Mateusz Kijowski, były lider KOD, który na niejednym proteście szedł ramię w ramię z Grzegorzem Schetyną i jego świtą, teraz nie kryje, że droga, jaką wybrała opozycja na zbliżające się wybory parlamentarne, jest drogą ku przepaści.

Dlatego też na swoim profilu na Facebooku napisał ubiegłym tygodniu: "Chyba już wszyscy wiemy, jak opozycja przegra wybory". "Kiedy idą ku przepaści nie da się inaczej wesprzeć, niż głośno krzyczeć. Albo złapać za rękę (...)  My możemy pomóc. Ale to oni muszą nam dać amunicję" - stwierdza. I wyznaje: "Na razie nas unikają".

Jeżeli nie będzie pomysłu na kampanię z wykorzystaniem setek tysięcy zwolenników, to nic się nie uda

- przekonywał Kijowski na swoim profilu na Facebooku. To tam zamieścił wpis, który dla jego sympatyków mógł być dużym zaskoczeniem.

"Chyba już wszyscy wiemy, jak opozycja przegra wybory"

- napisał.

Kijowski nie jest osamotniony w tak negatywnym podejściu do opozycji. Na Twitterze wtóruje mu współzałożyciel Komitetu Obrony Demokracji Walter Chełstowski, który pisze, że będzie głosował na totalnych bo.... "k...a nie mam innego wyjścia".

Mimo że są nieudacznikami bez wizji, koncepcji , energii, charyzmy i wszystkiego innego.
Wolę letnich frajerów niż nacjonalistyczno-katolicką dyktaturę. 
Może nawet zagłosuję na tą nieszczęsną KO.
Nie ma innego wyjścia

- oznajmia.

Choć wpis został usunięty, w internecie nic nie ginie: