Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz szczyciła się tzw. okrągłym stołem, jaki został wykonany na okoliczność rocznicy wydarzeń z 4 czerwca.

"Właśnie rozpoczęła się bardzo ważna sesja Rady Miasta. Za nami przymiarki do wakacyjnych spotkań z mieszkańcami przy okrągłym stole, który towarzyszył nam podczas obchodów rocznicy 4 czerwca. Pierwszy przystanek 10 lipca na Oruni"

- pisała pod koniec czerwca. Wówczas radni... przymierzali się do stołu, który - po pierwsze - nie był okrągły, a po drugie - nie przypominał w niczym oryginału. Był w kolorze czerwonym.

Jeden z mieszkańców Gdańska postanowił rozwiązać zagadkę i udało mu się - już wiadomo, ile kosztowało wykonanie tego stołu. Obywatel zapytał w trybie informacji publicznej, a odpowiedź... zaskoczyła wszystkich. Okazało się, że koszt powstania stołu to... ponad 130 tysięcy złotych!

"Jestem zdumiony" - napisał gdański radny PiS Kacper Płażyński.

To kolejna z inwestycji samorządowych, co do której można mieć sporo wątpliwości. W Warszawie za ponad 900 tysięcy złotych powstała "strefa relaksu", w której skosztować można... lodów z misją LGBT.

A należy dodać, że to niejedyne tego typu "inwestycje" w kraju.