Podpalacz śmietników zatrzymany. Robił tak "z braku lepszego zajęcia"

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

Nawet na 5 lat do więzienia może trafić 43-latek, który - "z braku lepszego zajęcia" - podpalał kontenery na śmieci na jednym z osiedli w Łodzi. W wyniku jego działań zniszczony został także samochód zaparkowany przy śmietniku.

Przed sądem stanie 43-letni mężczyzna, który na łódzkim osiedlu Bałuty dla zabawy podpalał kontenery na odpady. Sygnały o jego działalności trafiały do II Komisariatu Policji w Łodzi już od początku czerwca.

"W tej sprawie przedstawiciele administracji nieruchomości na osiedlach, gdzie grasował podpalacz, złożyli dwa zawiadomienia o przestępstwie. W dodatku podczas jednego z podpaleń zniszczeniu uległ także prywatny samochód marki opel insignia należący do mieszkańca posesji, przy której podpalono jeden ze śmietników"

- podała Katarzyna Zdanowska z łódzkiej KMP.

Policjanci do ustalenia sprawcy podpaleń wykorzystali m.in. informacje przekazywane przez lokatorów oraz nagrania monitoringu. Dziś zapukali do mieszkania 43-letniego podejrzanego, który nie krył zdziwienia na widok funkcjonariuszy. Mężczyzna przyznał, że podpalał kosze na śmieci, ponieważ "nie miał lepszego zajęcia".

43-latek nie był dotychczas notowany przez policję. Okazało się jednak, że znajoma zarzuca mu, że zabrał jej rower, dlatego usłyszał zarzuty dot. uszkodzenia mienia i przywłaszczenia jednośladu, za co grozi mu do 5 lat więzienia

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

USA potępiają chińską przemoc

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com

  

Wysoki rangą przedstawiciel amerykańskiej administracji oświadczył dziś, że USA potępiają "nieuzasadnione użycie śmiercionośnej siły" przez policję podczas ostatnich starć w Hongkongu i wzywają policje oraz cywilów, by "deeskalowali sytuację".

Policja w Hongkongu i cywile są równie odpowiedzialni za deeskalację i unikanie gwałtownych konfrontacji

- powiedział rozmówca Reutera.

Agencja przypomina, że Hongkońska policja postrzeliła w poniedziałek uczestnika antyrządowej demonstracji ostrą amunicją podczas starć w dzielnicy Sai Wan Ho. 21-letni mężczyzna przeszedł operację i jest w stanie krytycznym.

Według źródeł medycznych dziennika "South China Morning Post" postrzelony 21-latek o nazwisku Chow przeszedł operację wątroby i nerki, ale jego stan wciąż jest krytyczny.

Napięcia wzrosły w piątek w związku z doniesieniami o śmierci 22-letniego studenta, który – jak wielu przypuszcza – w nocy z 3 na 4 listopada spadł z wysokości w pobliżu miejsca starć z policją, uciekając przed wystrzelonym przez nią gazem łzawiącym. Demonstrantów dodatkowo rozgniewało aresztowanie kilku prodemokratycznych posłów hongkońskiego parlamentu, którym zarzuca się utrudnianie pracy izby w maju.

Pod presją trwających od czerwca protestów rząd Hongkongu wycofał kontrowersyjny projekt nowelizacji prawa ekstradycyjnego, ale nie przychylił się do żadnego z pozostałych postulatów zgłaszanych przez demonstrantów. Żądają oni m.in. demokratycznych wyborów władz regionu i niezależnego śledztwa w sprawie działań policji, której zarzucają brutalność i używanie nadmiernej siły.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl