Szef MON zaprasza na defiladę 15 sierpnia 

/ twitter.com/MON_GOV_PL

  

Na defiladę z okazji Święta Wojska Polskiego pod hasłem "Wierni Polsce", która w tym roku upamiętni w Katowicach 100. rocznicę I Powstania Śląskiego, zaprosił w czwartek mieszkańców kraju i regionu minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

Na czwartkowym briefingu przy Pomniku Powstańców Śląskich w Katowicach, obok którego przejdzie defilada, minister oraz przedstawiciele władz samorządowych i rządowych przedstawili niektóre szczegóły przedsięwzięcia.

Serdecznie zapraszam mieszkańców woj. śląskiego, ale i całej Polski: 15 sierpnia o godzinie 14.00 w Katowicach będzie miała miejsce defilada z okazji Święta Wojska Polskiego; defilada pod hasłem 'Wierni Polsce'

 - powiedział Błaszczak.

Nawiązując do ogłoszonej w połowie maja br. decyzji, aby tegoroczna defilada z okazji Święta Wojska Polskiego odbyła się w Katowicach, minister obrony narodowej wskazał, że chodzi o upamiętnienie 100. rocznicy I powstania śląskiego oraz o uczczenie i oddanie hołdu "mieszkańcom Górnego Śląska, którzy zdecydowali o tym, że Śląsk stał się częścią Polski".

Jak podkreślił minister Błaszczak, mieszkańcy tego regionu "poświęcali swoje zdrowie i życie, żeby zachować swoją tradycję, swoją kulturę - polską tradycję i kulturę; bo śląskość to polskość".

Szef MON podał, że defilada rozpocznie się od przemarszu wojska ul. Bagienną od strony dzielnicy Szopienice, następnie al. Walentego Roździeńskiego, obok Spodka, w rejonie którego ustawiona będzie główna trybuna, następnie przez rondo gen. Jerzego Ziętka i Aleję Korfantego dotrze do pętli Słoneczna, gdzie nastąpi jej rozformowanie.

Błaszczak przekazał, że w defiladzie weźmie udział 2,6 tys. żołnierzy, 190 pojazdów i 60 statków powietrznych. Przemaszeruje 27 pododdziałów kompanii reprezentacyjnych i wystawionych zostanie 60 pocztów sztandarowych.

Defilować będą także żołnierze wojsk sojuszniczych, stacjonujący obecnie w Polsce, a więc żołnierze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Rumunii i Chorwacji. Do uczestnictwa w defiladzie w Katowicach minister obrony zaprosił też górników.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Centrum Prasowe PAP


Wczytuję komentarze...

Tusk ocenił Trumpa: nieprzychylny UE

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent USA Donald Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej, gorąco kibicuje brexitowi - mówił w czwartek w Polsat News b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Na uwagę, że Polska zacieśnia więzi z USA, tymczasem - jak zaznaczyła dziennikarka - Tusk jako szef Rady Europejskiej nie żałował gorzkich słów Trumpowi, b.premier odparł, że trochę czasu mu zajęło nim "brukselskie elity medialne i urzędnicze przyzwyczaiły do tego, że UE nie powinna być niema".

"W świecie obecnym, gdzie mamy za partnerów oponentów, czasami przeciwników, takie figury polityczne jak prezydent Trump, (prezydent Rosji Władimir) Putin, nawet Chińczycy - przy całej swojej tradycyjnej dyplomacji - potrafią mówić wyraziściej i mocnie co myślą i co im leży na sercu, więc ja postanowiłem i skutecznie to zrobiłem - to jeden z powodów mojej satysfakcji - że ten język brukselski stał się o wiele bardziej mięsisty, krwisty i dosadny"

- podkreślił Tusk.

Jak dodał, Donald Trump - "o tym mówiłem i będę mówił cały czas, bo od tego zależy też bezpieczeństwo i przyszłość Polski" - jest pierwszym prezydentem USA, "który otwarcie negatywnie odnosi się do UE jako faktu".

"Prezydent Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej. Stawia na relacje bilateralne, bardzo kibicuje brexitowi" - podkreślił Tusk. Zaznaczył, że podczas pierwszej rozmowy jaką miał z Trumpem pierwsze pytania prezydenta USA było: "OK, jest brexit, kto następny?" "I w głosie była ewidentna nadzieja, że UE się posypie. Więc to jest problem dla nas" - ocenił szef Rady Europejskiej.

Tusk zaznaczył, że Amerykanie mają prawo wybierać kogo chcą, a my mamy obowiązek szanować każdego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale - jak zaznaczył - nie zgadzać się kiedy występuje wbrew naszym interesom.

"To, że polski rząd postawił wszystko na dobre relacje z prezydentem Trumpem, to wcale nie znaczy, że postawił dużo na dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Tę różnicę warto czasami widzieć i rozumieć. Prezydenci są i odchodzą, a istota relacji między Europą a Ameryką, to jest solidarność, przyjaźń i współpraca, a nie izolacjonizm i brutalna handlowa konkurencja" - zauważył b.premier.

"I to jest problem. Mam wrażenie, że dzisiaj w Warszawie, we władzach mało kto to rozumie" - dodał Tusk. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl