Kompromitacja Legii Warszawa! Nie potrafili strzelić bramki wicemistrzom... Gibraltaru

Zdjęcie ilustracyjne / twitter.com/@LegiaWarszawa

  

Legia Warszawa zremisowała na wyjeździe z wicemistrzem Gibraltaru Europa FC 0:0 w pierwszym meczu 1. rundy eliminacji piłkarskiej Ligi Europy. Rewanż odbędzie się 18 lipca. Zwycięzca tej pary w drugiej rundzie trafi na KuPS Kuopio lub FK Witebsk.

Wicemistrz Polski rozegrał pierwszy w tym sezonie mecz o stawkę i nie może być zadowolony z jego wyniku. Na domiar złego w końcówce pierwszej połowy boisko musiał opuścić kontuzjowany Vamara Sanogo, który w letniej przerwie wrócił do Warszawy z wypożyczenia do Zagłębia Sosnowiec.

Europa FC, która we wstępnej rundzie wyeliminowała zespół Sant Julia z Andory, jest sklasyfikowana na 350. miejscu w klubowym rankingu Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) - o 289 pozycji niżej od Legii.

Tej różnicy nie udało się jednak zaznaczyć w czwartek na boisku. Wprawdzie to warszawski klub częściej atakował, ale był nieskuteczny. Nie pomogli pozyskani w ostatnich tygodniach Litwin Arvydas Novikovas ani Gruzin Walerian Gwilia.

Co więcej, rywale również mieli swoje szanse, m.in. w 21. minucie, kiedy Liam Walker był bliski pokonania Radosława Majeckiego strzałem z dystansu.

Podopieczni Aleksandara Vukovica, który został trenerem Legii na początku kwietnia, awans do kolejnej rundy będą musieli zatem zapewnić sobie 18 lipca przed własną publicznością. Trzy dni później rozegrają, również w Warszawie, pierwsze spotkanie nowego sezonu ekstraklasy - rywalem będzie Pogoń Szczecin.

Zwycięzca tej pary w drugiej rundzie trafi na KuPS Kuopio lub FK Witebsk. W Finlandii gospodarze wygrali 2:0. Aby awansować do fazy grupowej LE, legioniści muszą wyeliminować łącznie czterech rywali.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tusk ocenił Trumpa: nieprzychylny UE

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent USA Donald Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej, gorąco kibicuje brexitowi - mówił w czwartek w Polsat News b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Na uwagę, że Polska zacieśnia więzi z USA, tymczasem - jak zaznaczyła dziennikarka - Tusk jako szef Rady Europejskiej nie żałował gorzkich słów Trumpowi, b.premier odparł, że trochę czasu mu zajęło nim "brukselskie elity medialne i urzędnicze przyzwyczaiły do tego, że UE nie powinna być niema".

"W świecie obecnym, gdzie mamy za partnerów oponentów, czasami przeciwników, takie figury polityczne jak prezydent Trump, (prezydent Rosji Władimir) Putin, nawet Chińczycy - przy całej swojej tradycyjnej dyplomacji - potrafią mówić wyraziściej i mocnie co myślą i co im leży na sercu, więc ja postanowiłem i skutecznie to zrobiłem - to jeden z powodów mojej satysfakcji - że ten język brukselski stał się o wiele bardziej mięsisty, krwisty i dosadny"

- podkreślił Tusk.

Jak dodał, Donald Trump - "o tym mówiłem i będę mówił cały czas, bo od tego zależy też bezpieczeństwo i przyszłość Polski" - jest pierwszym prezydentem USA, "który otwarcie negatywnie odnosi się do UE jako faktu".

"Prezydent Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej. Stawia na relacje bilateralne, bardzo kibicuje brexitowi" - podkreślił Tusk. Zaznaczył, że podczas pierwszej rozmowy jaką miał z Trumpem pierwsze pytania prezydenta USA było: "OK, jest brexit, kto następny?" "I w głosie była ewidentna nadzieja, że UE się posypie. Więc to jest problem dla nas" - ocenił szef Rady Europejskiej.

Tusk zaznaczył, że Amerykanie mają prawo wybierać kogo chcą, a my mamy obowiązek szanować każdego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale - jak zaznaczył - nie zgadzać się kiedy występuje wbrew naszym interesom.

"To, że polski rząd postawił wszystko na dobre relacje z prezydentem Trumpem, to wcale nie znaczy, że postawił dużo na dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Tę różnicę warto czasami widzieć i rozumieć. Prezydenci są i odchodzą, a istota relacji między Europą a Ameryką, to jest solidarność, przyjaźń i współpraca, a nie izolacjonizm i brutalna handlowa konkurencja" - zauważył b.premier.

"I to jest problem. Mam wrażenie, że dzisiaj w Warszawie, we władzach mało kto to rozumie" - dodał Tusk. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl