3 lata temu było wiadomo, że będzie więcej uczniów. „Niektóre samorządy potrafią tylko narzekać”

Szkoła / Filip Blazejowski/Gazeta Polska

  

- Samorządy wiedziały, że od września w pierwszych klasach szkół średnich będą dwa roczniki uczniów, miały się przygotować. Te, które myślą perspektywicznie, potrafiły to zrobić, część potrafi tylko narzekać - wskazał dziś szef Ministerstwa Edukacji Narodowej Dariusz Piontkowski w rozmowie z Katarzyną Gójską.

"Rekrutacja do szkół średnich co roku odbywa się na początku lipca. (...) Uczniowie i ich rodzice są pełni emocji, czekając na ostateczne ogłoszenie wyników, kto się dostanie do których z wybranych liceów, techników, czy szkół branżowych"

– powiedział minister, który był gościem Sygnałów Dnia na antenie Programu 1 Polskiego Radia.

"Podobnie jest w tym roku. Emocje są troszkę większe, w dużej mierze za sprawą dziennikarzy, którzy bardzo mocno ten temat opisują, +grzeją+, jak to mówią i częściowo także dlatego, że uczniów ubiegających się o miejsca w szkołach jest więcej, co wynika z faktu, że spotykają się absolwenci gimnazjów oraz szkół podstawowych" - dodał.

Piontkowski wskazał, że samorządy wiedziały o tym, że taka sytuacja będzie i miały przygotować się na zwiększony rocznik. Z tym przygotowaniem, jak ocenił, "bywa różnie, niestety".

"Duża część samorządów przewidując większą liczbę uczniów przygotowała dużo większą liczbę miejsc. W Warszawie, gdzie jest ok. 28 tys. absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów, miasto przygotowało ponad 43 tys. miejsc więc zdecydowanie więcej niż absolwentów z samej Warszawy"

– podał.

Wskazał jednocześnie, że do każdego z dużych miast, aplikują także uczniowie z mniejszych miejscowości, czasami nawet spoza województwa.

"Stąd te miasta starają się przygotować więcej miejsc. Np. Lublin, który ma nieco ponad 5,5 tys. absolwentów przygotował ponad 13 tys. 600 miejsc" – podał. "Tak jest też w mniejszych miejscowościach, gdzie starostowie, burmistrzowie czy prezydenci przygotowali dużo większą liczbę miejsc" – dodał.

Minister podał, że w skali kraju absolwentów szkół podstawowych i gimnazjów jest ok. 730 tys., zaś szkoły średnie przygotowały ponad 830 tys. miejsc dla absolwentów gimnazjów i szkół podstawowych.

"Łącznie to w skali kraju ponad 100 tys. miejsc więcej niż uczniów" – podkreślił. Zaznaczył, że oczywiście w niektórych miejscowościach jest zapas, w innych nie.

"Stąd mówię o tym, że samorządy różnie się przygotowały. Wiedziały trzy lata temu, że będzie zmiana. (…) Samorządy, które myślą perspektywicznie potrafiły się na to przygotować. Część natomiast potrafi tylko i wyłącznie narzekać i oczekiwać od rządu, że coś zrobi"

 – zaznaczył.

"To jest taka paranoja, bo z jednej strony ci sami samorządowcy, np. prezydenci części dużych miast, mówią o tym, że chcą przejąć wszystkie kompetencje państwa, także w dziedzinie oświaty, a jednocześnie pytają ministra edukacji, co zrobi, by pomóc samorządom, które już przejęły ogromną część kompetencji" – dodał.

Minister podkreślił, że każdy uczeń ma prawo, a nawet obowiązek nauki do 18 roku życia i samorządy, zgodnie z prawem, muszą zabezpieczyć miejsca dla młodzieży.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecki prezydent nie chce debaty na temat reparacji dla Polski. Jak to wytłumaczył?

Frank-Walter Steinmeier / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w opublikowanym dziś wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" powiedział, że jest przeciwny prowadzeniu debaty na temat odszkodowań dla Polski za szkody poniesione przez nią podczas II wojny światowej. Z jakich powodów? Nie chce patrzeć wstecz...

Odpowiadając na pytanie dotyczące dyskusji w Polsce na temat odszkodowań od Niemiec, Steinmeier wyraził nadzieję, że oba kraje będą mogły "podążać drogą" pojednania zwróconą ku przyszłości, "nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz".

Steinmeier, który jutro będzie przebywał z wizytą we Włoszech, wyraził też opinię, że "nie ma pozytywnej przyszłości bez konfrontacji z przeszłością".

Prezydent Niemiec podkreślił, że właśnie z tego powodu uczestniczy w tym okresie w uroczystościach upamiętniających 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w ramach których był pod koniec sierpnia w miejscu masakry ludności cywilnej dokonanej przez SS i Wehrmacht w Toskanii w sierpniu 1944 roku.

"Chcę pokazać, że nasz udział we wspólnych uroczystościach jest dla mnie czymś więcej niż uznaniem winy niemieckiej. To przede wszystkim pragnienie zwrócenia ku przyszłości drogi pojednania, jaką kroczą wspólnie Niemcy i Włochy"

- dodał Steinmeier w wywiadzie dla włoskiego dziennika.

Następnie stwierdził, że "to jest właściwy sposób zmierzenia się z przeszłością: nie postrzegać jej za zamkniętą, ale jako wspólną odpowiedzialność za lepszą przyszłość".

"Mam nadzieję, że będziemy mogli podążać tą drogą także z Polską, nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz. To moje wielkie pragnienie i w tym duchu wypowiadałem się w przeszłości podczas moich rozmów w Polsce: podążać drogą pojednania podjętą z trudem i bólem przez pokolenia przed nami"

- powiedział Steinmeier.

Niemiecki prezydent zastrzegł, że "nie oznacza to zapominania o przeszłości, ale przyznanie się do niemieckich win i świadomość odpowiedzialności". Steinmeier zadeklarował też, że z Polską Niemcy chcą pracować nad wspólną przyszłością "w ramach relacji dobrego sąsiedztwa, zwłaszcza w optyce wspólnej europejskiej przyszłości".

Jego zdaniem uczyniono już "wiele postępów na tej drodze".

Polskie władze wielokrotnie w ostatnim czasie zapowiadały, że będą się domagać od Niemiec reparacji wojennych, gdyż, jak wyjaśniano, sprawa ta nie została po II wojnie światowej w należyty sposób załatwiona. Niemiecki rząd stoi na stanowisku, że z punktu widzenia Berlina sprawa reparacji jest zamknięta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl