Stolica w śmieciach. Trzaskowski odpowiada

/ manfredrichter

  

- Problem z odbiorem śmieci ustąpi w ciągu najbliższych dni – w ten sposób prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski odpowiedział na pytanie, czy pociągnie do odpowiedzialności swojego zastępcę Michała Olszewskiego za opóźnienia w odbiorze nieczystości w kilku dzielnicach Warszawy.

Warszawscy radni Prawa i Sprawiedliwości zaapelowali o dymisję wiceprezydenta Warszawy odpowiedzialnego za gospodarkę odpadami Michała Olszewskiego. "Od dwóch tygodni śmieci zalewają Warszawę, ponieważ władze miasta nie są w stanie poradzić sobie z bardzo prostą usługą, jaką jest odbiór śmieci" – uzasadnił członek Rady Warszawy Sebastian Kaleta.

"To są przejściowe problemy, (...) dlatego, że mamy nowe firmy, które przejęły śmieci w czterech dzielnicach. W ciągu najbliższych dni te problemy powinny ustąpić"

- powiedział Trzaskowski.

1 lipca weszły w życie umowy z przedsiębiorstwami zajmującymi się odbiorem odpadów w stolicy. Nowi operatorzy: Partner Sp. z o.o. konsorcjum oraz BYŚ Wojciech Byśkiniewicz świadczą swoje usługi na Bielanach, Żoliborzu, Białołęce i Targówku. Tam też przy wielu posesjach zalegają nieodebrane dotąd nieczystości.

Wiceprezydent Warszawy Michał Olszewski przyznał podczas konferencji prasowej, że "zdarzają się sytuacje takie, że są przepełnione pojemniki". "Mamy podwyższoną ilość dotyczącą zgłoszeń, ale tylko w tych czterech dzielnicach" - dodał. Zapewnił, że "nie jest to sytuacja, która dotyczy całej Warszawy".

Olszewski tłumaczył, że każda nowa firma, która rozpoczęła działalność w tych dzielnicach odbiera odpady według określonego harmonogramu. Powołując się na aktualne dane mówiące, ile odpadów z Białołęki i Targówka "jest przekazywanych do zagospodarowania" oznajmił: "jest to dokładnie, codziennie ponad 200 ton. Jest to wartość wyższa niż ta, z którą mieliśmy do czynienia w czerwcu, maju, czy kwietniu, albo zbliżona". W jego ocenie jest to potwierdzeniem, że w tych dzielnicach nie dzieje się nic poza tym, że mamy problem z tymi nieruchomościami, do których firma jeszcze nie zdążyła dotrzeć" - wyjaśnił.

Od początku tego roku w Warszawie obowiązuje nowy system śmieciowy, zgodny z rozporządzeniem ministra środowiska z lipca 2017 r. Odpady zbierane są teraz w podziale na pięć frakcji: zmieszane, szkło, papier, odpady ulegające biodegradacji ze szczególnym uwzględnieniem bioodpadów, metale i tworzywa sztuczne. Wcześniej dzielono śmieci na trzy frakcje: suche segregowane, mokre zmieszane oraz szkło.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Tusk ocenił Trumpa: nieprzychylny UE

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent USA Donald Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej, gorąco kibicuje brexitowi - mówił w czwartek w Polsat News b. premier, szef Rady Europejskiej Donald Tusk.

Na uwagę, że Polska zacieśnia więzi z USA, tymczasem - jak zaznaczyła dziennikarka - Tusk jako szef Rady Europejskiej nie żałował gorzkich słów Trumpowi, b.premier odparł, że trochę czasu mu zajęło nim "brukselskie elity medialne i urzędnicze przyzwyczaiły do tego, że UE nie powinna być niema".

"W świecie obecnym, gdzie mamy za partnerów oponentów, czasami przeciwników, takie figury polityczne jak prezydent Trump, (prezydent Rosji Władimir) Putin, nawet Chińczycy - przy całej swojej tradycyjnej dyplomacji - potrafią mówić wyraziściej i mocnie co myślą i co im leży na sercu, więc ja postanowiłem i skutecznie to zrobiłem - to jeden z powodów mojej satysfakcji - że ten język brukselski stał się o wiele bardziej mięsisty, krwisty i dosadny"

- podkreślił Tusk.

Jak dodał, Donald Trump - "o tym mówiłem i będę mówił cały czas, bo od tego zależy też bezpieczeństwo i przyszłość Polski" - jest pierwszym prezydentem USA, "który otwarcie negatywnie odnosi się do UE jako faktu".

"Prezydent Trump jest nieprzychylny Unii Europejskiej. Stawia na relacje bilateralne, bardzo kibicuje brexitowi" - podkreślił Tusk. Zaznaczył, że podczas pierwszej rozmowy jaką miał z Trumpem pierwsze pytania prezydenta USA było: "OK, jest brexit, kto następny?" "I w głosie była ewidentna nadzieja, że UE się posypie. Więc to jest problem dla nas" - ocenił szef Rady Europejskiej.

Tusk zaznaczył, że Amerykanie mają prawo wybierać kogo chcą, a my mamy obowiązek szanować każdego prezydenta Stanów Zjednoczonych, ale - jak zaznaczył - nie zgadzać się kiedy występuje wbrew naszym interesom.

"To, że polski rząd postawił wszystko na dobre relacje z prezydentem Trumpem, to wcale nie znaczy, że postawił dużo na dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. Tę różnicę warto czasami widzieć i rozumieć. Prezydenci są i odchodzą, a istota relacji między Europą a Ameryką, to jest solidarność, przyjaźń i współpraca, a nie izolacjonizm i brutalna handlowa konkurencja" - zauważył b.premier.

"I to jest problem. Mam wrażenie, że dzisiaj w Warszawie, we władzach mało kto to rozumie" - dodał Tusk. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl