Czego się nie robi dla sondażowych korzyści? Schetyna odciął się od pomysłów Trzaskowskiego

Rafal Trzaskowski Grzegorz Schetyna / fot. Tomasz Adamowicz/Gazeta Polska

  

Grzegorz Schetyna dał się poznać jako polityk, który potrafi błyskawicznie zmienić zdanie. Można odnieść wrażenie, że doraźne polityczne korzyści, w zależności od aktualnych sondaży, dominują narrację szefa Platformy. Wczoraj Schetyna zdecydowanie odciął się od "tęczowych" pomysłów Rafała Trzaskowskiego, twierdząc, że nie przystają one do programu powstającej właśnie w wielkich bólach koalicji. - Podpisanie karty LGBT było przedwyborczym zobowiązaniem prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego, natomiast to w żaden sposób nie przystaje do naszego programu, my nie idziemy z tym na pierwszej linii programu - powiedział Schetyna.

Szef PO został w programie "Kropka nad i" w TVN24  zapytany, czy nie czuje się wtłoczony w ugrupowanie, które podnosi rękę na Kościół przez LGBT i krytykę Kościoła, odpowiedział: "My nie krytykujemy Kościoła. To nie jest program ani koalicji, ani Platformy Obywatelskiej wprowadzenie (karty) LGBT. To są umowy czy zobowiązania prezydentów miast czy samorządów, to się dzieje w wielu miastach, to jest dyskutowane".

Dopytywany, czy dobrze, że prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podpisał kartę LGBT, odpowiedział:

"Uważam, że warto było, podpisał. To jest jego zobowiązanie przedwyborcze i je zrealizował, natomiast to w żaden sposób nie przystaje do naszego programu, my nie idziemy z tym na pierwszej linii programu"

Zapytany, czy wprowadzenie karty LGBT zaszkodziło PO, odpowiedział, że stworzenie z LGBT "takiego miecza przeciwko opozycji to intencjonalnie miało zaszkodzić opozycji i naszemu wynikowy wyborczemu".

"Na pewno nie pomogło i widzę, że PiS chce robić to samo, chce wprowadzać wojnę ideologiczną, uważa, że trzeba bronić Kościoła. Kościół nie jest atakowany przez nikogo"

- dodał.

Schetyna został zapytany również, czy program 500 plus na pierwsze dziecko zostanie zmieniony, jeżeli koalicji uda się wygrać wybory. "To co jest dane, musi zostać utrzymane. Jeśli chodzi o 500 plus, jeżeli chodzi o wiek emerytalny - musimy zostać tak jak jest" - dodał.

"Będziemy tworzyć zachęty przy wieku emerytalnym, żeby zostawać na rynku pracy" - zaznaczył.

"Przegraliśmy wybory w 2015 roku także dlatego, że podnieśliśmy wiek (emerytalny), nie tłumacząc skutecznie, dlaczego to robimy. Dzisiaj uważam, że trzeba dać zachęty, dać możliwości, żeby ci, którzy zostają na rynku pracy, osiągają 60-65 lat, żeby chcieli w nim zostać, żeby mogli więcej zarabiać, żeby emerytura, którą otrzymają, była bez dodatkowych opłat, może bez podatku się uda i żeby to trwało, ale żeby to był wolny wybór ludzi, którzy kończą i osiągają wiek emerytalny"

- mówił.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

FBI ostrzega: Rosja może ingerować w wybory prezydenckie w USA

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

"Rosja wciąż ma zamiar ingerować w wybory prezydenckie w USA w 2020 roku" - oświadczył dziś dyrektor FBI Christopher Wray podczas przesłuchania w komisji sprawiedliwości Senatu. Ocenił, że nałożone na Moskwę "sankcje nie zdołały odstraszyć" Kremla.

"Rosjanie są absolutnie zdecydowani próbować wpłynąć na nasze wybory"

- powiedział Wray. Pytany przez szefa komisji, republikańskiego senatora Lindseya Grahama o to, czy wszelkie kroki podjęte przeciw Moskwie okazały się niewystarczające, odparł, że Rosja "nie została wystarczająco odstraszona, by zaprzestać (ingerowania w wybory)".

Reuters przypomina, że śledztwo specjalnego prokuratora Roberta Muellera wykazało, iż Rosja ingerowała w wybory w 2016 roku, a wcześniej dochodzenie w tej sprawie prowadziło m.in FBI. Te, i wcześniejsze ustalenia FBI w tej sprawie, kwestionuje prezydent USA Donald Trump.

Wray powiedział też, że wybory do Kongresu USA w 2018 roku były dla Rosjan "próbą generalną" przed wyborami prezydenckimi.

USA nałożyły na Rosję liczne sankcje w związku z ustaleniami Muellera i amerykańskich agencji wywiadowczych, jednak tuż przed wyborami do Kongresu Wray ostrzegł, że Moskwa wciąż wykorzystuje fake newsy, szerzy propagandę i przeprowadza tajne operacje, by siać niezgodę w USA i wpłynąć na opinie wyborców.

Agencja AP zwraca uwagę, że Wray uchylił się od odpowiedzi na pytania komisji o raport Muellera, co pozwala przypuszczać - jak komentuje Associated Press - że przesłuchanie samego byłego prokuratora specjalnego, który ma w środę zeznawać w Kongresie, będzie bardzo trudne.

Graham i inni Republikanie w komisji sprawiedliwości pytali Wraya o to, jakie były początki dochodzenia w sprawie tzw. afery Russiagate. Prezydent i jego otoczenie oskarżają FBI i resort sprawiedliwości o to, że szpiegował kampanię wyborczą Trumpa w 2016 roku.

Wray powiedział jedynie, że od początku dochodzeń resortu sprawiedliwości i prokuratora federalnego Johna Durhama, prowadzonych w sprawie kontaktów osób z otoczenia Trumpa z przedstawicielami Kremla, FBI w pełni współpracowało w obydwu tych śledztwach.

Komisja sprawiedliwości przypomniała, że Trump, spytany przez dziennikarza w Helsinkach, gdzie spotkał się z prezydentem Władimirem Putinem, czy potępił w rozmowie z nim ingerencję Moskwy w wybory, odpowiedział, że usłyszane od prezydenta Rosji dementi w tej sprawie było "nadzwyczaj silne i zdecydowane".

Wray został w związku z tym zapytany o to, czy osobiście informował prezydenta o zagrożeniu, jakie dla kolejnych wyborów może stanowić teraz ingerencja Rosjan.

"Mieliśmy szereg spotkań z innymi członkami Narodowej Rady Bezpieczeństwa"

- odparł Wray.

Zapewnił, że FBI współpracuje z platformami internetowymi z sektora prywatnego w ramach walki z zagrożeniami jakie stanowią "różne formy zagranicznego przekazu i wpływu, niezależnie od tego, czy jest to propaganda czy fake newsy".

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl