Janusz Kołodziej mistrzem Polski na żużlu

zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Ciesielski [CC BY-SA 2.5 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.5)]

  

Żużlowiec Fogo Unii Leszno Janusz Kołodziej zdobył w Lesznie czwarty w swojej karierze tytuł indywidualnego mistrza Polski. W biegu finałowym pokonał Bartosza Zmarzlika (truly.work Stal Gorzów) oraz Macieja Janowskiego (Betard Sparta Wrocław). Czwarty był broniący tytułu Piotr Pawlicki (Fogo Unia).

Co ciekawe, decydujący wyścig miał identyczną obsadę jak ubiegłoroczny finał rozegrany również na stadionie im. Alfreda Smoczyka. Wówczas wygrał Pawlicki przed Janowskim i Kołodziejem.

Ostatni bieg był emocjonujący tylko do drugiego okrążenia. Zmarzlik, który wygrał wcześniej wszystkie wyścigi, najszybciej wystartował, ale na drugim wirażu przy bandzie minął go Kołodziej i pewnie pomknął do mety.

Zmarzlik mógł czuć się najbardziej przegranym zawodnikiem turnieju. Przed zawodami nie ukrywał, że bardzo liczy na mistrzowski tytuł, którego brakowało mu w dorobku. Zresztą w indywidualnych mistrzostwach kraju dotychczas mógł się pochwalić jedynie srebrnym medalem wywalczonym w 2015 roku. Gorzowianin w fazie zasadniczej zawodów jeździł rewelacyjnie, błyskawicznie wychodził spod taśmy i był szybki na dystansie. Do finału "wjechał" z kompletem punktów.

Janusz Kołodziej po raz czwarty z mistrzostwem

Dość kontrowersyjny przebieg miał piąty bieg, niezwykle mocno obsadzony. O punkty walczyli bracia Piotr i Przemysław Pawlicki, Zmarzlik oraz Maciej Janowski. Broniący tytułu Piotr Pawlicki jechał na ostatnim miejscu i zaatakował Zmarzlika, który z kolei zahaczył o koło Przemysława Pawlickiego. Mimo że nie doszło do upadku, sędzia Artur Kuśmierz postanowił przerwać rywalizację i wykluczył Piotra Pawlickiego. Kapitan Fogo Unii nie mógł się zgodzić z decyzją arbitra i wściekły chodził po parku maszyn. Z kolei żużlowiec Stali Gorzów nie miał potem łatwego życia, bo niezadowoleni miejscowi kibice gwizdali, gdy tylko pojawiał się pod taśmą.

Z powtórki tego biegu skorzystał Zmarzlik, który okazał się lepszy od Janowskiego. Piotr Pawlicki, chcąc walczyć o podium, nie mógł już sobie pozwolić na kolejną wpadkę.

Zawody mogły się podobać ośmiotysięcznej publiczności. W wielu biegach o kolejności decydował start, ale też nie brakowało walki na torze. Dużą niespodziankę mógł sprawić Wiktor Lampart, który w 13. wyścigu był bliski pokonania medalistów mistrzostw świata - Janowskiego i Patryka Dudka. Janowski dopiero na ostatnim okrążeniu minął 18-latka Speed Car Motor Lublin.

Zmarzlik oraz Janowski jako najlepsi zawodnicy rundy zasadniczej uzyskali bezpośredni awans do finału. O pozostałe dwie lokaty walczyli żużlowcy, którzy zajęli lokaty 3-6: Dudek, Kołodziej oraz bracia Pawliccy. W barażu Piotr Pawlicki szybko usadowił się na prowadzeniu, a za jego plecami zażartą walkę o drugie premiowane miejsce toczyli Kołodziej z Przemysławem Pawlickim. Minimalnie lepszy okazał się reprezentant gospodarzy.

Zwycięzca oprócz medalu, pucharu i szarfy otrzymał czapkę Kadyrowa - nieoficjalne i przechodnie trofeum. Na czapce Kołodziej po raz czwarty będzie mógł wyszyć swoje nazwisko oraz rok, w którym sięgnął po tytuł.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Połowa internautów kupuje w sieci

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/TheDigitalArtist

  

W Polsce niemal połowa internautów korzysta z zakupów online; w ciągu trzech lat odsetek osób kupujących w ten sposób wzrósł w naszym kraju o 11 pkt. proc., co daje nam jedną z czołowych pozycji w UE - wskazał Polski Instytut Ekonomiczny.

Jak podkreślili analitycy PIE, Polska stopniowo zmniejsza dystans do innych krajów UE, jeśli chodzi o korzystanie z handlu internetowego.

Z zakupów online, jak czytamy w ostatnim wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE", korzysta już w naszym kraju 47,8 proc. internautów, przy średniej unijnej 59,5 proc.

"Wartość i zasięg rynku e-commerce w naszym kraju rośnie dynamicznie. W ciągu trzech lat odsetek korzystających z tej formy zakupów wzrósł o 11 pkt. proc., to jedna z czołowych pozycji w UE"

- napisano. Coraz większe znaczenie mają też, jak podkreślono, sezonowe promocje. Np. wartość zamówień w Black Friday w tym roku była w Polsce ponad dwukrotnie wyższa niż rok wcześniej.

Według corocznego raportu Komisji Europejskiej, podsumowującego badania na temat nastawienia konsumentów i sprzedawców, a także świadomości przysługujących obu stronom praw i możliwości postępowania w sytuacjach spornych - na które powołuje się PIE - Polska na tle innych krajów UE wypada lepiej niż przeciętna np. w zakresie znajomości zakupowych przepisów czy ogólnego poziomu zaufania, zarówno do organizacji rynkowych, jak i do bezpieczeństwa produktów oraz oznaczeń dotyczących wpływu danego produktu na środowisko.

"49 proc. ankietowanych dobrze znało swoje prawa dotyczące możliwości korzystania z gwarancji, odesłania towaru zamówionego przez internet bez podania przyczyny czy zwrotu niezamówionych towarów, podobny odsetek sprzedawców zna przepisy konsumenckie"

- podkreśliło PIE. Jednocześnie 31 proc. ankietowanych spotkało się z nieuczciwymi praktykami handlowymi, niemal o 9 pkt. proc. więcej niż wynosi średnia unijna. W całościowym zestawieniu UE - obejmującym trzy filary: zaufanie i wiedzę; przestrzeganie norm i egzekwowanie przepisów; mechanizmy rozwiązywania sporów i skarg - Polska zajmuje 23. miejsce wśród krajów UE - dodało PIE.

Unijne ankiety w ramach badań skierowane były również do sprzedawców w handlu detalicznym.

"Tu z kolei bardzo nisko zostały ocenione działania w zakresie monitorowania i wymagania zgodności towarów z krajowymi wymaganiami bezpieczeństwa (59 proc. ocenia pozytywnie te podejmowane przez instytucje publiczne) oraz z przepisami ochrony konsumenta (48 proc.)"

- wskazał PIE. Ocena skuteczności przepisów jest przy tym druga najniższa w całej UE - podkreślili eksperci.

Jak ocenili, dalsze zmniejszanie dystansu do innych unijnych krajów, jeśli chodzi o korzystanie z handlu internetowego może utrudnić w Polsce brak zaufania do skutecznego nadzoru rynku, nie zaś problemy techniczne czy brak wiedzy.

Polski Instytut Ekonomiczny (PIE) to publiczny think tank gospodarczy. Zajmuje się dostarczaniem analiz i ekspertyz do realizacji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju, a także popularyzacją polskich badań naukowych z zakresu nauk ekonomicznych i społecznych w kraju oraz za granicą.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl