Według informacji przekazanych w poniedziałek przez policję, młodzi ludzie wyjechali najprawdopodobniej w sobotę z Rockhampton. Wzięli ze sobą trochę pieniędzy i wędki. Jedno z dzieci zostawiło nawet list pożegnalny.

W Grafton w Nowej Południowej Walii mali uciekinierzy, których zgłoszono jako zaginionych, na widok policji zamknęli się w samochodzie. Funkcjonariusze musieli użyć siły, żeby otworzyć pojazd. Nikomu nic się nie stało.

Bliższe okoliczności ucieczki nie są na razie znane. Policja przypuszcza, że Grafton było celem podróży, ponieważ to z tego miasteczka pochodzi rodzina 14-latka.