Latos ws. braku leków: "To nie jest problem tylko Polski, widzimy go w całej Europie"

  

W Sygnałach Dnia gość Katarzyny Gójskiej szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos podkreślił, iż na to, że ostatnio były problemy z lekami, rzeczywiście nałożyło się kilka spraw. "To nie jest problem tylko Polski, jest on widoczny w całej Europie" - mówił. Jak dodał, "co dwa miesiące jest tworzona lista leków, których brakuje w aptekach". Kryteria są bardzo ostre. Wystarczy, że w 5 proc. aptek nie ma danego leku, on trafia na listę antywywozową i jakakolwiek forma eksportu tego leku jest zabroniona.

Resort zdrowia napisał, że otrzymuje sygnały o tymczasowym wstrzymaniu w obrocie niektórych leków, a także o występujących lokalnie brakach ich dostępności.

Warto zauważyć, że problem ten dotyczy nie tylko Polski, ale jest problemem globalnym i dotyczy także innych krajów europejskich

- zaznaczyło Ministerstwo Zdrowia.

Resort zapewnił, że wspólnie z Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym (GIF) podejmuje interwencje, które skutkują wznowieniem dostępu do tych leków.

Ponadto, aby ułatwić pacjentom dostęp do informacji, gdzie można kupić lek, którego aktualnie brakuje w danej aptece, pracownicy NFZ i GIF będą od poniedziałku (15 lipca) udzielać informacji za pośrednictwem Telefonicznej Informacji Pacjenta, dostępnej pod bezpłatnym numerem 800 190 590. Będą również informowali o dostępności zamienników leków.

M.in. o tej kwestii mówił w Sygnałach Dnia gość Katarzyny Gójskiej szef sejmowej komisji zdrowia Tomasz Latos, który podkreślił, iż na to, że ostatnio były problemy z lekami, rzeczywiście nałożyło się kilka spraw.

To nie jest problem tylko Polski, jest on widoczny w całej Europie

- mówił.

Jak dodał, "co dwa miesiące jest tworzona lista leków, których brakuje w aptekach".

Kryteria są bardzo ostre. Wystarczy, że w 5 proc. aptek nie ma danego leku, on trafia na listę antywywozową i jakakolwiek forma eksportu tego leku jest zabroniona

- poinformował.

Pytany zaś o walkę z mafią lekową stwierdził, że "to cały czas jest pogoń za sprytnymi oszustami".

My jako rząd Prawa i Sprawiedliwości wykazaliśmy się dużą determinacją nakładając wysokie sankcje finansowe i wysokie sankcje karne

- zapewnił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szokujące doniesienia "Le Monde". Rosyjscy hakerzy mieli zdominować sztab Macrona w 2017 roku

/ / Wladimir Putin i Emmanuel Macron / / Kremlin.ru [CC BY 4.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/4.0)]

  

„Hakerzy pracujący dla wywiadu wojskowego Rosji wykradli maile sztabu wyborczego Emmanuela Macrona przed wyborami prezydenckimi we Francji w 2017 roku” – podał dziś dziennik „Le Monde”. Dziennikarze gazety powołują się na  ustalenia specjalnego zespołu Google'a i organizacji FireEye.

FireEye specjalizuje się w tropieniu bardzo wyrafinowanych przestępstw cybernetycznych, zwłaszcza związanych z rosyjskimi służbami. Analizy FireEye i Google'a potwierdziły, że dwa zespoły hakerów powiązane z GRU zaatakowały zaplecze wyborcze Macrona.

Najpierw grupa APT28 w marcu 2017 roku rozpoczęła ataki typu spear phishing, polegające na wysyłaniu maili od rzekomo zaufanego nadawcy, których celem jest uzyskanie poufnych informacji, takich jak hasła dostępowe. Według Google'a w maju 2017 roku, na dwa dni przed drugą tura wyborów prezydenckich we Francji, grupa Sandworm, rozpoczęła następną rundę ataków, przy użyciu tej samej metody.

Macron oskarżył wtedy Rosję o to, że prowadzi we Francji "operację destabilizacji", która miała na celu "sianie niepokoju i dezinformacji".

W lutym "Financial Times" napisał, że grupa APT28, łączona z cyberatakami na Demokratów w USA i wyciekiem maili sztabu Macrona, działa jak agencja wywiadowcza, "gromadząca dane geopolityczne i informacje pomagające w kształtowaniu rosyjskiej polityki".

"FT" napisał też wówczas, powołując się na FireEye, że hakerzy z grupy Sandworm "są bardziej dyskretni niż APT28, ale atakują wiele rządów i władz lokalnych w Europie za pomocą spersonalizowanych ataków (spear phishing), zwłaszcza w Polsce".

Japońska firma Trend Micro zajmująca się cyberbezpieczeństwem jako pierwsza w kwietniu 2017 roku ostrzegła, że APT28 atakuje sztab wyborczy Macrona, ale informacji tych nie udało się wtedy potwierdzić. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl