Robbie Williams chciał się zabić! "Nie wiedziałem już, co mam robić". Bo w jego domu... "straszyło"

/ Drew de F Fawkes [CC BY 2.0 (https://creativecommons.org/licenses/by/2.0)]

  

- Pewnego dnia obudziłem się i zobaczyłem czarny cień na dole łóżka. Byłem zbyt przerażony, żeby wstać i przejść koło „tego” (...) Nie wiedziałem już, co mam robić. Nie chciałem się z tym dłużej zmagać i pomyślałem wtedy, że jeżeli nic się nie zmieni, popełnię samobójstwo - wyznaje gwiazda muzyki Robbie Williams. Po tym, jak wyprowadził się z domu, dowiedział się, iż wybudowano go na miejscu pochówku osób, które... zmarły w trakcie epidemii dżumy w XIV wieku.

Jak podaje portal wprost.pl, były wokalista zespołu Take That w rozmowie z Jo Woods w ramach podcastu „Alien Nation” poinformował, że chodzi o dom w Primrose Hill w Londynie, w którym mieszkał z byłą dziewczyną.

Według piosenkarza, czytamy, miejsce to nawiedzane było przez „dziwne” duchy. Williams wyznał, że dopiero po tym, jak wyprowadził się z domu, dowiedział się, iż wybudowano go na miejscu pochówku osób, które zmarły w trakcie epidemii dżumy w XIV wieku.

W tym czasie wciągałem dużo kokainy. Byłem w domu i słyszałem kroki na schodach. Z dnia na dzień było coraz gorzej. Ona (była dziewczyna Williamsa) myślała, że nawiedza nas jej dziadek

– mówił.

Nie wiedziałem już, co mam robić. Nie chciałem się z tym dłużej zmagać i pomyślałem wtedy, że jeżeli nic się nie zmieni, popełnię samobójstwo

– opowiadał. 

Pewnego dnia obudziłem się i zobaczyłem czarny cień na dole łóżka. Byłem zbyt przerażony, żeby wstać i przejść koło „tego”

– wyznał. Po tej sytuacji zadzwonił do swojej dziewczyny i przenieśli się do hotelu Swiss Marriott.

Później dramatycznie wytłumaczyłem mojemu agentowi, że musiałbym się zabić, gdybym został w tym domu

– dodał.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, wprost.pl


Wczytuję komentarze...

Stanowiska w KRS obsadzone. Posłowie zdecydowali bezwzględną większością głosów

  

Większość uzyskali czterej kandydaci zgłoszeni przez Prawo i Sprawiedliwość – Marek Ast otrzymał 234 głosy, Arkadiusz Mularczyk, Bartosz Kownacki i Kazimierz Smoliński po 233.

Krajowa Rada Sądownictwa składa się z 25 osób: I prezesa Sądu Najwyższego, ministra sprawiedliwości, prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego, przedstawiciela prezydenta, 15 członków wybranych spośród sędziów SN, sądów powszechnych, sądów administracyjnych i sądów wojskowych, czterech posłów oraz dwóch senatorów.

Zgodnie z ustawą, Sejm wybiera spośród posłów czterech członków Krajowej Rady Sądownictwa na czteroletnią kadencję.

Parlamentarzyści zgłosili łącznie sześciu kandydatów:

  • z Prawa i Sprawiedliwości: Marka Asta, Bartosza Kownackiego, Arkadiusza Mularczyka i Kazimierza Smolińskiego
  • z Koalicji Obywatelskiej: Kamilę Gasiuk-Pihowicz
  • z Lewicy: Joannę Senyszyn

Większość uzyskali czterej kandydaci zgłoszeni przez Prawo i Sprawiedliwość – Marek Ast otrzymał 234 głosy, Arkadiusz Mularczyk, Bartosz Kownacki i Kazimierz Smoliński po 233.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl