F1: Gasly zaskakuje, Williams zapewnia, Grosjean się rozbija

/ haasf1team.com

  

Na pierwszym treningu przed wyścigiem o Grand Prix Wielkiej Brytanii, 10. rundą mistrzostw świata Formuły 1 nieoczekiwanie najszybszy był Francuz Pierre Gasly (Red Bull). Podczas tej sesji "wyróżnił się" również Francuz Romain Grosjean (Haas), który rozbił swój bolid przy wyjeździe z pit stopu. Robert Kubica zanotował najgorszy czas, a Claire Williams po raz kolejny zapewniła, że zespół nie szuka następcy Polaka.

Williams jako jedyny nie zdobył w tym sezonie jeszcze ani jednego punktu, a Kubica i Brytyjczyk George Russell zwykle zajmują ostatnie lokaty w kwalifikacjach i wyścigach. W piątkowej, pierwszej sesji treningowej przed Grand Prix Wielkiej Brytanii Polak miał o prawie pięć sekund gorszy czas okrążenia od najszybszego Francuza Pierre'a Gasly'ego (Red Bull).

Robert robi to, co do niego należy. Z tego co wiem, nie ma tu mowy o żadnej frustracji, w każdym razie nie po naszej stronie. On pewnie w jakimś stopniu ją odczuwa, bo nie ma takiego samochodu, jaki chciałby mieć. Nikt jednak nie myśli o zastąpieniu Roberta w tym sezonie. Absolutnie nie

- powiedziała Williams.

Zaskakujące wyniki pierwszego treningu. Gasly był najszybszy

Dopiero na czwartej pozycji sesję treningową zakończył drugi z kierowców Mercedesa GP, broniący tytułu i prowadzący w tegorocznym cyklu reprezentant gospodarzy Lewis Hamilton. Był wolniejszy od Gasly'ego o 0,949 s.

Podczas tej sesji "wyróżnił się" Francuz Romain Grosjean (Haas), który stracił kontrolę nad pojazdem i uderzył w barierkę przy wyjeździe z alei serwisowej. Trening został też na krótko przerwany na czas usunięcia z toru bolidu Fina Kimiego Raikkonena (Alfa Romeo), który zatrzymał się z powodu awarii.

Wypadki w F1 zdarzają się dość często, ale nie przy takich prędkościach...

Grosjean i Raikkonen zostali sklasyfikowani tuż nad Kubicą, a minimalnie lepszy od nich czas okrążenia miał drugi z kierowców Williamsa - Brytyjczyk George Russell, który zajął 17. miejsce.

Drugi trening zaplanowano na godzinę 15. W sobotę o 12 odbędzie się trzecia sesja, a o 15 - kwalifikacje. Start niedzielnego wyścigu o 15.10.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", a jutro - w inne media? Gosiewska komentuje blokadę Empiku

/ Zdjęcie ilustracyjne / foto w tle: Jan Środa/Gazeta Polska

  

- To jest ograniczanie wolności słowa. (...) Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", ale to może być podstawą do działań wobec innych mediów. Dziennikarze powinni być w takich kwestiach bardzo solidarni i wzajemnie się wspierać, niezależnie od wytycznych redakcji, w których pracują - tak sprawę blokady Empiku wobec "Gazety Polskiej" skomentowała poseł PiS, Małgorzata Gosiewska, w rozmowie z Dorotą Kania w Polskim Radiu 24.

W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką? Taką informację podała na Twitterze rzeczniczka Empiku, Monika Marianowicz. Do sprawy odniosło się już Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP), które uznało działania Empiku za naruszenia zasady wolności słowa. 

[polecam:https://niezalezna.pl/281025-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-reaguje-na-blokade-w-empiku-to-niedopuszczalna-praktyka]

- To jest ograniczanie wolności słowa. Ja mam nadzieję, że tak samo ocenią to dziennikarze innych gazet, innych stacji radiowych i telewizyjnych, że zadziała tutaj solidarność dziennikarska. Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", ale to może podstawą do działań wobec innych mediów. Dziennikarze powinni być w takich kwestiach bardzo solidarni i wzajemnie się wspierać, niezależnie od wytycznych redakcji, w których pracują

- tak sprawę blokady Empiku wobec "GP" oceniła w rozmowie z Dorotą Kania w Polskim Radiu 24 poseł Małgorzata Gosiewska.

Parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości była w programie Doroty Kani pytana także o komentarze wielu polityków opozycji, którzy chcą przypisać partii rządzącej polityczną odpowiedzialność za to, co w minioną sobotę działo się w Białymstoku. Z drugiej strony, były poseł, Janusz Palikot, zamieścił na Twitterze wpis o następującej treści:

"Robić Marsze Równości non stop. I dać się pobić. Stać i czekać, aż cię zjedzą biciem. Zero reakcji. Milczenie. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo".

Zdaniem Gosiewskiej, dochodzi do próby destabilizacji sytuacji w kraju oraz do próby przedstawienia Polski jako kraju zacofanego, nacjonalistycznego, brutalnego wobec pewnych środowisk. Jest jednocześnie zdania, że w związku z manifestacjami i marszami równości, mamy do czynienia z postępującym procesem, "kiedy mniejszość próbuje narzucać większości swoją moralność, swoje postawy, swoje widzenie świata".

- Tego typu działania, marsze i manifestacje w gruncie rzeczy szkodzą samym tym środowiskom. Znam wielu przedstawicieli tego środowiska, którzy nie zgadzają się z takimi manifestacjami, bo też uważają, że im to szkodzi. Obawiam się, że eskalacja takich działań będzie prowokowała kontrreakcję i do tego to zmierza. Apele Palikota bardzo jasno pokazują, czego spodziewają się i oczekują niektórzy "politycy". Nie ma akceptacji dla takich form uprawiania polityki

- podkreśliła poseł PiS.

Jak zauważa Gosiewska, nie przyniosły efektów realizowane przez niemal cały czas trwania rządów PiS akcje i prowokacje tzw. ulicznej opozycji.

- Dlatego teraz idzie się inną drogą - próbuje się wywołać konflikt przez kwestie światopoglądowe, moralne, po to, żeby doprowadzić za wszelka cenę do destabilizacji sytuacji w kraju, oczernić ugrupowanie rządzące, spłycić w odbiorze społecznym reformy, które prowadzimy, wprowadzić chaos w kraju. A kraj przecież się rozwija, mamy wzrost gospodarczy, spada bezrobocie, przeciętnej polskiej rodzinie żyje się o wiele lepiej, niż kilka lat temu. Wszystko w Polsce dzieje się prawidłowo. Policja reaguje właściwie, manifestacje mają prawo się odbywać, są chronione przez służby państwa polskiego

- zaznaczyła parlamentarzystka.

- To jest to, czym posługuje się tzw. totalna opozycja. Nie mają programu pozytywnego, nie mają co zaproponować Polakom, nie mają przygotowanych projektów ustaw, więc proponują chaos. My mówimy "nie" - dyskutujmy, rozmawiajmy o programach, pomyślmy razem o przyszłości Polski, a nie o jej destabilizacji

- dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl