Aresztowano znanego piosenkarza. Został oskarżony m.in. o stosunki seksualne z nieletnimi

Zdjęcie ilustracyjne / By Allgamenab z angielskiej Wikipedii - Nicholas Ballasy took this photo of R. Kelly in 2006 during the "Mr. Show Biz Presents: The Light it Up Tour" in Atlantic City, New Jersey., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=485

  

Piosenkarz z USA R. Kelly, oskarżany w przeszłości o napaści seksualne, został aresztowany w Chicago, o czym poinformował dzisiaj jego adwokat. 13 zarzutów dotyczy m.in. zatrudniania nieletnich dziewcząt do działalności seksualnej czy tworzenia dziecięcej pornografii.

Dzisiaj upublicznione zostały dwa akty oskarżenia wobec tego słynnego piosenkarza R&B i producenta muzycznego - prokuratorów federalnych w Chicago oraz w Brooklynie, w Nowym Jorku.

W oświadczeniu opublikowanym na Twitterze prawnik oskarżonego Steve Greenberg informował, że zarzuty, w związku z którymi w czwartek wieczorem aresztowano artystę, dotyczą "rzekomych czynów" podobnej natury do tych, które określił prokurator stanowy z Illinois. Tym razem - zaznacza AFP - są to zarzuty na szczeblu federalnym, dotyczące czynów dokonanych zarówno w Illinois, jak i w innych stanach oraz za granicą.

R. Kelly został oskarżony m.in. o stosunki seksualne z nieletnimi, o porwania nieletnich dziewcząt, a następnie grożenie im, a także filmowanie ich bez ich zgody. Zarzucono mu również tworzenie dziecięcej pornografii; artysta miał m.in. prosić nieletnich, by wysyłali mu swoje zdjęcia.

Słynny piosenkarz, który śpiewał m.in. znaną na całym świecie piosenkę "I Believe I Can Fly", od blisko 20 lat oskarżany jest o napaści seksualne i gwałty na nieletnich, ale dotychczas nigdy nie został skazany. W 2018 po procesie dotyczącym nagrań wideo aktów seksualnych między nim a 14-latką został uniewinniony.

W opublikowanym dzisiaj akcie oskarżenia z Chicago zarzuca się artyście, że pewnej dziewczynce i jej rodzicom zorganizował podróż za granicę, by nie rozmawiali z policją na temat zarzutów wobec niego. Również po jego uniewinnieniu miał rodzinie płacić, a w 2013 roku miał tej dziewczynie podarować luksusowy samochód.

Zdaniem prokuratorów Kelly i jego menadżerowie, ochroniarze i asystenci na koncertach i różnych imprezach wybierali dziewczyny i kobiety, by widywały się z Kellym i oferowały mu usługi seksualne. Według oskarżycieli ustalano zasady, według których musiały one nieustannie towarzyszyć artyście, nie mogły opuszczać pokoju, jeść ani pójść do łazienki bez jego zgody; artystę miały nazywać "tatusiem" i nie mogły patrzeć na innych mężczyzn.

Zdaniem AFP mowa o czynach nawet z roku 1996 roku, lecz także np. z roku 2018. Agencja podkreśla, że żadna z dziesięciu domniemanych ofiar nie występuje w akcie oskarżenia pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem.

Zdaniem adwokata Kelly'ego "większość, jeśli nie wszystkie zarzuty" dotyczą czynów "sprzed dekad". Greenberg zapewnił, że jego 52-letni klient "z niecierpliwością czeka na proces", jest niewinny, a zarzuty wobec niego nazywa "bezprecedensowymi atakami ludzi działających dla własnego interesu". Dodał, że jego klient ma nadzieję, że po zaplanowanym na przyszły tydzień przesłuchaniu zostanie wypuszczony z aresztu za kaucją.

Na początku roku opublikowano film dokumentalny o R. Kellym; mowa w nim m.in. o popełnionych przez niego licznych napaściach seksualnych, w tym wobec dziewczynek poniżej 16. roku życia. W wyniku materiału wszczęto liczne śledztwa, a wytwórnia płytowa Sony Music zerwała kontakt zawarty między RCA (oddziałem firmy) a muzykiem. Mimo kontrowersji artysta od lat może liczyć na liczne grono fanów i wciąż daje wiele koncertów.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

PSL miota się ws. LGBT. „My jednak to przemyśleliśmy i może pan nas znowu przytuli”

#Jedziemy / tvp.info/screenshot

  

Wczoraj rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego Jakub Stefaniak w jednej z audycji radiowych  stwierdził, że Ludowcy  nie są jednoznacznie przeciw tzw. związkom partnerskim. Po doświadczeniach PSL-u z kampanii do Parlamentu Europejskiego wypowiedź Stefaniaka była trochę zaskakująca, bo ostatnio prominentni działacze tej partii, z Kosiniakiem-Kamyszem na czele, zapewniali, że żadnych światopoglądowych wątków w ich kampanii sejmowej nie będzie. - Jest ogromne ryzyko, że się w ogóle nie dostaną do sejmu. I dlatego mówią do pana Schetyny - my jednak to LGBT przemyśleliśmy i może pan nas znowu przytuli - mówił Rafał Otoka-Frąckiewicz w dzisiejszym #Jedziemy.

Gośćmi dzisiejszego #Jedziemy byli: Jacek Liziniewicz - publicysta "Gazety Polskiej", Sławomir Świerzyński - muzyk i komentator oraz dziennikarz Rafał Otoka-Frąckiewicz.

"PSL uznał, że popełnił błąd, że w sprawie ideologii LGBT wszystko poszło nie tak, że wyborcom się to nie podobało. Dowiadujemy się jednak, że PSL przeszedł ewolucję i że dziś PSL Kosiniaka-Kamysza to jest już inny PSL. Co się wydarzyło?"

- pytał Michał Rachoń swoich gości.

Rafał Otoka-Frąckiewicz podkreślił, że dla Ludowców obecna kampania jest walką o życie. Mówił, że kiedy obecnie rozmawia się z ludźmi z PSL-u można odnieść wrażenie, że jest część, która chce wrócić do rozmów koalicyjnych z PiS-em - "Z drugiej strony jest to ekipa, która ciągle nie zrozumiała, że została wykiszkowana przez pana Schetynę" - mówił dziennikarz.

"Oni nie zauważyli tego, że Schetyna nie chciał mieć z nimi nigdy koalicji. Podrzucał im jakieś tematy, w które łatwo ich wkręcić. To widać było po tej wypowiedzi [rzecznika PSL -red.].
Schetyna wykonuje teraz bardzo ciekawy ruch i trzeba to obserwować, bo on wyrzucił LGBT de facto za burtę i będzie obserwował co się z tym LGBT dzieje. Zostawił Nowacką, zostawił Rabieja - to prawda - ale wyciszył ten temat"

 - wskazał publicysta.

"Poza koalicją z PO nie ma dla nich życia. Jest ogromne ryzyko, że się w ogóle nie dostaną do sejmu. I dlatego mówią do pana Schetyny - my jednak to LGBT przemyśleliśmy i może pan nas znowu przytuli, ale już chyba nie chce"

- ocenił Otoka-Frąckiewicz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl