Transseksualista w bliskim otoczeniu małych dzieci. Fala komentarzy w #Jedziemy

/ Zrzut ekranu z TVP Info

  

- To nie jest sytuacja wesoła, kiedy taki ciocio-wujek jest blisko dzieci. Zastanawiam się, jak blisko ta mama z nim żyje - w ten sposób Wujek Samo Zło komentował w programie Michała Rachonia #Jedziemy decyzję sądu apelacyjnego, który stwierdził, że dla małoletnich dzieci trudno dopatrywać się zagrożenia, że są w bliskim otoczeniu transseksualisty.

Redakcja "Minęła 20" dotarła wczoraj do oburzającej sprawy.

Małżonkowie zadecydowali o rozwodzie - początkowo polubownie, bez orzekania o winie. Jednak w trakcie trwania sprawy mężczyzna zorientował się, że jego żona, opiekująca się dwójką ich dzieci, pozostaje w bardzo bliskiej relacji z mężczyzną, uważającym się za kobietę i posługującym się imieniem "Emilia". W związku z tym złożył wniosek o zmianę zasad opieki nad dziećmi, ale sąd wniosek odrzucił.

Sąd nie dostrzega podstaw, aby zgodzić się z pozwanym, że obecność osoby transseksualnej w środowisku społecznym, w którym dzieci przebywają, stanowi zagrożenia dla dobra małoletnich

- informował sąd apelacyjny.

Dzisiaj w programie #Jedziemy do sprawy odnieśli się komentatorzy.

Wydaje mi się, że sąd powinien brać pod uwagę dobro dzieci. Pada stwierdzenie, że "sąd nie dopatruje się zagrożenia". Na jakiej podstawie? Chciałabym zobaczyć dowody pokazujące, że te dzieci są tam bezpieczne - pokażmy dowody, ja chcę takie dowody zobaczyć. Niepokoi mnie rysunek, którą córeczka bohatera narysowała. Rysunek siusiającej "cioci Emilii" niepokoi i to wskazywałoby, że ta sytuacja wpływa na psychikę dziecka

- mówiła Agnieszka Kamińska z Radiowej Jedynki.

Krzysztof Karnkowski powiedział, że "takie rzeczy się zdarzają i nawet nie trzeba nigdzie wyjeżdżać".

Tutaj jest kwestia dobra i komfortu psychicznego dziecka. Sądom w Polsce zdarzało się odbierać dzieci z powodów błahych. W tym przypadku jest to sytuacja trudna dla dziecka, to wymagałoby ekspertyz. Wydaje mi się, że sądy lubią ostatnio testować cierpliwość społeczeństwa i ten wyrok się w to wpisuje

- dodał.

Zdaniem Wujka Samo Zło "to nie jest sytuacja wesoła, kiedy taki ciocio-wujek jest blisko dzieci".

Zastanawiam się, jak blisko ta mama z nim żyje. Takie sytuacje pewnie będą się pojawiały, jeśli będą - nie należy ich chować pod dywan. W Polsce ten temat jest dla nas jednak nowy, ale trzeba się  z nim zderzyć. Niepokoi mnie rysunek, wiadomo, że dzieci swoje emocje przelewają na rysunek

- wskazał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecki prezydent nie chce debaty na temat reparacji dla Polski. Jak to wytłumaczył?

Frank-Walter Steinmeier / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Prezydent Niemiec Frank-Walter Steinmeier w opublikowanym dziś wywiadzie dla włoskiego dziennika "Corriere della Sera" powiedział, że jest przeciwny prowadzeniu debaty na temat odszkodowań dla Polski za szkody poniesione przez nią podczas II wojny światowej. Z jakich powodów? Nie chce patrzeć wstecz...

Odpowiadając na pytanie dotyczące dyskusji w Polsce na temat odszkodowań od Niemiec, Steinmeier wyraził nadzieję, że oba kraje będą mogły "podążać drogą" pojednania zwróconą ku przyszłości, "nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz".

Steinmeier, który jutro będzie przebywał z wizytą we Włoszech, wyraził też opinię, że "nie ma pozytywnej przyszłości bez konfrontacji z przeszłością".

Prezydent Niemiec podkreślił, że właśnie z tego powodu uczestniczy w tym okresie w uroczystościach upamiętniających 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej, w ramach których był pod koniec sierpnia w miejscu masakry ludności cywilnej dokonanej przez SS i Wehrmacht w Toskanii w sierpniu 1944 roku.

"Chcę pokazać, że nasz udział we wspólnych uroczystościach jest dla mnie czymś więcej niż uznaniem winy niemieckiej. To przede wszystkim pragnienie zwrócenia ku przyszłości drogi pojednania, jaką kroczą wspólnie Niemcy i Włochy"

- dodał Steinmeier w wywiadzie dla włoskiego dziennika.

Następnie stwierdził, że "to jest właściwy sposób zmierzenia się z przeszłością: nie postrzegać jej za zamkniętą, ale jako wspólną odpowiedzialność za lepszą przyszłość".

"Mam nadzieję, że będziemy mogli podążać tą drogą także z Polską, nie gubiąc się w debacie na temat reparacji, zwróconej wstecz. To moje wielkie pragnienie i w tym duchu wypowiadałem się w przeszłości podczas moich rozmów w Polsce: podążać drogą pojednania podjętą z trudem i bólem przez pokolenia przed nami"

- powiedział Steinmeier.

Niemiecki prezydent zastrzegł, że "nie oznacza to zapominania o przeszłości, ale przyznanie się do niemieckich win i świadomość odpowiedzialności". Steinmeier zadeklarował też, że z Polską Niemcy chcą pracować nad wspólną przyszłością "w ramach relacji dobrego sąsiedztwa, zwłaszcza w optyce wspólnej europejskiej przyszłości".

Jego zdaniem uczyniono już "wiele postępów na tej drodze".

Polskie władze wielokrotnie w ostatnim czasie zapowiadały, że będą się domagać od Niemiec reparacji wojennych, gdyż, jak wyjaśniano, sprawa ta nie została po II wojnie światowej w należyty sposób załatwiona. Niemiecki rząd stoi na stanowisku, że z punktu widzenia Berlina sprawa reparacji jest zamknięta.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl