Zamiast winiet - elektroniczne opłaty. Rewolucja na czeskich autostradach

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Zamiast winiet – od 2021 roku elektroniczne opłaty. Izba Poselska czeskiego parlamentu przyjęła dziś projekt ustawy o sposobie poboru opłat za korzystanie z autostrad. Ustawę musi jeszcze uchwalić Senat i podpisać prezydent.

Nowy system przewiduje uregulowanie opłaty za przejazd przez czeskie autostrady poprzez internet lub aplikacje mobilne. Kontrola opłat, bezpośrednio powiązanych z numerem rejestracyjnym samochodu, będzie się odbywać przez kamery oraz istniejące już bramki służące do kontroli myta opłaconego przez firmy transportowe.

Posłowie odrzucili poprawki pozwalające rządowi na podnoszenie rocznych opłat za przejazdy. Minister transportu Vladimir Kremlik powiedział w Izbie, że rząd nie zgadza się na podnoszenie opłat, które byłoby, jak określił to minister, „nie w porządku wobec kierowców”, stojących w korkach spowodowanych remontami na najważniejszej autostradzie w kraju - D1 z Pragi do Brna. Zakończenie remontów planowane jest na rok 2021 i dopiero wówczas, zdaniem Kremlika, można zastanawiać się nad podnoszeniem opłat. W 2019 roku koszt dziesięciodniowej winiety dla samochodów osobowych wynosi w Czechach około 52 zł, miesięcznej około 74 zł, a rocznej około 255 zł.

Izba nie zgodziła się także na zniesienie systemu obowiązkowego poboru opłat do czasu zakończenia remontów na autostradzie D1. Mimo sprzeciwu rządu posłowie zaakceptowali zwolnienie z opłat zabytkowych samochodów, które mają specjalne tablice rejestracyjne. Dla samochodów ciężarowych przyjęto także poprawkę, która uzależnia wysokość myta od poziomu emisji i hałasu pojazdów. Nowe przepisy przewidują zwolnienia lub ulgi dla pojazdów z silnikami elektrycznymi, hybrydowymi i wodorowymi, jeżeli emisja dwutlenku węgla nie będzie przekraczać 50 g na kilometr.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prezes PiS podsumował ostatnie 4 lata. „Jeżeli rządzą ludzie z głową to można bardzo wiele”

/ facebook.com/pisorg

  

- Jeżeli w Polsce rządzą ludzie z głową na właściwym miejscu i z właściwą zawartością, to można bardzo wiele - powiedział prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński na konwencji w Tarnowie (woj. małopolska), podsumowując cztery lata rządów partii.

Prezes PiS podkreślił, że przed wyborami parlamentarnymi cztery lata temu jego obóz polityczny nie był pewien ani zwycięstwa, ani tego, czy przygotowywany przez lata program będzie zrealizowany.

- Nie wiedzieliśmy, czy z tego imposybilnego, czyli niezdolnego do działania systemu, z tego zastoju, z tego morza patologii różnego rodzaju, także w sferze finansów publicznych, uda się Polskę tak łatwo wyciągnąć

- zauważył.

[polecam:https://niezalezna.pl/289185-dostalo-sie-tuskowi-kaczynski-pokazalismy-ze-te-pieniadze-ktore-mialy-byc-gdzies-zakopane-jednak-sa[

- Postanowiliśmy zaryzykować. Postanowiliśmy dokonać różnego rodzaju posunięć, wysunęliśmy na czoło panią premier Beatę Szydło i zwyciężyliśmy. Ale ta niepewność pozostawała. Mieliśmy wielkie programy, ale potrzebne były pieniądze, potrzebny był wzrost gospodarczy, potrzebna była naprawa państwa. I to wszystko naraz. I to wszystko przy wściekłym oporze ze strony nie tylko opozycji parlamentarnej, ale także nieporównanie szerszych sił

- podkreślił prezes PiS.

- Droga była ostro pod górę, jeszcze do tego obrzucano nas przez cały czas kamieniami i stawiano różnego rodzaju przeszkody. Mimo wszystko udało się, udało się dzięki naszej determinacji, naszemu wysiłkowi. Ale także dzięki temu, że coraz więcej Polaków - więcej niż ci, którzy poparli nas w trakcie wyborów, to było troszkę ponad 5 mln obywateli - zaczęło w nasz program wierzyć

- oświadczył.

[polecam:https://niezalezna.pl/289213-prezes-pis-o-polskich-silach-zbrojnych-inni-moga-bronic-tylko-tych-ktorzy-potrafia-bronic-sie-sami]

Jarosław Kaczyński wskazał, że kolejne propozycje programowe były wprowadzane "z głową" wraz z poprawą sytuacji finansowej.

- Jeżeli w Polsce rządzą ludzie z głową na właściwym miejscu i z właściwą zawartością, to można bardzo wiele

- oświadczył szef PiS.

Przełamaliśmy przeświadczenie o niemożności i braku siły, które nam towarzyszyło

- mówił.

Według prezesa PiS przeświadczenie niemożności udało się przełamać nie tylko dzięki programowi społecznemu, "który kosztuje osiemdziesiąt kilka miliardów zł rocznie", ale także dzięki własnej sile i energii Polaków.

Naszym celem jest budowa polskiej wersji pastwa dobrobytu

- podkreślił.

Prezes PiS deklarował, że Polska nie skończy jak Grecja.

Nie rozwijamy się na kredyt

- zapewnił.

Musimy być wyspą wolności, nawet jeżeli wokół tej wolności nie będzie. Musimy być także wyspą sprawiedliwości, solidarności i rozwoju. To jest nasz cel, to jest cel możliwy do zrealizowania

- powiedział prezes PiS.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl