Jesienią ubiegłego roku zbiór eksponatów pochodzących z dawnego studia filmowego Se-Ma-For, znajdujący się w prywatnym Muzeum Animacji Se-Ma-For w Łodzi - w tym figurki postaci z filmów o Misiu Uszatku, Colargolu oraz elementy dekoracji m.in. z nagrodzonej Oscarem produkcji "Piotruś i wilk" - został przejęty i zabezpieczony przez komornika, a następnie przewieziony do Warszawy i złożony w magazynie.

"21 września powiadomiłem prokuraturę o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez osobę, która przejęła kolekcję i zaproponowałem, aby eksponaty zostały zabezpieczone jako dowód w sprawie i przekazane instytucji godnej zaufania – Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi. Przedmiotem powiadomienia o popełnieniu przestępstwa był zarzut narażenia na zniszczenie tych ważnych dla dziedzictwa filmowego Łodzi przedmiotów przez osoby odpowiedzialne za sprawowanie opieki nad kolekcją i prowadzenie Muzeum Animacji"

– zaznaczył Piątkowski.

Jak podał, w piątek łódzka prokuratura zaakceptowała wniosek magistratu, a Narodowe Centrum Kultury Filmowej już zajęło się organizacją transportu. W ciągu kilku najbliższych dni kolekcja powinna trafić do jego siedziby, gdzie jej stan zostanie oceniony pod okiem prokuratury.

W październiku 2018 r. podczas wizyty w Łodzi wiceminister kultury Paweł Lewandowski wyjaśniał, że komornik, który - po ogłoszeniu upadłości przez spółkę Se-Ma-For Technical Solution - zajął eksponaty o wysokiej wartości kulturowej, jest zobowiązany do zaoferowania prawa pierwokupu instytucji kultury wskazanej przez Ministerstwo Kultury. Obiecał wówczas, że resort odkupi wszystkie eksponaty, które mają wartość kulturową - to kilkadziesiąt przedmiotów wycenionych na ok. 300 tys. zł - i przekaże je Narodowemu Centrum Kultury Filmowej.

Według Ministerstwa Kultury prowadząca prywatne Muzeum Animacji firma Se-Ma-For Technical Solution nie była kontynuacją prawną wytwórni filmowej Se-Ma-For, która była spółką skarbu państwa ani też właścicielem dziedzictwa dawnego Studia Małych Form Se-Ma-For, Studia Filmowego Semafor i ich poprzedników prawnych (do 1989 r. studio kilka razy zmieniało nazwy), a spuścizna ta należy do resortu i pozostaje w dyspozycji Filmoteki Narodowej Instytutu Audiowizualnego.

Jak ustaliło wówczas ministerstwo, większość eksponatów, które były wystawiane w prywatnym Muzeum Animacji Se-Ma-For, było czasowo użyczone przez łódzkie muzea, m.in. Muzeum Kinematografii i Muzeum Archeologiczno-Etnograficzne. Nie zostały zajęte przez komornika, lecz powróciły do swoich właścicieli. Pozostałe pamiątki firma Se-Ma-For miała kupić na licytacji komorniczej w 1999 r. po upadku oryginalnego studia Se-Ma-For. Prawdopodobnie to one znajdują się w nieotwieranych od momentu zajęcia przez komornika pudłach, które decyzją prokuratury trafią teraz do Narodowego Centrum Kultury Filmowej.

Tradycja Se-Ma-Fora sięga 1947 r., gdy w Łodzi powstał pierwszy polski lalkowy film animowany. Od 1960 do 1990 r. działało Studio Małych Form Se-Ma-For, przez kolejnych dziewięć lat Studio Filmowe Semafor. Z łódzkiej wytwórni wyszło wiele kultowych animacji, m.in. "Przygody misia Colargola", "Zaczarowany ołówek", "Miś Uszatek", "Opowiadania Muminków", seria o kocie Filemonie. W latach 90. w koprodukcji polsko-brytyjskiej powstał w niej nagrodzony Oscarem "Piotruś i wilk".