyczące wspólnego startu w wyborach parlamentarnych oraz planów dalszej współpracy SLD, Wiosny i Razem. Okazuje się, że liderzy tych partii przyjęli ustalenia, o których - mówiąc delikatnie - nie informują opinii publicznej"

- informuje gazeta.

[polecam:https://niezalezna.pl/284163-macierewicz-nie-ma-zludzen-wobec-lewicy-to-proba-reanimacji-dawnego-pzpr-przeksztalconego-w-sld]

Jakie to ustalenia? To, o czym pisze dziś tygodnik, budzi zdumienie. Załącznik ma zakładać m.in. to, że po wyborach parlamentarnych Wiosna Roberta Biedronia może połączyć się z SLD.

"W dokumencie czytamy, że SLD zobowiązuje się do finansowania wskazanej przez Razem organizacji pozarządowej na poziomie 20 proc. uzyskanej subwencji, w oparciu o czteroletnią umowę, z sankcjami prawnymi uniemożliwiającymi jej rozwiązanie przed terminem. Z tajnego dokumentu wynika tez, że Wiosna i SLD planują po wyborach powołanie wspólnej partii. Przy czym nie oczekują od Razem, że się do nich przyłączy. Razem zagwarantowało sobie też prawo do powołania niezależnego koła w przyszłym Sejmie"

- pisze "Wprost".

"Wygląda mi to na próbę obejścia ustawy o partiach politycznych" - cytuje tygodnik ekspertkę od prawa wyborczego Annę Godzwon. "Rzecz w tym, że zgodnie z przepisami majątek partii może być przekazywany tylko na cele statutowe lub organizacyjne" - dodaje ekspertka.

Do sprawy odniósł się też już lider Partii Razem, koalicjanta Wiosny i SLD. Zaprzeczył on doniesieniom gazety.

"Obawiam się, że redakcja „Wprost” wyprodukowała coś w oparciu o swoją wyobraźnię. W oczywisty sposób nie może być tajnego załącznika do umowy koalicyjnej w chwili, kiedy koalicyjny komitet wyborczy nie istnieje. Nie ma takiego dokumentu. Bądźmy poważni. Ktoś sobie coś wyprodukował w oparciu o plotki i własne wyobrażenia"

– mówił Adrian Zandberg w rozmowie z Maciejem Głogowskim w „Poranku” TOK FM.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl