Na listach Zjednoczonej prawicy nie brakuje obecnych lub byłych ministrów, posłów wielu kadencji.

– Na pierwszych miejscach list Prawa i Sprawiedliwości na wybory parlamentarne mamy zmianę i kontynuację. Nasze "jedynki" będą szczególnie zaangażowane w wybory

– mówił prezes PiS.

Małgorzata Wassermann jest posłem od 2015 roku, przewodniczącą komisji śledczej ds. Amber Gold, wiceprzewodniczącą Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka.

W wyborach parlamentarnych w 2019 roku będzie startować z 1 miejsca w okręgu 13 obejmującym obszar miasta na prawach powiatu Krakowa oraz powiatów krakowskiego, miechowskiego i olkuskiego.

Małgorzata Wassermann w rozmowie z niezalezna.pl powiedziała, że nie ustają w pracy, więc „kampania wyborcza w tym zakresie niewiele zmieni”.

– My pracujemy nie tylko w okresach wyborczych, tylko cały czas niezwykle intensywnie. Myślę, że nasze listy będą mocne, a politycy na nich nastawieni na poprawę losu i warunków życia Polaków

– dodała.

Poproszona o ocenę dotychczasowych działań opozycji Małgorzata Wassermann powiedziała:

"Jak słucham Grzegorza Schetyny, to mam wrażenie, że on sam nie wierzy w to co mówi" – skwitowała.

– Opozycję i jej liderów bardzo trudno zmusić do mówienia na temat, a nie o PiSie

– podkreśliła dodając, że jeśli im się to udaje, to wówczas brzmi to niewiarygodnie.

– Z drugiej strony zarówno nas jak i Polaków niewiele interesują te przepychanki na opozycji. Tyle się dzieje rzeczy w kraju, jest tyle wyzwań, że już chyba nikomu się nie chce na to patrzeć – zakończyła Małgorzata Wassermann.