Apache nad Bemowem Piskim. Ćwiczenia Brytyjczyków z Batalionej Grupy NATO

Zdjęcie ilustracyjne / By Julian Herzog, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=56706036

  

Brytyjczycy wchodzący w skład Batalionowej Grupy Bojowej NATO, która stacjonuje w Bemowie Piskim na Mazurach ćwiczyli w czwartek po południu na dwóch śmigłowcach AH-64 (apache). Brytyjczycy na co dzień - w Batalionowej Grupie Bojowej -zajmują się rozpoznaniem.

Otwarte dla mediów ćwiczenia przeprowadził 3. Pułk Korpusu Lotniczego Wojsk Lądowych Wielkiej Brytanii (3rd Regiment, Army Air Corps); brały w nich udział dwa śmigłowce AH-64 (apache). Żołnierze prowadzili ćwiczenia "Live Firing" - polegały one na pokazie możliwości ogniowych tego rodzaju śmigłowców. Przedstawiciel 3 Pułku Korpusu Lotniczego Wojsk Lądowych Wielkiej Brytanii Andrew Steward ocenił w rozmowie z dziennikarzami, że "dla młodszych stażem żołnierzy była to dobra okazja do poznania wyposażenia tego sprzętu".

Pierwsza tura ćwiczeń została wykonana późnym popołudniem nad poligonem w Bemowie Piskim, druga tura zaplanowana jest przed północą. Ma to pozwolić na obserwację pokazów w różnych warunkach oświetleniowych.

W ćwiczeniach z wykorzystaniem śmigłowców apache - poza Brytyjczykami - brali udział: Chorwaci, Amerykanie, Polacy i Rumuni oraz Estończycy.

Andrew Steward powiedział, że żołnierze brytyjscy, którzy wchodzą w skład Batalionowej Grupy Bojowej zajmują się w niej rozpoznaniem.

- Po rozpoznaniu sytuacji przekazujemy zdobyte informacje siłom pancernym i wojskom amerykańskim, które podejmują się kontaktu z przeciwnikiem

 - wyjaśnił Steward.

Batalionowa Grupa Bojowa rozmieszczona w Polsce jest jedną z czterech wielonarodowych batalionowych grup bojowych NATO. Powstała w ramach Wzmocnionej Wysuniętej Obecności, czyli eFP (ang. enhanced Forward Presence). Utworzenie eFP było jednym z najważniejszych osiągnięć szczytu NATO, który odbył się w Warszawie w 2016 roku. To właśnie na mocy poczynionych wtedy ustaleń w Bemowie Piskim stacjonują żołnierze ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji.

Batalionowa Grupa Bojowa stacjonująca w Polsce, której państwem ramowym są Stany Zjednoczone, liczy ok. 1300 żołnierzy, a państwami kontrybuującymi są Wielka Brytania, Rumunia i Chorwacja. Na co dzień grupa eFP współdziała z 15 Giżycką Brygadą Zmechanizowaną, a jej działania, podobnie jak w przypadku pozostałych batalionowych grup bojowych eFP, są koordynowane przez Wielonarodową Dywizję Północny-Wschód sformowaną w Elblągu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Wlk. Brytania złożyła skargę na Iran

zdjęcie ilustracyjne / flickr.com/Blondinrikard Fröberg/CC BY-SA 2.0

  

Wielka Brytania złożyła w niedzielę skargę do ONZ w związku z piątkowym przejęciem w cieśninie Ormuz brytyjskiego tankowca przez Iran. W oficjalnym liście do Rady Bezpieczeństwa i sekretarza generalnego Londyn zaprzeczył wersji incydentu przedstawianej przez Teheran.

"Nie dążymy do konfrontacji z Iranem - napisał w liście zastępca brytyjskiego ambasadora przy ONZ Jonathan Allen. - Ale nieakceptowalne jest (...) grożenie jednostce, która prowadzi legalną działalność w uznawanych międzynarodowo korytarzach".

Zdaniem strony irańskiej w piątek doszło do kolizji między brytyjskim tankowcem Stena Impero a łodzią rybacką, po której łódź zaczęła wzywać pomocy, co statek pod brytyjską flagą zignorował. Irańska Gwardia Rewolucyjna przejęła jednostkę ze względu na "nieprzestrzeganie międzynarodowego prawa morza". Jednak według właściciela tankowca statek "ściśle przestrzegał zasad nawigacji i międzynarodowych regulacji".

W liście Allen podkreślił, że Iran "twierdzi", iż statek wpłynął do cieśniny Ormuz torem wodnym dla jednostek opuszczających zatokę i nie odpowiadał na ostrzeżenia Teheranu, a także miał wyłączony system automatycznej identyfikacji. "To nieprawda" - zastrzegł Brytyjczyk.

W kontekście informacji o kolizji z łodzią rybacką Allen napisał, że "nie ma na to żadnego dowodu, a nawet jeśli do tego doszło, przebywanie Steny Impero na wodach terytorialnych Omanu oznaczało, że Iran nie miał prawa jej przechwycić" - dodał brytyjski dyplomata. Wzywał również do uwolnienia jednostki.

Zarówno tankowiec, jak i jego 23-osobowa załoga przebywają w irańskim porcie w Bandar Abbas. Władze Iranu zapowiadały, że załoga ma pozostać na statku do zakończenia śledztwa.

Po sobotnim posiedzeniu brytyjskiego rządowego sztabu kryzysowego COBRA szef brytyjskiej dyplomacji Jeremy Hunt zapowiedział, że w poniedziałek w parlamencie w Londynie zostanie wydane oświadczenie o kolejnych krokach, jakie podejmie Zjednoczone Królestwo w tej sprawie.

Przejęcie Steny Impero jest prawdopodobnie odwetem władz w Teheranie za wcześniejszą decyzję Brytyjczyków o zatrzymaniu 4 lipca irańskiego tankowca Grace 1 w pobliżu Gibraltaru w związku z podejrzeniami o próbę naruszenia sankcji UE nałożonych na Syrię. W piątek rano sąd w Gibraltarze podjął decyzję o przedłużeniu tymczasowego zatrzymania irańskiej jednostki na kolejne 30 dni. Zdaniem Teheranu zatrzymanie statku było bezprawne.

O uwolnienie Steny Impero poza Wielką Brytanią apelowała m.in. Unia Europejska, Francja i Niemcy.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl