Program Platformy? Już wiele razy obiecywali różne rzeczy - skwitował rzecznik rządu

Grzegorz Schetyna / Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Rzecznik rządu Piotr Müller odnosząc się do deklaracji wyborczych i zapowiadanego przez polityków Platformy Obywatelskiej programu stwierdził, że w zasadzie trudno jest to w ogóle nazywać programem. Przy okazji Müller przypomniał, że podobnych sztuczek Platforma próbowała już wcześniej wielokrotnie zapowiadając i obiecując różne rzeczy – problemy pojawiały się, gdy przychodził czas na ich realizację.

Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna w wystąpieniu podczas sobotniego Forum Programowego Koalicji Obywatelskiej pod hasłem "Uzdrowić Polskę" mówił o najważniejszych tezach programowych. Przedstawił sześć głównych zmian, których Polska "pilnie potrzebuje, a Polacy się ich domagają". Zapowiedział m.in. podwyżki płac, gruntowne zmiany w ochronie zdrowia, utrzymanie trzynastej emerytury, zniesienie handlu w niedzielę, program ochrony klimatu, w tym wyeliminowanie węgla w energetyce do 2040 r., wprowadzenie związków partnerskich.

To nie jest program wyborczy. W tej chwili to raczej są wskazane rzeczy, które chcieliby - nie tylko ludzie z PO, ale i Polacy - część z nich osiągnąć. Ale w jaki sposób to zrobić, to już jest o wiele cięższa droga.
- mówił na antenie TVP Info Piotr Müller.

Müller mówiąc o programie wyborczym PO ocenił, że w przypadku tej partii jej członkowie „wykorzystują i manipulują” obietnicami wyborczymi.

Oni często opakowują obietnice wyborcze w ładne słowa i deklaracje, a później jest tak, jak widzieliśmy to przez lata rządów PO.
- dodał.

Rzecznik rządu przestrzegał też, że PO w przypadku wygranej w wyborach, w jednym zbiorze ustaw uchyli cały pakiet legislacyjny, który był przyjęty przez cztery lata rządów PiS. Wymienił: pakiet 500+ i reformę sądów. Jego zdaniem istnieje ryzyko, że PO zlikwiduje też CBA.

Rzecznik rządu Mateusza Morawieckiego przyznał, że PO od wielu lat mówi, że chce coś zrobić, a nie wie jak to zrobić. Stwierdził też, że po wyborach obietnica wyborcza PO dotycząca służby zdrowia „mogłaby być nazwana błędem, albo czymś, co zbyt mocno zostało podkreślone w kampanii wyborczej i byłoby wycofywane”.

Müller ocenił również, że zbyt mała liczba lekarzy w Polsce to są zaniedbania „z poprzednich lat”.

Kształcenie lekarzy i pielęgniarek trwa kilka lat. Dlatego zwiększyliśmy limity przyjęć na kierunki lekarskie i pielęgniarskie. W perspektywie lat to przyniesie dobre efekty. Polacy wiedza doskonale, że służba zdrowia to jest ciężki element państwa, jeżeli chodzi o jego poprawianie i tam efekty przychodzą z biegiem lat. Dlatego też te działania, które podjęliśmy chociażby w ramach zwiększenia limitów przyjęć na studia lekarskie, pierwsze efekty będą pewnie za trzy lata. (...) Ale również mamy już pierwsze sukcesy w zakresie znaczącego zmniejszenia liczby osób oczekujących na operacje zaćmy czy wymiany stawu biodrowego. Te zamiany powoli realizujemy i jeżeli obywatele pozwolą nam rządzić dalej to skutecznie będziemy realizować kolejne zmiany w służbie zdrowia.
- zapewnił.

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nie ma informacji o polskich rannych w Albanii

zdjęcie ilustracyjne / Adam Jones CC BY-SA 2.0

  

Nie mamy informacji o poszkodowanych Polakach w wyniku trzęsienia ziemi w Albanii - podkreśliła dziś rzeczniczka MSZ Ewa Suwara. Dodała, że służba konsularna jest na miejscu i monitoruje sytuację.

- Nie mamy informacji o poszkodowanych Polakach w wyniku trzęsienia ziemi w Albanii. Apelujemy by Polacy przebywający w Albanii nawiązali kontakt z rodzinami i bliskimi i dali im znać, że wszystko jest w porządku. Służba konsularna jest na miejscu i monitoruje sytuacje - powiedziała Suwara.

Do 108 wzrosła liczba osób rannych w wyniku sobotniego trzęsienia ziemi w Albanii i towarzyszących mu wstrząsów wtórnych - poinformowało ministerstwo zdrowia tego kraju. Po kryzysowym nocnym posiedzeniu rząd mówił o licznych uszkodzonych budynkach.

Jak wynika z informacji podanych przez władze, pierwszy wstrząs objął swym zasięgiem 600-tysięczną stołeczną Tiranę, a także 175-tysięczne Durres na wschodzie kraju - drugie co do wielkości miasto kraju i jego główny port, a także inne miasta w regionie.

Według ministerstwa obrony epicentrum pierwszego wstrząsu znajdowało się w okolicy przylądka Rodon, ok. 30 km na północ od Durres, głównego albańskiego portu. Jak podkreślono, było to najsilniejsze trzęsienie ziemi w kraju „w ostatnich 20-30 latach”. Jak relacjonowały media, wstrząsy były odczuwalne w sąsiedniej Czarnogórze i Macedonii Północnej.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl