Iglesias latami nie chciał poddać się badaniom. Sąd zdecydował - Javier jest jego synem

Julio Iglesias, / youtube.com/printscreen

  

Sąd w Walencji na wschodzie Hiszpanii uznał w środę 42-letniego Javiera Sancheza Santosa za syna znanego piosenkarza Julio Iglesiasa. Artysta latami odmawiał poddania się badaniu na potwierdzenie ojcostwa.

W orzeczeniu sąd przypomniał, że Iglesias nigdy nie wyraził zgody na porównanie kodów genetycznych, aby wykluczyć zarzuty. Sędzia wskazał też na "ogromne podobieństwo fizyczne między Santosem a Iglesiasem”.

Wprawdzie Santos już w 1992 r. wygrał przed sądem w Walencji proces o uznanie go za syna słynnego piosenkarza, ale sąd drugiej instancji anulował to orzeczenie.

Adwokat Santosa, Fernando Osuna podkreśla, że jego klient jest “wykapanym synem Julio Iglesiasa”. “Wystarczy spojrzeć na niego i zobaczyć, jak bardzo jest podobny do ojca” - powiedział Osuna. Matką Santosa jest była portugalska tancerka Maria Edite Santos.

Adwokat ujawnił, że jednym z argumentów przemawiających na korzyść Santosa było badanie genetyczne, w którym jego DNA porównano z DNA jednego z synów Iglesiasa. Badanie to, zlecone jednej z firm kryminalistycznych, powstało na bazie materiału biologicznego pochodzącego z potajemnie zebranych śmieci wyrzucanych przez pełnoprawnego potomka piosenkarza. “Ich kody DNA są niemal identyczne” - ujawnił Osuna.

Urodzony w 1943 r. Julio Iglesias jest jednym z najbardziej popularnych piosenkarzy na świecie. Artysta wydał blisko 80 albumów muzycznych. W księdze rekordów Guinnessa odnotowany jest jako piosenkarz, który nagrał najwięcej płyt w największej liczbie języków. Najczęściej śpiewa po hiszpańsku, ale także po francusku, angielsku i portugalsku.

Od 1990 r. Julio Iglesias jest w związku z Holenderką, byłą modelką Mirandą Rijnsburger. Mają pięcioro dzieci.

Iglesias ma też trójkę dzieci z pierwszego małżeństwa. Jest wśród nich światowej sławy piosenkarz Enrique Iglesias.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Tusk ocenił Trumpa: nieprzychylny UE

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent USA Donald Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej, gorąco kibicuje brexitowi - mówił w czwartek w Polsat News b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Na uwagę, że Polska zacieśnia więzi z USA, tymczasem - jak zaznaczyła dziennikarka - Tusk jako szef Rady Europejskiej nie żałował gorzkich słów Trumpowi, b.premier odparł, że trochę czasu mu zajęło nim "brukselskie elity medialne i urzędnicze przyzwyczaiły do tego, że UE nie powinna być niema".

"W świecie obecnym, gdzie mamy za partnerów oponentów, czasami przeciwników, takie figury polityczne jak prezydent Trump, (prezydent Rosji Władimir) Putin, nawet Chińczycy - przy całej swojej tradycyjnej dyplomacji - potrafią mówić wyraziściej i mocnie co myślą i co im leży na sercu, więc ja postanowiłem i skutecznie to zrobiłem - to jeden z powodów mojej satysfakcji - że ten język brukselski stał się o wiele bardziej mięsisty, krwisty i dosadny"

- podkreślił Tusk.

Jak dodał, Donald Trump - "o tym mówiłem i będę mówił cały czas, bo od tego zależy też bezpieczeństwo i przyszłość Polski" - jest pierwszym prezydentem USA, "który otwarcie negatywnie odnosi się do UE jako faktu".

"Prezydent Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej. Stawia na relacje bilateralne, bardzo kibicuje brexitowi" - podkreślił Tusk. Zaznaczył, że podczas pierwszej rozmowy jaką miał z Trumpem pierwsze pytania prezydenta USA było: "OK, jest brexit, kto następny?" "I w głosie była ewidentna nadzieja, że UE się posypie. Więc to jest problem dla nas" - ocenił szef Rady Europejskiej.

Tusk zaznaczył, że Amerykanie mają prawo wybierać kogo chcą, a my mamy obowiązek szanować każdego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale - jak zaznaczył - nie zgadzać się kiedy występuje wbrew naszym interesom.

"To, że polski rząd postawił wszystko na dobre relacje z prezydentem Trumpem, to wcale nie znaczy, że postawił dużo na dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Tę różnicę warto czasami widzieć i rozumieć. Prezydenci są i odchodzą, a istota relacji między Europą a Ameryką, to jest solidarność, przyjaźń i współpraca, a nie izolacjonizm i brutalna handlowa konkurencja" - zauważył b.premier.

"I to jest problem. Mam wrażenie, że dzisiaj w Warszawie, we władzach mało kto to rozumie" - dodał Tusk. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl