Huber: wszyscy jesteśmy bohaterami

/ fivb

  

Polscy siatkarze wygrali w Chicago z Iranem 3:1 w swoim drugim meczu turnieju finałowego Ligi Narodów i wywalczyli awans z grupy B do półfinału.

Po meczu na antenie Polsatu Sport szczęśliwy środkowy bloku Norbert Huber powiedział:

Uważam, że wszyscy jesteśmy bohaterami. Zrobiliśmy coś super. Wygraliśmy dwa mecze, nikt na nas nie stawiał. Nasze akcje w tym turnieju idą w górę i mam nadzieję, że to nie koniec. W sobotę gramy półfinał. Liczę, że znów pokażemy dobrą siatkówkę, a jeśli przegramy, to z podniesioną głową. Ale nie przyjechaliśmy tutaj położyć się przed rywalami. Jak już jesteśmy w półfinale, to zrobimy wszystko, żeby awansować do finału i wygrać ten turniej. Z kim w półfinale? Pokonaliśmy już pierwszą i drugą drużynę rundy zasadniczej Ligi Narodów, więc w półfinale niech gra z nami, kto chce.

Przyjmujący Bartosz Bednorz dodał:

Cieszę się ogromnie z tego, że mogę być częścią tego wspaniałego zespołu. Po raz kolejny zostawiliśmy "serducho". Proszę mi wierzyć, że nie mamy teraz siły, ledwo stoimy na nogach, ale wywalczyliśmy sobie ten awans do półfinału. W piątek mamy wolne, to dzień na regenerację. Będziemy odpoczywać, leżeć do góry nogami. Musimy dobrze zjeść i skupić się już na półfinale. Z kim chciałbym tam zagrać? W tym turnieju nie ma słabych drużyn i trzeba się liczyć, że każdy mecz będzie taki jak nasz z Iranem i dzień wcześniej z Brazylią. Musimy być na to gotowi. Nie jest istotne, z kim teraz się zmierzymy. Każdy jest mocny, z każdym już kiedyś graliśmy. Pozostaje kwestia dobrego przygotowania się do każdego przeciwnika.

A uśmiechnięty od ucha do ucha atakujący Łukasz Kaczmarek podsumował

Nikt się tego nie spodziewał. Piszemy ciekawą historię. Zrobiliśmy naprawdę coś niesamowitego. Wygraliśmy dwa mecze w grupie, jesteśmy w półfinale. Ale jeszcze dużo przed nami. Walczymy dalej i na pewno miło będzie przywieźć z Chicago jakiś medal. W tym meczu było trudniej niż z Brazylijczykami. Dzień wcześniej nie ciążyła na nas presja. Gdybyśmy przegrali 0:3, każdy powiedziałby, że graliśmy z wielką Brazylią i trudno. A dzisiaj mieliśmy świadomość, że zwycięstwo premiowało nas awansem do półfinału. Z tyłu głowy było, że musimy wygrać, bo w przeciwnym razie zwycięstwo nad Brazylią może nam nic nie dać. Było dużo presji. W pierwszym secie Irańczycy zagrali super, ale później wyszliśmy zdeterminowani, nie opadliśmy z sił, nie poddaliśmy się. I wywalczyliśmy awans do półfinału.

Wymiana jak z gry komputerowej

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", a jutro - w inne media? Gosiewska komentuje blokadę Empiku

/ Zdjęcie ilustracyjne / foto w tle: Jan Środa/Gazeta Polska

  

- To jest ograniczanie wolności słowa. (...) Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", ale to może być podstawą do działań wobec innych mediów. Dziennikarze powinni być w takich kwestiach bardzo solidarni i wzajemnie się wspierać, niezależnie od wytycznych redakcji, w których pracują - tak sprawę blokady Empiku wobec "Gazety Polskiej" skomentowała poseł PiS, Małgorzata Gosiewska, w rozmowie z Dorotą Kania w Polskim Radiu 24.

W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką? Taką informację podała na Twitterze rzeczniczka Empiku, Monika Marianowicz. Do sprawy odniosło się już Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (CMWP SDP), które uznało działania Empiku za naruszenia zasady wolności słowa. 

[polecam:https://niezalezna.pl/281025-centrum-monitoringu-wolnosci-prasy-reaguje-na-blokade-w-empiku-to-niedopuszczalna-praktyka]

- To jest ograniczanie wolności słowa. Ja mam nadzieję, że tak samo ocenią to dziennikarze innych gazet, innych stacji radiowych i telewizyjnych, że zadziała tutaj solidarność dziennikarska. Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", ale to może podstawą do działań wobec innych mediów. Dziennikarze powinni być w takich kwestiach bardzo solidarni i wzajemnie się wspierać, niezależnie od wytycznych redakcji, w których pracują

- tak sprawę blokady Empiku wobec "GP" oceniła w rozmowie z Dorotą Kania w Polskim Radiu 24 poseł Małgorzata Gosiewska.

Parlamentarzystka Prawa i Sprawiedliwości była w programie Doroty Kani pytana także o komentarze wielu polityków opozycji, którzy chcą przypisać partii rządzącej polityczną odpowiedzialność za to, co w minioną sobotę działo się w Białymstoku. Z drugiej strony, były poseł, Janusz Palikot, zamieścił na Twitterze wpis o następującej treści:

"Robić Marsze Równości non stop. I dać się pobić. Stać i czekać, aż cię zjedzą biciem. Zero reakcji. Milczenie. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo".

Zdaniem Gosiewskiej, dochodzi do próby destabilizacji sytuacji w kraju oraz do próby przedstawienia Polski jako kraju zacofanego, nacjonalistycznego, brutalnego wobec pewnych środowisk. Jest jednocześnie zdania, że w związku z manifestacjami i marszami równości, mamy do czynienia z postępującym procesem, "kiedy mniejszość próbuje narzucać większości swoją moralność, swoje postawy, swoje widzenie świata".

- Tego typu działania, marsze i manifestacje w gruncie rzeczy szkodzą samym tym środowiskom. Znam wielu przedstawicieli tego środowiska, którzy nie zgadzają się z takimi manifestacjami, bo też uważają, że im to szkodzi. Obawiam się, że eskalacja takich działań będzie prowokowała kontrreakcję i do tego to zmierza. Apele Palikota bardzo jasno pokazują, czego spodziewają się i oczekują niektórzy "politycy". Nie ma akceptacji dla takich form uprawiania polityki

- podkreśliła poseł PiS.

Jak zauważa Gosiewska, nie przyniosły efektów realizowane przez niemal cały czas trwania rządów PiS akcje i prowokacje tzw. ulicznej opozycji.

- Dlatego teraz idzie się inną drogą - próbuje się wywołać konflikt przez kwestie światopoglądowe, moralne, po to, żeby doprowadzić za wszelka cenę do destabilizacji sytuacji w kraju, oczernić ugrupowanie rządzące, spłycić w odbiorze społecznym reformy, które prowadzimy, wprowadzić chaos w kraju. A kraj przecież się rozwija, mamy wzrost gospodarczy, spada bezrobocie, przeciętnej polskiej rodzinie żyje się o wiele lepiej, niż kilka lat temu. Wszystko w Polsce dzieje się prawidłowo. Policja reaguje właściwie, manifestacje mają prawo się odbywać, są chronione przez służby państwa polskiego

- zaznaczyła parlamentarzystka.

- To jest to, czym posługuje się tzw. totalna opozycja. Nie mają programu pozytywnego, nie mają co zaproponować Polakom, nie mają przygotowanych projektów ustaw, więc proponują chaos. My mówimy "nie" - dyskutujmy, rozmawiajmy o programach, pomyślmy razem o przyszłości Polski, a nie o jej destabilizacji

- dodała.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Polskie Radio 24, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl