Pierwszy taki przeszczep w Małopolsce

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przeprowadzili pierwszy w województwie małopolskim przeczep nerki od dawcy żywego. Młody pacjent i jego krewny czują się dobrze.

Szpital Uniwersytecki w Krakowie od ubiegłego roku planował transplantacje nerek od dawców żywych. Na wstępnej liście w regionie jest 10 par.

10 lipca lekarze ze Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie przeprowadzili pierwszy w województwie małopolskim przeczep nerki od dawcy żywego.

„Wszystko się udało. Zarówno dawca jak i biorca czują się dobrze”

– powiedział w piątek prof. Piotr Richter, kierownik Oddziału Klinicznego Chirurgii Ogólnej, Onkologicznej i Gastroenterologicznej SU. Prof. Richter kierował podczas operacji zespołem chirurgów, nefrologów, urologów, transplantologów i anestezjologów.

Przeszczepienia nerek wykonywane są przede wszystkim od dawców zmarłych. W Krakowie operacje takie przeprowadza Szpital Uniwersytecki i Szpital Jana Pawła II. W 2018 r. w Szpitalu Uniwersyteckim od dawców zmarłych przeszczepiono 28 nerek, a w Szpitalu Jana Pawła II - 46.

Jak udowodniono, nerki od dawców żywych funkcjonują dłużej niż te pobrane od dawców zmarłych, co wynika m.in. z krótkiego czasu niedokrwienia - nerka od dawcy żywego jest natychmiast wszczepiana, a od dawcy zmarłego przed wszczepieniem jest transportowana i przechowywana w stanie hipotermii.

Według danych "Poltransplantu" w 2018 r. w Polsce przeszczepiono 884 nerki od dawców zmarłych, a od dawców żywych - 40. Na przeszczep nerki oczekuje ponad 1,2 tys. Polaków. W krajach skandynawskich ok. 50 proc. narządów pochodzi od dawców żywych.

W grudniu 2017 r. Szpital Uniwersytecki w Krakowie uzyskał zgodę ministra zdrowia i zgodę centrum Organizacyjno-Koordynującego ds. Transplantacji „Poltransplant” na pobieranie i przeszczepianie nerek od dawców żywych. Na rozwój transplantologii, w tym wyposażenie w specjalistyczną aparaturę, ośrodek przeznaczył ponad 2 mln zł (ponad 1,7 mln dofinansowania z resortu zdrowia) w latach 2017-2018.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Zatrzymano działacza krytykującego chińskie władze ws. epidemii koronawirusa

/ pixabay.com

  

Chińska policja zatrzymała działacza Xu Zhiyonga, który zarzucał władzom, że nieumiejętnie radziły sobie z epidemią koronawirusa. Znaleziono go w czasie kontroli rzekomo związanej z epidemią – podał w poniedziałek hongkoński dziennik „South China Morning Post”.

47-letni Xu ukrywał się przed władzami od grudniowego spotkania w mieście Xiamen, gdzie wraz z innymi działaczami rozmawiał na temat „transformacji demokratycznej w Chinach”. Według aktywistów policja prowadziła w domach jego znajomych i sympatyków kontrole pod pretekstem walki z epidemią koronawirusa.

Xu został znaleziony w czasie jednej z takich kontroli w mieszkaniu kantońskiej prawniczki Yang Bin. Yang potwierdziła, że policjanci zabrali ją, jej męża i syna oraz Xu. W niedzielę wieczorem wszyscy poza Xu zostali zwolnieni – podał „SCMP”.

Na początku lutego Xu opublikował w mediach społecznościowych artykuł, w którym wezwał przywódcę ChRL Xi Jinpinga, aby podał się do dymisji. Zarzucił przy tym Xi „nieumiejętność radzenia sobie z poważnymi kryzysami”, za przykłady podając wojnę handlową USA-Chiny, antyrządowe protesty w Hongkongu i epidemię koronawirusa.

Nie sądzę, że jest pan łotrem, a jedynie kimś niezbyt mądrym. Dla dobra publicznego ponownie proszę: niech pan ustąpi, panie Xi Jinping

 - napisał 47-latek, cytowany przez „SCMP”.

Większość internautów krytykowała jedynie władze prowincji Hubei i jej stolicy – miasta Wuhan, gdzie znajduje się pierwotne ognisko epidemii. Zarzucano im, że nie zareagowały dość szybko na doniesienia o wirusie, a w pierwszej połowie stycznia usiłowały blokować informacje o epidemii.

Falę niezadowolenia w mediach społecznościowych wywołała szczególnie śmierć okulisty Li Wenlianga, który w grudniu usiłował ostrzec kolegów po fachu przed wywołującym zapalenie płuc wirusem. Wuhańska policja zarzuciła mu „rozpowszechnianie plotek” i ostrzegła, żeby zaprzestał „nielegalnych działań”. Li zmarł z powodu zakażenia koronawirusem.

W pierwszych dniach lutego Xi nakazał urzędnikom „wzmocnienie zarządzania i kontroli mediów internetowych” oraz „walkę z tymi, którzy wykorzystują okazję do tworzenia plotek”. Zalecił również kampanię przeciwko działaniom, które „zakłócają porządek społeczny”.

Tymczasem w Wuhanie słuch zaginął po dwóch dziennikarzach obywatelskich, którzy nagrywali i publikowali w internecie materiały na temat sytuacji w ognisku epidemii. Wśród obrońców praw człowieka narastają obawy, że Fang Bin i Chen Qiushi mogli zostać poddani przymusowej kwarantannie lub aresztowani, choć chińskie władze tego nie potwierdziły.

Do poniedziałku w całych Chinach kontynentalnych potwierdzono łącznie ponad 70,5 tys. zakażeń koronawirusem, a 1770 osób zmarło. Najwięcej infekcji i zgonów odnotowano w Hubei. Od 23 stycznia Wuhan i szereg innych miast prowincji jest poddanych kwarantannie i praktycznie odciętych od świata.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts