Młodzi kierowcy spędzą wakacje bez prawa jazdy

Zdjęcie ilustracyjne / malopolska.policja.gov.pl

  

Dwóch kierowców z terenu powiatu brzeskiego musiało pożegnać się ze swoim prawem jazdy na 3 miesiące. W obu przypadkach powodem była zawrotna prędkość, z którą poruszali się mężczyźni swoimi samochodami w terenie zabudowanym.

Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego pełnili służbę w Dębnie z wykorzystaniem radarowego miernika prędkości. W godzinach wieczornych mundurowi zatrzymali do kontroli drogowej 23-letniego kierowcę samochodu marki BMW, który pędził 130 km/h. To o 80 km/h więcej niż dozwolona prędkość w tym miejscu.

Niecałą godzinę później w tym samym miejscu prawo jazdy na 3 miesiące stracił 24-letni mieszkaniec powiatu brzeskiego. Kierując samochodem marki Renault jechał 106 km/h. Obaj Panowie zostali ukarani mandatami karnymi, na ich koncie pojawi się też 10 punktów karnych.

Nadmierna prędkość to jedna z głównych przyczyn wypadków na drodze. Pamiętajmy, że im większa prędkość pojazdu tym gorsze postrzeganie otoczenia i dłuższa droga hamowania, co może skutkować tragedią na drodze.

"Apelujemy do kierujących, aby przestrzegali dozwolonych limitów prędkości, obserwowali drogę i jej otoczenie, a także zwalniali przed przejściami dla pieszych" - pisze policja.

Bezpieczna prędkość to taka, która zapewnia kierującemu całkowite panowanie nad pojazdem oraz dostosowana do natężenia ruchu, obowiązujących limitów prędkości, warunków atmosferycznych, stanu nawierzchni i własnych umiejętności. Ponadto działania mają na celu zapewnienie szeroko rozumianego bezpieczeństwa, dlatego policjanci będą reagować również na inne naruszenia przepisów ruchu drogowego.

Przypominamy, że przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym skutkuje zatrzymaniem prawa jazdy. W I półroczu 2019 roku 30-stu kierowców w powiecie brzeskim straciło prawo jazdy dopuszczając się takiego wykroczenia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Prof. Legutko nie przebiera w słowach. Ostro dostało się ustępującej Komisji Europejskiej!

na zdjęciu Frans Timmermans i Jean-Claude Juncker / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska i Tomasz Adamowicz / Gazeta Polska

  

W europarlamencie żywiołowo dyskutowano wokół podsumowania dokonań ustępującej Komisji Europejskiej pod przewodnictwem Jean-Calaude'a Junckera. Wypowiadający się w imieniu grupy Europejskich Konserwatystów i Reformatorów europoseł PiS prof. Ryszard Legutko nie zostawił na unijnych komisarzach kończących swoją kadencję suchej nitki.

Legutko zwrócił uwagę, że odchodzącej Komisji Europejskiej można przypisać co prawda kilka zasług.

Podjęto wysiłki na rzecz większej integracji jednolitego rynku, zwiększenia pewności dostaw energii albo inwestycji w gospodarkę.
- powiedział przewodniczący EKR i docenił też plan na rzecz wzmocnienia małych i średnich gospodarstw.
 
Po chwili jednak eurodeputowany PiS zwrócił uwagę, że kadencja Jean-Calaude'a Junckera cechowała się licznymi rozczarowaniami.

Tracimy jedno z największych i najbardziej wpływowych państw członkowskich. To historyczne rozczarowanie.
- oświadczył prof. Legutko.

Polityk odniósł się do bezrefleksyjności Komisji Europejskiej w związku z brexitem.

Oczekiwałem, że taka refleksja nastąpi przed brexitem, a nie kiedy już praktycznie stał się faktem.
- powiedział.
 
Polski polityk stwierdził także, że niestety zamiast potrzebnych analiz, prowadzona jest polityka pogłębiania różnic.

Dostrzegano łamanie prawa w niektórych państwach członkowskich, mimo że nie były one łamane. Jednocześnie Komisja Europejska udawała, że nie widzi karygodnego łamania praw w tych krajach, które rzeczywiście się tego dopuszczały.
- punktował prof. Legutko.

Jako jeden z przejawów braku chęci współpracy z częścią demokratycznie wybranych rządów państw członkowskich przewodniczący EKR wskazał kwestię migracji.

Traktaty wskazują że sprawy migracji pozostają w gestii państw członkowskich. Pomimo tego, narzucono zasady, których kraje w ogóle nie chciały.
- podkreślił.

Eurodeputowany PiS ocenił, że „tak bezwzględna arogancja musiała doprowadzić do podwójnych standardów”.

UE miała służyć zbliżaniu krajów i obywateli, jednak z przykrością muszę stwierdzić, że aktualnie ustępująca Komisja była pierwszą, która oddaliła kraje i obywateli od siebie.
- skwitował polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, EKR

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl