Europejski problem z lekami. Komisja Europejska ściśle współpracuje z państwami członkowskimi

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere/CC0 Public Domain

  

Niedobór leków w aptekach nie ogranicza się tylko do Polski. Określonych farmaceutyków brakuje też w innych krajach unijnych - wynika z informacji przekazanych przez Komisję Europejską. Bruksela deklaruje chęć pomocy, ale wskazuje, że ten obszar to kompetencja stolic.

"Komisja przyznaje, że kwestia niedoborów leków jest rzeczywiście problemem w państwach członkowskich, ponieważ wpływa na opiekę nad pacjentami we wszystkich krajach UE" - powiedziała dzisiaj rzeczniczka KE Anca Paduraru.

Jak zaznaczyła, farmaceuci starają się minimalizować wpływ niedoborów na pacjentów. Przypomniała, że w prawie UE są przepisy dotyczące dostaw leków, a Komisja współpracuje z państwami członkowskimi, by wyjaśnić obowiązki dotyczące ciągłych dostaw dla przemysłu i hurtowników.

Polski minister zdrowia Łukasz Szumowski mówił w czwartek, że problem z dostępnością leków dotyczy całej Europy i wiąże się m.in. z problemami z produkcją w Chinach substancji czynnej. Wydawane w Brukseli Politico podało, że tylko w lipcu pacjenci z rakiem nie byli w stanie uzyskać dostępu do leczenia we Włoszech, niedobory leków neurologicznych osiągnęły "niespotykaną skalę" w Polsce, a całkowita liczba niedostępnych leków w Belgii osiągnęła nowy rekord.

Portal zaznaczył, że farmaceuci i organizacje zajmujące się problemem od lat wskazywali, że problem nasilenia się niedoborów częściowo wynika z zależności od ograniczonej liczby dostawców zagranicznych.

Na początku tygodnia Naczelna Izba Aptekarska alarmowała, że niedostępnych dla pacjentów jest prawie 500 leków stosowanych m.in. w cukrzycy, nadciśnieniu, chorobach tarczycy, astmie, POChP i alergii. Dodała, że początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednak obecnie zaczyna również brakować popularnych leków generycznych.

W ubiegłym tygodniu Europejska Agencja Leków opublikowała dwa dokumenty dotyczące zgłaszania niedoborów w UE oraz poradnik dobrych praktyk w sprawie komunikowania o problemach z niedostępnością.

Na poziomie UE funkcjonuje grupa zadaniowa, której zadaniem ma być zajmowanie się problemem niedoborów i prowadzeniem skoordynowanych działań mających im przeciwdziałać. "Grupa pilotuje obecnie projekt wymiany informacji o niedoborach leków między właściwymi organami" - poinformowała Paduraru.

Kwestia ta była również omawiana na posiedzeniach Rady UE przy różnych okazjach.

"Ostatecznie to państwa członkowskie ponoszą odpowiedzialność za wdrażanie zobowiązań UE w ich prawie krajowym"

- zaznaczyła rzeczniczka.

Europejska Agencja Leków podkreśliła, że kluczowym graczem, jeśli chodzi o zajęcie się problemem niedoborów, jest przemysł farmaceutyczny. Wytyczne Agencji mają ułatwiać wykrywanie na wczesnym etapie braków, by powiadamiać o tym odpowiednie organy. Wskazano w nich m.in. na wspólną definicję niedoboru, która powinna umożliwić bardziej zharmonizowane podejście do zarządzania kryzysami związanymi z dostawą leków.

Rzeczniczka KE podkreśliła, że Europejska Agencja Leków i niektóre państwa członkowskie prowadzą internetowy wykaz niedoborów leków. Dyrekcja Generalna ds. Zdrowia KE organizuje jesienią specjalne spotkanie w sprawie niedoborów leków. Ma na nim być omawiane zapewnienie ciągłych dostaw dla pacjentów, a także to, jak zapewnić odpowiednie monitorowanie i wczesne powiadamianie o przerwach w dostawach.

"Komisja nadal ściśle współpracuje z państwami członkowskimi, aby opracować dodatkowe środki, by zaradzić niedoborom" - zapewniła Paduraru.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

PO nie przetrwa obecnej kadencji parlamentu? „Im słabsza Platforma, tym lepiej dla Polski”

/ Tomasz Hamrat/Gazeta Polska

  

Poseł PiS Joanna Lichocka w dzisiejszym wywiadzie w Polskim Radiu 24 przyznała, że jej zdaniem Platforma Obywatelska jest już na tyle podzielona, że w tej formule może nie przetrwać obecnej kadencji parlamentu. "Mnie to nie martwi. Uważam, że im słabsza Platforma, tym lepiej dla Polski" - dodała.

Prawdziwa medialna burza rozpętała się po wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która pytana wczoraj w TVN24, czy jej zdaniem Lewica może poprzeć projekt PiS ws. zniesienia 30-krotności składek na ZUS, jeśli nie poprze go Porozumienie Jarosława Gowina, odpowiedziała:

"Mam nadzieję, że nawet na Lewicy ekonomia ma znaczenie i przyszłość systemu emerytalnego. Jeśli zagłosują to znaczy, że są nic nie warci"

Joanna Lichocka z Prawa i Sprawiedliwości stwierdziła po tej wypowiedzi, że Kidawa-Błońska ma małe szanse, by w wyborach prezydenckich zyskać zaufanie dużej części Polaków.

[polecam:https://niezalezna.pl/297422-jedna-wypowiedz-kidawy-blonskiej-wystarczyla-by-podpasc-kilku-klubom-w-sejmie-jednoczesnie]

"Po wypowiedzi Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, która potrafiła oburzyć polityków opozycji innych klubów, widać, że nie ma potencjału, który mógłby zebrać większą grupą wyborców w wyborach prezydenckich"

- oceniła Lichocka w Polskim Radiu 24.

"Platforma Obywatelska jest w kłopocie, nie ma kandydata, który mógłby rzeczywiście sprostać w wyścigu prezydenckim Andrzejowi Dudzie, nie ma kandydata, któremu Polacy by zaufali"

- podkreśliła.

Według niej, Platforma Obywatelska jest partią "bardzo osłabioną, skłóconą wewnętrznie, w której są prowadzone bezwzględne walki".

"Uważam, że w tej formule Platforma nie przetrwa tej kadencji"

- oceniła.

"Mnie to nie martwi. Uważam, że im słabsza Platforma, tym lepiej dla Polski"

- zaznaczyła posłanka PiS.

Lichocka pytana, czy jej zdaniem marszałek Senatu Tomasz Grodzki będzie kandydatem na prezydenta, powiedziała: "Po tym, jak Grodzki się zachowuje, jak mówi, przypuszczam, że uwierzył w to, że może kandydować na prezydenta". Jej zdaniem, "przemówienia Grodzkiego, jego wypowiedzi - takie pompatyczne, pokazują, że ego marszałka Grodzkiego jest ogromne".

[polecam:https://niezalezna.pl/297341-medyczne-oredzie-nowego-marszalka-senatu-bylo-o-zatruciu-wirusem-i-chorobie-ktora-sie-konczy]

"Wystarczyłoby pokazywać jego przemówienia, żeby ludzie zobaczyli, że ten teatr nie do końca jest wart zaufania"

- oceniła Lichocka.

Grodzki został wybrany we wtorek marszałkiem Senatu X kadencji izby. Poparło go 51 senatorów. Na Stanisława Karczewskiego (Prawo i Sprawiedliwość) zagłosowało 48 senatorów. Jeden senator wstrzymał się od głosu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl